Jak sobie porównałam twoje i moje zdjęcia..... to się nadal zastanawiam: dlaczego jeszcze nie wyszłam w miasto jako Beata.
Muszę w tym roku się odważyć i wyjść.
Re: Moje przemyślenia.
14Gratuluje Magdo. Jak moglas tyle czekac na kolejne wyjście?
Całkowicie się z Tobą zgadzam Monia!MoniaLiza pisze: 13 lut 2026, 23:07 Dziwię ci się kochana, że pierwsze wyjścia zaliczyłaś kilka lat temu i tak długo zwlekałaś z następnymi. Ja bym nie wytrzymała. Po moim pierwszym wyjściu aż mnie nosiło bo nie mogłam doczekać się kolejnych. Fajnie, że jednak się przełamałaś. Co do wieku, to ja też mam coraz bardziej wyrypane co myślą inni.
Re: Moje przemyślenia.
15Aż tak długo to nie czekałam były sporadyczne wyjścia raz góra dwa w roku.
Re: Moje przemyślenia.
16Robiąc się na M. staram się aby wszystko było idealne, ale patrząc na kobiety to większość ma gdzieś jak wygląda. Próbuję dopracować każdy detal, strój, makijaż, paznokcie a one "wyszła w tym co akurat miała na sobie albo było pod ręką". Też macie takie wrażenie ?
Re: Moje przemyślenia.
17Ciski (zresztą transki girlmode'ujące na co dzień również) mają kobiecość na co dzień. Nie muszą nikomu udowadniać swojej kobiecości, ani nie muszą się wysilać, żeby zobaczyć kobietę w lustrze. Po prostu są kobietami 24/7. Nawet w wyciągniętych dresach.MagdalenaCD pisze: 16 lut 2026, 13:09 Robiąc się na M. staram się aby wszystko było idealne, ale patrząc na kobiety to większość ma gdzieś jak wygląda. Próbuję dopracować każdy detal, strój, makijaż, paznokcie a one "wyszła w tym co akurat miała na sobie albo było pod ręką". Też macie takie wrażenie ?
Z nami jest trochę inaczej. Po trosze może być to tęsknota do tych wszystkich uroczych sukienek, szpilek i kosmetyków, które zawsze były "zakazane", dlatego kiedy przychodzi to "święto" kiedy możemy je na siebie nałożyć, to korzystamy aż do przesady. Po trosze to też dysforia połączona z presją standardów kobiecej urody - patrząc w lustro prosto po przebudzeniu, nie widzimy w nim kobiety, a chciałybyśmy - stąd potrzeba "zrobienia się".
To nie jest tak że ciski się "nie starają". To my się staramy do przesady, co wynika - moim zdaniem - z tych dwóch powyższych mechanizmów. Zazwyczaj im większa pewność siebie, tym mniejsza presja by wyglądać perfekcyjnie - i dotyczy to zarówno cisek, transek, crossek, i wszystkich innych. A w przypadku nas tutaj, osób ze spektrum transkobiecości - im więcej i im częściej możemy cieszyć się doświadczeniem kobiecości, tym zazwyczaj skromniej zaczynamy się ubierać czy malować.
Oczywiście są dziewczyny (cis i trans) które po prostu uwielbiają ekstrawaganckie ciuchy i mocne makijaże, i będą je nosić niezależnie jak pewne siebie są. Ale wtedy to po prostu świadomy wybór
Re: Moje przemyślenia.
18Ja raczej wolę wyglądać zwyczajnie, choć maży mi się sukienka księżniczki czy średniowieczne suknie.
Re: Moje przemyślenia.
19Po wielu latach, poszukiwań i eksperymentów, doszłam do wniosku że trzeba wyglądać naturalnie, bez przesady w ubiorze. Kilka fajowych sukienek ma też jak i szpilki w których chodzi mi się całkiem nieźle, ale w miasto bym w nich nie wyszła.MagdalenaCD pisze: 16 lut 2026, 22:16 Ja raczej wolę wyglądać zwyczajnie, choć maży mi się sukienka księżniczki czy średniowieczne suknie.
Pozdrawiam
Beata Małaszyńska
Beata Małaszyńska
Re: Moje przemyślenia.
20Myślę, że wyglądasz tak zwyczajnie jak tylko można. Ale fajnieMagdalenaCD pisze: 16 lut 2026, 22:16 Ja raczej wolę wyglądać zwyczajnie, choć maży mi się sukienka księżniczki czy średniowieczne suknie.