Re: trans, okiem fachowca

12
Nie, nie jest oficjalną wykładnią. To jest tylko terminologia używana do procedur medycznych. Nikt poza pewnymi kręgami lekarzy i psychologów w ogóle się już tym nie przejmuje. Ani "transseksualizm", ani "transwestytyzm" nie są żadnymi kategoriami tożsamościowymi (no, może poza przypadkami, gdy dana osoba trans chce się tak utożsamiać). Mówimy o transpłciowości jako zagadnieniu tożsamościowym, a nie o jednostkach chorobowych nazywanych "transseksualizmem" i "transwestytyzmem". Zarówno transseksualność, jak i transwestytyczność są tylko sposobami realizacji tożsamości płciowej, ale nie określają jej.
Przypominam, że w Polsce praktycznie nie istnieje żaden system postępowania z osobami transpłciowymi ani medyczny, ani prawny. Wszystko, co się w tej kwestii dzieje, to wciąż partyzantka. Więc o jakiej oficjalnej wykładni chcesz mówić? Nawet Polskie Towarzystwo Seksuologiczne, które od jakiegoś czasu próbuje coś tam usystematyzować, nie używa już tych terminów, a mówi wprost o osobach transpłciowych. I nie stosuje kryteriów opartych na ICD, a raczej na standardach WPATH, gdzie taka terminologia odeszła już dawno do lamusa.
Poczytaj sobie to: https://pts-seksuologia.pl/sites/strona ... splciowych
Wybacz, ale nie widzę większego sensu wprowadzania tu wiedzy sprzed dziesiątków lat, która tylko niepotrzebnie mąci ludziom w głowach i utrwala starożytne schematy i mity. Naprawdę zrobiliśmy już parę kroczków do przodu, więc jeśli chcesz sprzedawać tu jakąś wiedzę, to niech ona przynajmniej będzie aktualna i rzetelna. Przepisywania ICD-10 nie ma sensu, bo to każdy może sobie wyczaić z internetu, a i tak niczego mądrego się z tego nie dowie.

PS Aha, tak na marginesie: oczywiście wiesz, że "puki co" to się inaczej pisze? Prawda? :lol:
Make make-up not war

Re: trans, okiem fachowca

13
Triss Merigold pisze: 05 paź 2024, 21:11 DSM-5
Co my tam mamy? Mamy konieczność spełnienia co najmniej dwu kryteriów z wiązki A oraz kryterium B

Dysforia płciowa u dorastających i dorosłych 302.85 (F64.1)
Wiązka A
Wyraźna niezgodność między odczuwaną/wyrażaną przez daną osobę płcią a płcią jej przypisaną, trwająca co najmniej sześć miesięcy, objawiająca się co najmniej dwoma spośród wymienionych:
1. Wyraźna niezgodność między odczuwaną/wyrażaną przez daną osobę płcią a pierwszorzędowymi i/lub drugorzędowymi cechami płciowymi (lub w przypadku młodych osób dorastających - przewidywanymi drugorzędowymi cechami płciowymi).
2. Silna potrzeba bycia pozbawionym pierwszorzędowych i/lub drugorzędowych cech płciowych z powodu wyraźnej niezgodności między odczuwaną/wyrażaną przez daną osobę płcią (lub w przypadku młodych osób dorastających - chęć uniknięcia rozwinięcia się przewidywanych drugorzędowych cech płciowych).
3. Silna potrzeba posiadania pierwszorzędowych i/lub drugorzędowych cech płciowych płci przeciwnej.
4. Silna potrzeba bycia przeciwnej płci (albo płci innej niż przypisana danej osobie).
5. Silna potrzeba bycia traktowanym jak osoba przeciwnej płci (albo płci innej niż przypisana danej osobie).
6. Wyraźne przekonanie, że dana osoba wyraża uczucia i prezentuje reakcje typowe dla płci przeciwnej (albo płci innej niż przypisana danej osobie).

B. Opisany stan powoduje istotne klinicznie cierpienie lub upośledzenie funkcjonowania społecznego, zawodowego lub w innych ważnych obszarach.

Pamiętając, że muszą być spełnione tylko dwa z A oraz B postarajcie się pobawić w dobieranie tej dwójki.
Miłej zabawy.

Koniec części pierwszej.
Jeżeli Wam się podoba będę pisała dalej.
Wydaje mi się, że warto dodać, że ścieżka A (z tego co wiem) dotyczy glównie dorastających. Kryteria dla doroslych są trochę rozluźnione.
sporo o tym na genderdysphoria.fyi (po angielsku, ale to chyba nie problem w dzisiejszych czasach?)

Jak ktoś zna podobne strony, to ja chętnie się zapoznam.

Re: trans, okiem fachowca

14
Triss Merigold pisze: 07 paź 2024, 21:36 Ten temat zostawiłam sobie na deser. Na poprzednim forum chyba jedna z moderatorek napisała posta o treści
„Ten kogo to nigdy nie podniecało niech pierwszy rzuci posta”.
Nastąpiła długa cisza aż w końcu napisała ‘Lalka’ że jej to nie podnieca. Dla nowych wyjaśniam Lalka to jest genetyczna kobieta która zaangażowała się w działanie na rzecz społeczności trans. Na tym można by właściwie skończyć. Jednak bardziej rozwinę myśl.
W klasyfikacji ICD-10 jest w dziale poświęconym Zaburzeniom preferencji seksualnych (F65) zaburzenie o nazwie transwestytyzm fetyszystyczny, obok takich przyjemnych rzeczy jak pedofilia, fetyszyzm, sado-masochizm i inne „zabawy”.

Brzmi to mniej więcej tak:
Transwestytyzm fetyszystyczny (TvF) polega na potrzebie noszenia ubrań płci przeciwnej głównie po to, by osiągnąć podniecenie seksualne i mieć wygląd osoby płci przeciwnej. Transwestytyzm fetyszystyczny odróżnia się od transwestytyzmu podwójnej roli poprzez wyraźny związek z seksualnym pobudzeniem i silną potrzebą zdjęcia ubrania, kiedy pojawia się orgazm, a pobudzenie zanika. Zaburzenie to może być wyrazem wczesnej fazy w rozwoju transseksualizmu.

Z moich obserwacji wynika, że po pewnym czasie praktykowanie TvF owa „silną potrzebą zdjęcia ubrania…” gdzieś znika i po zaspokojeniu wiele osób nadal chodzi "ładnie ubrana". Czyli co ? Do orgazmu jest TvF a potem podwójnej roli? To nie trzyma się kupy. Ważne też jest to że zgodnie z definicją może to być początek transseksualizmu (TS). Czyli TVF jest nie dobre a wynikający z niego TS już jest Ok?

Jak mi się zdaje nie tylko dla mnie nie trzymało się to kupy. W ICD-11 wykreślono transwestytyzm fetyszystyczny. Oznacza to że jest to normalna aktywność człowieka czyli uznano to za norma która nie wymaga leczenie. Choć nie do końca bo jeżeli kogoś podnieca tylko ubranie a człowiek już nie i jest to dla niego problem to jest powód by zgłosić się do specjalisty.
To nigdy nie jest tylko fetysz z tego co rozumiem. Przy glębokim wyparciu nasze mózgi sublimują (nie wiem czy to prawidlowe tlumaczenie) nasze potrzeby co może się objawiać podnieceniem seksualnym. To co piszę to też uproszczenie, bo nawet przy akceptacji (w sensie braku wyparcia) ale przy silnej euforii podniecenie też może się pojawić.
Bardzo fajny wpis na blogu (po angielsku) znaleźć można tutaj: https://stainedglasswoman.substack.com/ ... he-surface

Re: trans, okiem fachowca

16
Kamila1999 pisze: 07 gru 2025, 13:17 Szczerze czytałam parę razy i otworzyłaś mi oczy i umówiłam się na konsultacje , więc trzymajcie za mnie kciuki abym odkryła prawdziwa siebie 😊 zaluje tylko ze wcześniej nie zgłębiłam tematu
Nie przywiązuj się, proszę, za bardzo do tego, co Triss tu wypisała, bo to wiedza bardzo przestarzała i praktycznie dziś bezużyteczna. Staram się zwracać na to uwagę, ale jakoś chyba nikt się tym nie przejmuje. Nie rozumiem, skąd u Triss wzięły się takie koncepcje, żeby przedstawiać tu dawno przebrzmiałe wypisy z ICD i DSM, skoro jednak nawet w świecie medycznym i psychologicznym nastąpił już pewien postęp. Zwłaszcza że sama Triss mądrze potakiwała głową, kiedy na szkoleniu w Gdańsku w 2018 r. słuchała, jak tłumaczyłam, czym różni się rzeczywiste pojmowanie zjawisk z obszaru transpłciowości (i pokrewnych) od sztywnych medykalistycznych pojęć zapisanych w ICD i DSM. Czyli zgadzała się z tym, co mówiłam, a teraz pisze tu coś skrajnie odległego od tego.

Chcesz poznać siebie, dowiedzieć się, kim jesteś? To rozmawiaj ze sobą, a nie czytaj wypisów z ICD/DSM. Te kategorie, które są tu wypisane, wtłoczą Cię tylko w jakieś ramki i być może przez kolejne lata nie pozwolą Ci żyć pełnią siebie.
Umówiłaś się na konsultację? Bardzo dobrze! Tylko czy masz pewność, że ten konsultant to osba, której możesz zaufać i że nie sprzeda Ci dawno nieaktualnych dyrdymałów, które spowodują, że będziesz błędnie pojmować siebie samą?

Nie piszę tego ot, tak sobie. Moja historia to także historia takiej pomyłki. Dawno temu, jeszcze w końcówce lat 80., nie dysponując dostateczną wiedzą o sobie samej, wybrałam się na konsultację. Konsultant, fachowiec, seksuolog, a jakże, po pięciu minutach rozmowy ze mną wcisnął mnie w wąską kategorię diagnostyczną i kazał cieszyć się życiem. I utknęłam w tej kategorii, by dopiero po kilkunastu latach dojść do tego, jak bardzo była ona błędna. Nie daj sobie tego zrobić. A już na pewno nie ufaj temu, co Triss tu napisała.
Make make-up not war

Re: trans, okiem fachowca

17
Rozumiem doskonale co masz na myśli .może bardziej naprostuje moja sytuacje wiem czego chce wcześniej po prostu odrzucałam na siłę prawdziwą siebie ale zrozumiałam że będę żałować później że nie zaczęłam wczesniej itd. Napisałam że post otworzył mi oczy ale bardziej podwzględem takim że to z czym walczyłam i odrzucałam nie jest dziwactwem tylko tym kim jestem tak naprawdę w środku , zrozumiałam różnice pomiędzy byciem CD a Transeksualna osobą i zamierzam upewnić się ze to nie jest tylko faza albo tylko chwilowe wyrażanie siebie poprzez ubrania , chce mieć po prostu pewność że tego tak naprawdę oczekuje być kobietą 24/7 nie tylko w weekendy (oczywiście nikogo nie chce urazić itp jeśli ktoś tak odbierze to przepraszam ).Wracając pani doktor do której się umówiłam jest doświadczona z osobami w takich sytuacjach , ma bardzo dużo pozytywnych opini i należy do osób stosunkowo młodych. Jade specjalnie do Polski na tą konsultacje ale głównie dlatego że jeśli zdecyduje się na Terapię HRT wolę w norwegii prywatnie z względów osobistych oraz łatwiej w mojej sytuacji , jak wiadomo wolę porozmawiać z osobą w ojczystym języku. Ale bardzo dziękuję za troskę Pani Edyto 😊

Re: trans, okiem fachowca

18
Kamila1999 pisze: 07 gru 2025, 17:30 Rozumiem doskonale co masz na myśli .może bardziej naprostuje moja sytuacje wiem czego chce wcześniej po prostu odrzucałam na siłę prawdziwą siebie ale zrozumiałam że będę żałować później że nie zaczęłam wczesniej itd. Napisałam że post otworzył mi oczy ale bardziej podwzględem takim że to z czym walczyłam i odrzucałam nie jest dziwactwem tylko tym kim jestem tak naprawdę w środku , zrozumiałam różnice pomiędzy byciem CD a Transeksualna osobą i zamierzam upewnić się ze to nie jest tylko faza albo tylko chwilowe wyrażanie siebie poprzez ubrania , chce mieć po prostu pewność że tego tak naprawdę oczekuje być kobietą 24/7 nie tylko w weekendy (oczywiście nikogo nie chce urazić itp jeśli ktoś tak odbierze to przepraszam ).Wracając pani doktor do której się umówiłam jest doświadczona z osobami w takich sytuacjach , ma bardzo dużo pozytywnych opini i należy do osób stosunkowo młodych. Jade specjalnie do Polski na tą konsultacje ale głównie dlatego że jeśli zdecyduje się na Terapię HRT wolę w norwegii prywatnie z względów osobistych oraz łatwiej w mojej sytuacji , jak wiadomo wolę porozmawiać z osobą w ojczystym języku. Ale bardzo dziękuję za troskę Pani Edyto 😊
Dobrze, a zatem życzę powodzenia na konsultacji :)

I nie musisz mi "paniować". Wystarczy po prostu: "Edyto" ;)
Make make-up not war

Re: trans, okiem fachowca

20
Kama, super decyzja. Ja jestem już po 2 konsultacjach i jestem aż przerażony tym, jak łatwo poszło... Młoda psychoterapeutka/seksuolożka stwierdziła, że jestem oczywistym przypadkiem i tyle. Bałem się, że jest zbyt afirmująca wręcz, dlatego na kolejnym spotkaniu podyskutowaliśmy znowu i... przed nami rozmowa o skutkach HRT i świadoma zgoda... Takie rzeczy... I to wszystko w 3 tygodnie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość