CindyDanielleElizabeth pisze: 12 sty 2026, 9:00 Styl pisania mój i myślenia jest bardzo chaotyczny i wielu mężczyzn mówi że obciążający. Piszę tyle samo co mówię czyli dużo. Taka już jestem. Miłego poniedziałku
Re: Witam!
12
Kochane, właśnie przeżywam dramat w postaci córki która od tygodnia jest w szpitalu na zapalenie płuc po zakażeniu bakteryjnym na pneumokoka. Uczelnia WSKZ na której jestem studentką próbuje mnie skreślić z listy po ślubowaniu bo zapisałam się na 3 kierunki na raz i po miesiącu i 10 dniach. Wystawiając tabun dokunentów, zaświadczeń i legitymacji kapnęli się że studiuję dwa licencjaty na raz, jedne studia magisterskie jednolite oraz podyplomowe kończę jutro. Ostatni egzamin. Też właśnia ta uczelnia zaczyna być opisywana w newsweeku jakby była jak Collegium Humanum a cholera wcale te egzaminy nie są tak proste na MBA lub innych przedmiotach. Nie rozumiem czemu Newsweek pisze takie niesprawiedliwe i szkalujące teksty. Współczuje wszystkim uczciwym studentom z Collegium Humanum bo ta sama redaktorka zniszczyła im życie. Wszyscy potem gadają ale nie pomyślą że też wielu wykładowców straciło pracę. Pisanie tekstów to odpowiedzialność. Kochane Życzę Wam Miłego Weekendu. Trzymajcie kciuki by moja Córka szybko wyszła ze szpitala. Całuję. Boże chciałabym już wyjść all femme na dwór w szpilkach, makijażu i ładnej spódnicy. Marzenia a tak tylko bielizna bo walka ze sobą choć sercem z wami...Maya Cross pisze: 20 lut 2026, 23:32lubię czytać Twoje opowieści. Podoba mi się Twój styl pisania - taki lekki i szczery. Trzymaj się ciepła istotko
![]()
Re: Witam!
13Pozwolę sobie nie zgodzić się z taką oceną artykułu w "Newsweeku". Mniejsza z tym, co merytorycznie jest w tym artykule (nie czytałam go, bo jest płatny, a nie zamierzam sponsorować "Newsweeka", ale z przecieków z innych źródeł wiem, że z grubsza rzecz ujmując, chodzi o szwindle w tej szkole, czyli fikcyjne dyplomy za fikcyjne studia). Bo nie o merytorykę tu chodzi, lecz o Twój stosunek do tego materiału.CindyDanielleElizabeth pisze: 27 lut 2026, 23:58 Też właśnia ta uczelnia zaczyna być opisywana w newsweeku jakby była jak Collegium Humanum a cholera wcale te egzaminy nie są tak proste na MBA lub innych przedmiotach. Nie rozumiem czemu Newsweek pisze takie niesprawiedliwe i szkalujące teksty. Współczuje wszystkim uczciwym studentom z Collegium Humanum bo ta sama redaktorka zniszczyła im życie. Wszyscy potem gadają ale nie pomyślą że też wielu wykładowców straciło pracę. Pisanie tekstów to odpowiedzialność.
To, że jesteś z tą szkołą jakoś związana, nie uprawnia do bezkrytycznego podważania wszystkiego, co się o niej mówi/pisze i nazywania tego szkalowaniem. Zapewniam Cię, że cokolwiek "Newsweek" opublikował, to miał to baaaardzo dobrze udokumentowane. Takich rzeczy nie publikuje się ot tak, dla zabawy lub dla czystej przyjemności zrobienia komuś koło pióra. To na pewno materiał oparty na rzetelnych dowodach. Ani Renata Kim (bo o ile wiem, to ona jest autorką materiału w "Newsweeku") osobiście, ani "Newsweek" jako jedno z najpoważniejszych mediów opiniotwórczych w tym kraju nie pozwoliliby sobie na publikację wyssanego z palca materiału tylko po to, żeby se kogoś szkalować. To nie tak. Zwracam Twoją uwagę, że wcześniejsze materiały dziennikarskie na temat Collegium Humanum zakończyły się śledztwem w sprawie tej uczelni i aresztowaniami osób odpowiedzialnych za nieprawidłowości. Zaś Twoje użalanie się nad biednymi studentami z Collegium Humanum, którym rzekomo "redaktorka zniszczyła życie", jest co najmniej niepoważne w świetle znanych przecież doniesień o tym, jak ta uczelnia traktowała swoich studentów (tą sprawą zajmował się przecież nawet rzecznik praw obywatelskich: https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/rpo- ... odpowiedzi ).
Masz rację, że pisanie tekstów to odpowiedzialność. Przyjmij zatem do wiadomości, że wiedza o tym jest znana nie tylko Tobie, ale także redakcjom, redaktorom i dziennikarzom. Na pisanie i publikowanie tekstów bez odpowiedzialności (przynajmniej tej rozumianej jako odpowiedzialność karna za pomówienia, szkalowanie, fałszywe oskarżenia) pozwalają sobie może bulwarówki i prawackie gadzinówki, ale poważne medium głównego nurtu raczej nie. Ty natomiast jako studentka danej szkoły jesteś tylko studentką i nie wiesz o wszystkim, co dzieje się w zaciszu dziekańskich i rektorskich gabinetów. Są wiec wszelkie podstawy, by przypuszczać, że w tej sprawie to nie materiał w "Newsweeku", ale Twoja ocena tej sytuacji jest niesprawiedliwa, bo - jak podejrzewam - podyktowana wyłącznie sentymentem i emocjami.
Mówię to nie jako ktoś, kto wypowiada się, nie mając pojęcia, o czym mówi. Mówię to jako zawodowa dziennikarka i redaktorka, która wie, jak powstają takie teksty, jak autor zdobywa wiedzę i dokumentuje to, o czym chce pisać i ile czasu zajmuje przygotowanie takiego materiału. Uwierz, że jeżeli zostało to opublikowane, to ma to bardzo realne podstawy, które i autorka, i redakcja bedą w stanie udowodnić.
Make make-up not war
Re: Witam!
15
Wiadomo że dziennikarka jeżeli nie ma materiału źródłowego weryfikowalnego to nie napisze artykułu, ale jednocześnie też nie każda studentka jest oszustem w obu uczelniach. Czytałam wpis kiedyś jakiegoś Rektora który zapisał się na MBA w Collegium Humanum i pisał że głównym powodem była kwota za studia. MBA na SGH 70000zł, MBA na UW 54900 + 8000 usd za program USA, MBA na Politechnice Warszawskiej 35000-50000zł, Executive MBA na Vistuli 69000zł. MBA na WSKZ cena jak płacisz jednorazowo 9900zł.edyta pisze: 28 lut 2026, 15:24 Pozwolę sobie nie zgodzić się z taką oceną artykułu w "Newsweeku". Mniejsza z tym, co merytorycznie jest w tym artykule (nie czytałam go, bo jest płatny, a nie zamierzam sponsorować "Newsweeka", ale z przecieków z innych źródeł wiem, że z grubsza rzecz ujmując, chodzi o szwindle w tej szkole, czyli fikcyjne dyplomy za fikcyjne studia). Bo nie o merytorykę tu chodzi, lecz o Twój stosunek do tego materiału.
To, że jesteś z tą szkołą jakoś związana, nie uprawnia do bezkrytycznego podważania wszystkiego, co się o niej mówi/pisze i nazywania tego szkalowaniem. Zapewniam Cię, że cokolwiek "Newsweek" opublikował, to miał to baaaardzo dobrze udokumentowane. Takich rzeczy nie publikuje się ot tak, dla zabawy lub dla czystej przyjemności zrobienia komuś koło pióra. To na pewno materiał oparty na rzetelnych dowodach. Ani Renata Kim (bo o ile wiem, to ona jest autorką materiału w "Newsweeku") osobiście, ani "Newsweek" jako jedno z najpoważniejszych mediów opiniotwórczych w tym kraju nie pozwoliliby sobie na publikację wyssanego z palca materiału tylko po to, żeby se kogoś szkalować. To nie tak. Zwracam Twoją uwagę, że wcześniejsze materiały dziennikarskie na temat Collegium Humanum zakończyły się śledztwem w sprawie tej uczelni i aresztowaniami osób odpowiedzialnych za nieprawidłowości. Zaś Twoje użalanie się nad biednymi studentami z Collegium Humanum, którym rzekomo "redaktorka zniszczyła życie", jest co najmniej niepoważne w świetle znanych przecież doniesień o tym, jak ta uczelnia traktowała swoich studentów (tą sprawą zajmował się przecież nawet rzecznik praw obywatelskich: https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/rpo- ... odpowiedzi ).
Masz rację, że pisanie tekstów to odpowiedzialność. Przyjmij zatem do wiadomości, że wiedza o tym jest znana nie tylko Tobie, ale także redakcjom, redaktorom i dziennikarzom. Na pisanie i publikowanie tekstów bez odpowiedzialności (przynajmniej tej rozumianej jako odpowiedzialność karna za pomówienia, szkalowanie, fałszywe oskarżenia) pozwalają sobie może bulwarówki i prawackie gadzinówki, ale poważne medium głównego nurtu raczej nie. Ty natomiast jako studentka danej szkoły jesteś tylko studentką i nie wiesz o wszystkim, co dzieje się w zaciszu dziekańskich i rektorskich gabinetów. Są wiec wszelkie podstawy, by przypuszczać, że w tej sprawie to nie materiał w "Newsweeku", ale Twoja ocena tej sytuacji jest niesprawiedliwa, bo - jak podejrzewam - podyktowana wyłącznie sentymentem i emocjami.
Mówię to nie jako ktoś, kto wypowiada się, nie mając pojęcia, o czym mówi. Mówię to jako zawodowa dziennikarka i redaktorka, która wie, jak powstają takie teksty, jak autor zdobywa wiedzę i dokumentuje to, o czym chce pisać i ile czasu zajmuje przygotowanie takiego materiału. Uwierz, że jeżeli zostało to opublikowane, to ma to bardzo realne podstawy, które i autorka, i redakcja bedą w stanie udowodnić.
Mogłabym wam pokazać przedmioty jakie są na tej uczelni oraz materiały PDF które myślę że nie będą odbiegały znacznie od tych z innych uczelni na kierunku MBA.
W ostatnim czasie by uzupełnić troszkę o materiały zagraniczne kończyłam również kursy MBA i Executive MBA na Udemy, robiąc również tam projekty i zdając egzaminy. Tematy bardzo pokrewne, używane troszkę inne Case Study.
Masz rację że oskarżonych jest bardzo dużo ludzi w Collegium Humanum, 39 osób lub więcej. Edukacyjna porażka. Jako była Wykładowczyni nie rozumiem tego, bo zrobić test sprawdzający wiedzę obecnie to jest pryszcz. Można w Google/Testportalu/Microsoft Education większość uczelni wyższych jest objęta programem gdzie jako Placówki Edukacyjne dostają darmowe dostępy z USA, wystarczy mieć informatyczkę i administratorkę i można stworzyć naprawdę dobrą platformę do testowania.
Re: Witam!
16Ale czy w tym materiale pada stwierdzenie, że każdy student czy studentka jest oszustem?
Make make-up not war
Re: Witam!
17Nie chcę się wypowiadać na temat uczelni i całej tej sprawy, bo ani jej nie znam ani mnie ona niezbyt interesuje. Ale tak na marginesie dodam, że wiele artykułów zza paywalla, w tym z polskiego Newsweeka, można przeczytać wpisując ich adres w takie strony jak https://archive.is/edyta pisze: 28 lut 2026, 15:24 [...] Mniejsza z tym, co merytorycznie jest w tym artykule (nie czytałam go, bo jest płatny, a nie zamierzam sponsorować "Newsweeka", [...]