Utwierdziłam się mega mocno w przekonaniu jak komfortowo czuję się w sukienkach i reszcie kobiecych ubrań i detali. Ta lekkość i inność sensoryczna jest trudna do opisania, ale z pewnością to znacie
Pierwszy raz zdecydowałam się na podróż Uberem do klubu przyjaznego LGBT. W taksówce nic nie mówiłam, jako że przed głosem w damskim wydaniu mam duże opory. Nigdy też nie spędziłam tyle czasu na zewnątrz jako Marlena. Nie powiem, emocje były różne (z tego wszystkiego nie zrobiłam ani jednego zdjęcia z tego wyjścia). Czułam ekscytację, komfort ubraniowy - mimo rajstop 20 den nie czułam zimna na mrozie - 3 stopnie. Ale też gdy już doszłam do klubu, stanęłam w drzwiach... i zawróciłam. Jeszcze nie jestem widocznie na to gotowa, na pewno raźniej byłoby z drugą crosską
Tak czy inaczej było to cenne i mocne doświadczenie. Kolejny krok do przodu gdzie satysfakcja miesza się z wątpliwościami.
Zamieszczam kilka zdjęć wykonanych w hotelu podczas relaksu oraz wyczekanego przymierzania niedawno zakupionej garderoby.