Weekend w innym mieście

1
Pierwszy raz miałam okazję wybrać się do innego miasta i wykorzystać ta cały praktycznie czas "en femme" :)

Utwierdziłam się mega mocno w przekonaniu jak komfortowo czuję się w sukienkach i reszcie kobiecych ubrań i detali. Ta lekkość i inność sensoryczna jest trudna do opisania, ale z pewnością to znacie :)
Pierwszy raz zdecydowałam się na podróż Uberem do klubu przyjaznego LGBT. W taksówce nic nie mówiłam, jako że przed głosem w damskim wydaniu mam duże opory. Nigdy też nie spędziłam tyle czasu na zewnątrz jako Marlena. Nie powiem, emocje były różne (z tego wszystkiego nie zrobiłam ani jednego zdjęcia z tego wyjścia). Czułam ekscytację, komfort ubraniowy - mimo rajstop 20 den nie czułam zimna na mrozie - 3 stopnie. Ale też gdy już doszłam do klubu, stanęłam w drzwiach... i zawróciłam. Jeszcze nie jestem widocznie na to gotowa, na pewno raźniej byłoby z drugą crosską :) No i makijaż, z tym mam największy problem i to też mnie hamuje. Mimo tutoriali z YT nie jestem w stanie samodzielnie pójść z tym do przodu, tak żeby efekty były lepsze. Nie wiem po prostu co robię źle.
Tak czy inaczej było to cenne i mocne doświadczenie. Kolejny krok do przodu gdzie satysfakcja miesza się z wątpliwościami.

Zamieszczam kilka zdjęć wykonanych w hotelu podczas relaksu oraz wyczekanego przymierzania niedawno zakupionej garderoby.
Załączniki

Re: Weekend w innym mieście

5
MoniaLiza pisze: 24 lis 2025, 17:35 Elegancko. Jak się odważyłaś na podróż uberem to uwierz, że w klubie lgbt czuła byś się jeszcze swobodniej.
Szczerze, nie wiem czy drugi raz miałabym odwagę jeszcze to powtórzyć. I ten Uber i klub - na drugi raz koniecznie z kimś. No i przeważył kiepski makijaż. Trzeźwo pomyślałam, że wyglądam na twarzy jak ... stara cyganka ;) Problem z makijażem mam taki, że inne crosski słusznie doradzają żeby ćwiczyć i próbować. A ja mimo , że robię go za każdym razem z tutorialami na YT, to w sumie nie wiem co robię źle, i za każdym razem źle wychodzi. Stoję w miejscu (w sumie się powtarzam z pierwszego wpisu ;) ) .
Jak patrzę na Twoje zdjęcie profilowe, bo rozumiem, że to autentyczna Ty na nim jesteś, to mówię wow! Tak bym chciała :)

Re: Weekend w innym mieście

6
Marlena, kiedyś się ćwiczyło takie rzeczy grupowo. Zbierało się nas kilka i robiłyśmy te makijaże zbiorowo, ucząc się na własnych błędach, podpowiedziach koleżanek i wzajemnych obserwacjach. Tutoriale z YouTuba tego nie dadzą, bo te laski w nich robią je pod swoim własnym kątem i nie biorą pod uwagę Twoich idywidualnych potrzeb, ale też subtelności twojego wyglądu. No i one też nie uwzględniają, że jednak my malujemy twarz wyjściowo męską nawet jeżeli jest na hormonach. A to jest trochę inny materiał ;)
Kiedyś były też warsztaty robione dla nas, ale nie wiem czy teraz też się takie robi.

Re: Weekend w innym mieście

7
Aśka pisze: 24 lis 2025, 22:28 Marlena, kiedyś się ćwiczyło takie rzeczy grupowo. Zbierało się nas kilka i robiłyśmy te makijaże zbiorowo, ucząc się na własnych błędach, podpowiedziach koleżanek i wzajemnych obserwacjach. Tutoriale z YouTuba tego nie dadzą, bo te laski w nich robią je pod swoim własnym kątem i nie biorą pod uwagę Twoich idywidualnych potrzeb, ale też subtelności twojego wyglądu. No i one też nie uwzględniają, że jednak my malujemy twarz wyjściowo męską nawet jeżeli jest na hormonach. A to jest trochę inny materiał ;)
Kiedyś były też warsztaty robione dla nas, ale nie wiem czy teraz też się takie robi.
No właśnie. Takie grupowe spotkanie marzyłoby mi się :) I rzeczywiście masz rację co do innego rodzaju twarzy. Moja twarz przez ostatnie kilka lat też zmieniła się na gorsze - efekt różnych depresyjnych sytuacji...

Re: Weekend w innym mieście

8
Marlena pisze: 24 lis 2025, 22:40 No właśnie. Takie grupowe spotkanie marzyłoby mi się :) I rzeczywiście masz rację co do innego rodzaju twarzy. Moja twarz przez ostatnie kilka lat też zmieniła się na gorsze - efekt różnych depresyjnych sytuacji...
Pewno takie spotkanie by dało radę zorganizować. Dziewczyny z tych samych regionów mogłyby się jakoś zmawiać w jednym miejscu, w kilka, nawet kilkanaście. My kiedyś same to sobie organizowałyśmy. Wiem że potem Trans-Fuzja takie coś organziowała też. Ale potem dalej to nie wiem, bo odpadłam od środowiska i straciłam kontakty.

Re: Weekend w innym mieście

10
Teraz można zebrać jak napisała Aśka kilka osób z okolicy dogadać się z profesjonalną makijażystką i zrobić kurs malowania. Profesjonalistka doradzi co jak pasuje do danej twarzy. Teraz to nie jest sensacja dla makijażystek to zarobek.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości