Dopiero wchodzę w temat i trochę siebie szukam.
Ogólnie miałam już od młodości pociąg do przebierania się - ale dopiero ostatnio zaczynam z tym jakoś się z tym rozwijać - a mam już ponad 40 lat.
Nie myślę o sobie jako "ona" chociaż postanowiłam wejść w klimat forum i będę dla Was Lexi
Oczywiście szanuję jeżeli ktoś tak się identyfikuje - u mnie to się jakoś kłóci (jeszcze) ze mną. Bardziej widzę to jako eksplorację siebie. Nie czuję żeby "ja w przebraniu" było inną "ja" niż po prostu ja.
Nie kwestionuję swojej męskości - ale przebieranie daje mi fajne odczucia i jest czymś co chcę pogłębić.
Trochę żałuję, że niema publicznych przestrzeni gdzie można bez obaw się tym pobawić.
Bardzo mi zależy na prywatności - bo nie chcę się z tego nikomu tłumaczyć ani teraz ani w przyszłości więc raczej mojej prawdziwej twarzy pokazywać nie będę - ale pokombinuję ze zdjęciami.
Chciała bym umieć doprowadzać swój wygląd do takiego stanu żeby się go nie wstydzić - przed samą sobą - nie chcę wyglądać jak facet w kiecce tylko chociaż trochę poddawać w wątpliwość - przynajmniej na zdjęcu.
Mam też jakąś potrzebę nauczenia się chodzenia w wysokich obcasach - chyba dla tego, że słyszałam, że to takie trudne.
NIe obraźcie się proszę za moją postawę.
Znalazłam to forum i podoba mi się tu kultura - i obiecuję też ją zachować i dzielić się tym co sama się nauczę.