Przestało mi się chcieć. Miał tak ktoś?
1Cześć dziewczyny. Nie wiem w jakim celu to piszę. Może potrzebuję się tym z Wami podzielić. Od jakiegoś czasu przestałam przeistaczać się w ,,motyla". Mam czas i mam możliwość żeby cały czas, no może nie 24/h, ale bardzo często funkcjonować w kobiecej wersji, mam pełną szafę ubrań, w niektórych nawet na dobrą sprawę nie chodziłam. Jednak mi się nie chce. Nie czuję takiej potrzeby. Kiedyś to było nie do pomyślenia. Wykorzystywałam każdą możliwość żeby wskoczyć w ciuszki, pomalować się i gdzieś wyskoczyć lub chociaż poćwiczyć w domu chodzenie w szpilkach. Tak często czułam się kobietą, że nawet chodziły mi po głowie myśli o badaniu, o tranzycji. Nadal lubię mieć gładkie, ogolone ciało, chodzę na laser, śpię w damskiej nocnej koszuli, ale nie pamiętam kiedy odstrzeliłam się po całości. Nie wiem co się porobiło. Czy mi tego brakuje? No chyba nie, bo teraz gdy to piszę mogła bym się ładnie ubrać, pomalować i wyjść na spacer. Nie wiem, chyba po prostu wyjmę coś z szafy, namaluję sobie jakąś ładną twarz i ruszę gdzieś mój stary, zardzewiały tyłek. Może mi się odmieni...