Witam, od pewnego czasu urwały mi się wyjścia z szafy z uwagi na brak miejsca do przebrania.
W pracy po godzinach jak nikogo nie ma w biurze mam możliwość wskoczenia w damskie ciuszki i wyjścia na krótki spacer. Ryzyko to zawsze powrót któregoś z pracowników po godzinach pracy.
W najbliższym czasie będę mieć możliwość wyjścia jako "ona", jednak nie mam gdzie się przebrać.
Czy to dobry pomysł iść z plecakiem do jakiejś galerii i zamknięcie się w toalecie dla niepełnosprawnych na 20-30 min ? makeup, przebranie, uczesanie.
Czy myślicie że ochrona jest wyczulona na takie miejsca w galeriach zakupowych ?
Czy macie może jakieś inne pomysły?
Muszę mieć dostęp do wody i w miarę dobre światło, żeby się pomalować, później zmyć makijaż.
Auto odpada, na kolanie nie wiem gdzie bym musiał zaparkować aby nie wzbudzać podejrzeń. Poza tym przy minusowych temperaturach przebieranie, malowanie i ogólna metamorfoza jest moim zdaniem złym pomysłem.
W głowie mam albo galerię i toaletę dla niepełnosprawnych, ale ten czas 20-30 min zamknięcia w niej to średni chyba, może ktoś mieć potrzebę skorzystać i czekać, może przyjść obsługa.
Drugi pomysł to jakaś stacja paliw z taka toaleta na zewnątrz.
Może macie jakieś inne sprawdzone sposoby? pomysły?
Re: pytanie o wyjścia
2Toalety dla niepełnosprawnych nie są zbyt oblegane, ale 30 minut to i tak sporo.
Ochrony to nie interesuje dopóki ktoś tego nie zgłosi. Może klient, może ktoś od sprzątania.
Ubrania na zmianę i sprzęt trochę zajmię, więc będziesz musiał to przynieść, a potem wynieść. Jak uwzględnisz drugą kurtkę czy płaszcz to robi się sporo. Ciężko zmieścić do małego plecaka.
To już lepiej w samochodzie moim zdaniem - nawet na parkingu centrum handlowego możesz zaparkować w jakimś ustronnym miejscu, zwłaszcza jak to parking wielopoziomowy. Jak to nie będzie sobota i super popularne centrum, to nie będzie dużo ludzi i nikt Ci nie będzie przeszkadzał. Albo na parkingu przy autostradzie - zwłaszcza takim bez stacji i jedzenia.
Do makijażu jakieś lusterko z podświetleniem, bo to samochodowe jest słabe.
Do zmycia makijażu chusteczkami nie potrzebujesz łazienki.
A w ogóle to po co Ci woda?
Ochrony to nie interesuje dopóki ktoś tego nie zgłosi. Może klient, może ktoś od sprzątania.
Ubrania na zmianę i sprzęt trochę zajmię, więc będziesz musiał to przynieść, a potem wynieść. Jak uwzględnisz drugą kurtkę czy płaszcz to robi się sporo. Ciężko zmieścić do małego plecaka.
To już lepiej w samochodzie moim zdaniem - nawet na parkingu centrum handlowego możesz zaparkować w jakimś ustronnym miejscu, zwłaszcza jak to parking wielopoziomowy. Jak to nie będzie sobota i super popularne centrum, to nie będzie dużo ludzi i nikt Ci nie będzie przeszkadzał. Albo na parkingu przy autostradzie - zwłaszcza takim bez stacji i jedzenia.
Do makijażu jakieś lusterko z podświetleniem, bo to samochodowe jest słabe.
Do zmycia makijażu chusteczkami nie potrzebujesz łazienki.
A w ogóle to po co Ci woda?
"Ludzie będą się gapić, więc spraw, żeby było warto."
Re: pytanie o wyjścia
3Znam co najmniej jedną osobę której zdarzało się tak przebierać po galeriach w toalecie, więc jest to wykonalne. Ale też ta osoba nie potrzebuje mocnego makijażu, więc też i wiele czasu na malowanie się. Jeśli wyrobisz się ze wszystkim w te 20-30 minut to myślę że jest to wykonalne bez przesadnego zwracania na siebie uwagi, 20 minut to potrafi zająć... hm... problematyczna "dwójka" 

Ale czy jest to dobry pomysł? Raczej niezbyt. W końcu potencjalnie blokujesz dostęp do tej toalety komuś kto być może potrzebuje jej użyć bardziej zgodnie z jej przeznaczeniem. A ryzyko kontaktu z ochroną, choć raczej niewielkie, zawsze jest.
Jeśli szykowanie się we własnym domu odpada (domyślam się że ukrywasz się przed innymi domownikami?) to chyba najlepszą opcją byłoby spotkanie się u kogoś zaufanego i "wtajemniczonego" kto ma do tego warunki. Sporo osób też przebiera się w hotelach itp. na jakichś wyjazdach/delegacjach. Jeśli odbywają się spotkania społeczności transowej, czy queerowej ogólnie, w "branżowych" stowarzyszeniach itp. (np. takie jak w jednym wątku dziewczyny się umawiały w Katowicach), to też powinno być w miarę przyjazne miejsce do zajęcia łazienki w takim celu... z dokładnością do tego że chętnych może być więcej
ale raz widziałam dokładnie taką sytuację w takim miejscu, więc wiem że też jest to opcja.
Ale czy jest to dobry pomysł? Raczej niezbyt. W końcu potencjalnie blokujesz dostęp do tej toalety komuś kto być może potrzebuje jej użyć bardziej zgodnie z jej przeznaczeniem. A ryzyko kontaktu z ochroną, choć raczej niewielkie, zawsze jest.
Jeśli szykowanie się we własnym domu odpada (domyślam się że ukrywasz się przed innymi domownikami?) to chyba najlepszą opcją byłoby spotkanie się u kogoś zaufanego i "wtajemniczonego" kto ma do tego warunki. Sporo osób też przebiera się w hotelach itp. na jakichś wyjazdach/delegacjach. Jeśli odbywają się spotkania społeczności transowej, czy queerowej ogólnie, w "branżowych" stowarzyszeniach itp. (np. takie jak w jednym wątku dziewczyny się umawiały w Katowicach), to też powinno być w miarę przyjazne miejsce do zajęcia łazienki w takim celu... z dokładnością do tego że chętnych może być więcej
Re: pytanie o wyjścia
4Hmmm, te 20-30 minut na przebranie się i zrobienie makijażu to brzmi dość optymistycznie. Oczywiście można założyć, że jesteś biegła w makijażu, radzisz sobie z tym - że tak powiem - małym palcem, ale jednak zrobienie go od podstaw to nie jest coś, co można trzasnąć w parę minut. Pół godziny wydaje się osiągalne, ale... co jeżeli wprawy nie masz? To czas wydłuży się, może nawet znacznie. A wtedy wzrasta ryzyko, że ktoś będzie się próbował dostać awaryjnie, bo uzna, że drzwi się zacięły 
Make make-up not war
Re: pytanie o wyjścia
5Wtedy będzie trzeba udawać niepełnosprawnego/niepełnosprawną -
"Ludzie będą się gapić, więc spraw, żeby było warto."