close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie. Zgadzam się, nie pokazuj więcej tej informacji
Szczegóły polityki cookie

 Poniedziałek, 2019-10-21

  Najstarszy w Polsce portal o crossdressingu i transpłciowości
  Istniejemy od 2004 roku

  Ilość odwiedzin: 8256642, ilość odsłon: 65186843
Na skróty
 Familia
 Forum
 Co nowego na forum
 Blog
 Video
 Księga gości
Menu
Strona główna

Ogłoszenia

Aktualności

Nowości w portalu
Nasze projekty
Bieżące wydarzenia
Imprezy i spotkania
Kalendarz spotkań
Od redakcji
Listy do redakcji
Najpopularniejsze

Transpłciowość

Pojęcia
Identyfikacja
Terapia
Pomoc
Przeciw transfobii

Magazyn

Z kraju i ze świata
Zjawiska
Sławni transi
Na granicy płci
Miej świadomość
Prawo
Religia
Moda
Plusy / minusy
Ciekawostki
Na luzie

My i nasi bliscy

LadyLike
Żyć z „nią”
Ja i mój związek

Kultura

Prasa
Teatr
Filmy
Literatura
Grafika
Piosenki

Kawiarenka

Przemyślenia
Moja wielka przygoda
Mój pierwszy raz...
A to ja właśnie...
Transowe przygody
Moje przygody z Anną
Pamiętnik Alex
Wspomnienia Iwony
Opowiadania
Felietony w szpilkach
Biuta Bino

Transformacje

Dbamy o ciało
Makijaż - porady
Ubiór
Włosy i peruki
Dodatki
Tips & tricks
Jak oni to robią!
Makijaż – kurs
Z pomocą medycyny

Poradnik

Przewodnik
Rozmiary
Ciekawy produkt

Katalog

Nasze profile
Specjalnie dla nas
Miejsca i Kluby
Polecamy sklepy
Linki
Pliki do pobrania
Programy

Kontakt

Redakcja
Księga gości
Użytkownicy
Nasza mapa
Najnowsze artykuły
2019.10.22 Katowice. Dyżur psychologa (35453)
„Casa Valentina” w Och-Teatr (6642)
2019.10.15 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (35901)
2019.10.12 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (59375)
Sobota nad morzem. (12191)
Oczami Nowicjuszki (15816)
Do trzech razy sztuka czyli ... (17887)
Wiosenne Plenerowe Trans Party 2019 (30360)
Spostrzeżenia z życia transki (22112)
Trans Sylwester w Tęczówce (28675)
...więcej...
Najczęściej czytane artykuły
Wymiary... idealne (714718)
Tucking&taping, czyli jak pozbyć się wypukłości w kroczu (613707)
Strony prywatne (385874)
Fryzura i makijaż, a kształt twarzy (337009)
Zakupy za granicą (303523)
Wiązanie krawata (281974)
Jaka fryzura? (246123)
Jak zrobić samemu udane zdjęcia? (245836)
Zakupy w Polsce (236979)
Zestawienie rozmiarów obuwia (232232)
...więcej...

Powrót do: Identyfikacja

Utracona płeć Roberty Muldoon
Liczba wyświetleń: 8201


W skrócie:W świecie według Garpa oddawano „cześć życiu”, w którym jego właściciel poszukiwał odpowiedzi na pytanie: „kim jestem: kobietą, mężczyzną?”. Co więcej, akceptowano odpowiedzi typu: „Nie wiem”, „Kimś innym, niż się urodziłem”. Sztywny porządek logiczny ustępował tam miejsca porządkowi psychologicznemu, a w praktyce porządki te często się rozmijają.

Brak komentarzy do tego artykułu. Aby dodać komentarz zaloguj się.
John Irving mówił o swojej słynnej powieści „Świat według Garpa”, że to „hymn na cześć życia, w którym wszystkie postacie spotyka śmierć”. Tylko świat nieco naiwnego T. S. Garpa – szalony, groteskowy, brutalny, ale też banalny i radosny – mógł pomieścić postać Roberty Muldoon. Roberta urodziła się mężczyzną, zmarła jako kobieta.

Co miało miejsce „pomiędzy”, najlepiej oddaje dialog: „– Wiesz, Roberta, czasami nie wiem, co się z tobą dzieje – wyznała jej Helen. – To jest nawet podniecające – odparła Roberta – sama nigdy nie wiem, kim się będę czuła. Nigdy też nie wiem, jak będę wyglądała”.

W świecie według Garpa oddawano „cześć życiu”, w którym jego właściciel poszukiwał odpowiedzi na pytanie: „Kim jestem: kobietą, mężczyzną?”. Co więcej, akceptowano też odpowiedzi typu: „Nie wiem”, „Kimś innym, niż się urodziłem”. Może dlatego, że tam sztywny porządek logiczny ustępował miejsca porządkowi psychologicznemu, a w praktyce porządki te często się rozmijają.

Odchodząc od literatury w kierunku nauki, można zastanowić się, czy z psychologicznego punktu widzenia możliwe są takie odpowiedzi. Liczne spekulacje teoretyczne i badania empiryczne pokazują, że tak – można nie wiedzieć, do jakiej płci się przynależy, albo być przekonanym, że należy się do innej niż ta, na którą wskazują znamiona biologiczne. Identyfikacja płciowa jest bowiem zjawiskiem złożonym i rozwija się pewnymi etapami. Pozostaje pod wpływem współdziałania czynników biologicznych i środowiskowych.

Zaproponowana przez J. Moneya i A. A. Ehrhardt (później dopracowana przez J. Moneya i V. G. Lewisa) biologiczno-społeczna teoria rozwoju tożsamości płciowej wyróżnia siły biologiczne stanowiące istotę tej tożsamości: chromosomy płciowe, wydzielanie hormonów płciowych, funkcje i strukturę mózgu. Zgodnie z tą teorią określona orientacja seksualna oraz identyfikacja płciowa są wynikiem genetycznych bądź hormonalnych czynników, wpływających na rozwijający się mózg. Inni badacze (np. Breedlove) twierdzą, że możliwa jest też przyczynowość odwrotna: zachowania seksualne w dorosłości mogą formować określoną strukturę mózgową. To dylemat typu: „Co było pierwsze: jajko czy kura?”. Czy jest tak, że ludzie rodzą się z określoną strukturą kobiecego czy męskiego mózgu, czy też pod wpływem doświadczeń społecznych owa struktura kształtuje się i zmienia? Badania neurologiczne wykazują, że czynniki środowiskowe potęgują albo osłabiają pewne predyspozycje biologiczne.

Money i Ehrhardt dostrzegają – oprócz biologicznych komponentów kształtowania się tożsamości płciowej – wagę czynników środowiskowych oraz intrapsychicznych (wewnętrznych). Proces socjalizacji, etap oswajania się z własnym ciałem i poznawania go, wkomponowanie w system „ja” poczucia bycia kobietą lub mężczyzną stanowią razem z somatyczną tożsamością pewną całość, która wpływa na identyfikację płciową człowieka dorosłego.

Reasumując, to mechanizmy biologiczne i psychologiczne są odpowiedzialne za fakt, że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie wieloma cechami psychicznymi. Jednak o ile obie płcie nieznacznie różnią się pod względem funkcjonowania poznawczego, o tyle różnice dotyczące zachowań społecznych są znacznie większe. Wróćmy ponownie do Roberty Muldoon: jak wyjaśnić jej problem w terminach psychologicznych?

Zygmunt Freud odwołałby się zapewne do mechanizmu identyfikacji. Zakładał on, że tożsamość płciowa pozostaje plastyczna, dopóki nie zostanie rozwiązany kompleks Edypa lub Elektry (około 5 lat od chłopców identyfikacja z ojcem i rezygnacji z posiadania matki, a od dziewczynek wyzbycia się zazdrości o penisa i zidentyfikowania się z matkami). Jak twierdzi R. J. Stoller, zaburzona identyfikacja płciowa jest wynikiem nadmiernie bliskiej, symbiotycznej relacji dziecka z matką, niezaburzanej przez ojca. Taki układ hamuje rozwój dziecka, powodując niemożność jego początkowo fizycznego, a potem psychicznego oddzielenia się od matki. Na przykład u chłopców nie pojawia się konflikt edypalny w okresie rozwoju seksualnego. Stoller uważa, że męskie matki kobiecych chłopców zostały wychowane przez swoje matki w przekonaniu, że bycie kobietą jest małowartościowe. Męskość synów wywołuje w nich chęć rywalizacji z nimi o męskie cechy. Nie mogą jej więc tolerować i nagradzają niemęskie zachowania chłopców. W ten sposób męska matka wychowuje kobiecego syna.

Niektórzy badacze, odżegnując się od teorii psychoanalitycznych, mających bardzo słabe poparcie w badaniach empirycznych, wskazują na znaczenie mechanizmów uczenia się, naśladownictwa czy socjalizacji w formowaniu się tożsamości płciowej. Jak zatem zwolennicy ujęć społeczno-poznawczych (np. Maccoby, Jacklin, Moss, Baker) zinterpretowaliby taką wypowiedź Roberty Muldoon: „Sama nigdy nie wiem, kim się będę czuła. Nigdy też nie wiem, jak będę wyglądała”? Uznaliby zapewne, że wypowiedź ta jest dowodem praktyk wychowawczych wzmacniających w Robercie cechy kobiece. Uznaliby ją też za dowód nieobecności w życiu przyjaciółki Garpa odpowiedniego modelu (w tym przypadku ojca), który mogłaby naśladować i do którego mogłaby się upodobnić. Potraktowaliby również tę wypowiedź jako potwierdzenie braku wyraźnych oczekiwań najbliższego otoczenia co do zachowania Roberty i braku nagradzania postępowania właściwego jej biologicznej płci.

W procesie socjalizacji dziecko nabywa cechy i zachowania charakterystyczne dla danej płci, a raczej wyznaczone danej płci przez określoną kulturę. Z jednej strony nabywanie cech płciowych ułatwia adaptację do ról płciowych, ale z drugiej niesie ze sobą określone zagrożenia (np. trudności w zaakceptowaniu danych ról, bezkrytyczny konformizm, bunt, a nawet poczucie nadrzędności własnej płci biologicznej).

O ile zwolennicy ujęcia społeczno modelowania, o tyle podejście Bem (teoria schematów płci) głosi, że dzieci uczą się patrzeć na świat społeczny „przez pryzmat płci”. Wedle tej koncepcji zgodne z płcią biologiczną zachowania są wynikiem pewnej zbieżności naszego poczucia tożsamości z kulturowymi oczekiwaniami związanymi z płcią. Innymi słowy, dziecko buduje poczucie własnej tożsamości płciowej na podstawie obowiązującego w danej kulturze wzorca męskości i kobiecości. Bem zakłada, że kobiecość i męskość są od siebie niezależne i mogą występować u tej samej osoby. Człowiek może więc posiadać jedną z kilku możliwych kombinacji cech męskich i kobiecych. Na przykład tzw. osoby androgyniczne mają wysokie nasilenie cech zarówno kobiecych, jak i męskich. U ludzi określonych płciowo (kobiece kobiety i męscy mężczyźni) cechy psychiczne odpowiadają ich płci biologicznej, natomiast u nieokreślonych płciowo nie ukształtowały się ani cechy kobiece, ani męskie. U osób takich jak Roberta cechy psychiczne przeciwne płci biologicznej występują w większym nasileniu niż cechy z nią zgodne (kobiecy mężczyźni i męskie kobiety).

Uznanie znaczenia wpływu społecznego i określonego dziedzictwa kulturowego w kształtowaniu identyfikacji płciowej sprawia, że staje się ona ekskluzywnym atrybutem człowieka. Głównym „formatorem” identyfikacji płciowej w danej kulturze są różnego typu instytucje, na przykład rodzina, szkoła, kościół, państwo czy mass media. To poprzez nie realizuje się proces socjalizacji, który określa społeczne funkcje osoby, jej role oraz kształtuje rozwój podmiotowy. Społeczny i kulturowy poziom tożsamości płciowej jest definiowany poprzez role, a także związane z nimi stereotypy płciowe. Niejednokrotnie antagonizmy między płciami pojawiają się pod wpływem stereotypów płciowych, opierających się na przestarzałych poglądach, fałszywych przesłankach czy nieuprawnionej generalizacji. Do wystąpienia tych antagonizmów może się także przyczynić panująca obecnie tendencja do absolutnego egalitaryzmu wyrażanego postawą, że mężczyzna i kobieta różnią się tylko cechami anatomicznymi. Wydaje się, że są to zjawiska szkodliwe z punktu widzenia formowania się prawidłowej tożsamości płciowej.

Podsumowując, w procesie identyfikacji płciowej bardzo istotną rolę odgrywają czynniki psychospołeczne (oprócz oczywistych wpływów biologicznych). Na ostateczną odpowiedź na pytanie, do jakiej płci się przynależy, „pracują” różne obszary funkcjonowania psychicznego człowieka. Aby ukształtowała się prawidłowa tożsamość płciowa, trzeba: wiedzieć, że jest się kobietą/mężczyzną (spostrzegać swoją cielesność, być świadomym oczekiwań wobec siebie, wiedzieć, jakie cechy wyznaczają kobiecość i męskość); czuć się kobietą/mężczyzną (to emocjonalne doświadczenie wynikające z poprzedniego, podstawowego zasobu wiedzy na temat własnych cech i pozycji wśród ludzi, nieprzekładalne na język koncepcji, często sygnalizowane pozawerbalnie); postępować jak kobieta/mężczyzna (specyficzne dla danej osoby formy ekspresji kobiecości/męskości).

I tak zaburzenia identyfikacji płciowej (np. przypadek Roberty Muldoon) dowodzą istnienia komplikacji w związkach między różnymi komponentami tożsamości. Komplikacje te powodują, że człowiek nie daje się zamknąć w psychologiczne czy kulturowe „rygory” płci. Niestety prowadzi to do głębokiego konfliktu ze społecznymi oczekiwaniami. Etykietowanie ludzi pozostających w tym konflikcie wzmacnia negatywne postawy wobec ich nieprzystosowania płciowego i prowadzi do ich społecznej izolacji. Może warto zapamiętać, że „w świecie według Garpa wszyscy jesteśmy przypadkami beznadziejnymi”.

Autor: Małgorzata Fajkowska-Stanik
Źródło: Charaktery


Brak komentarzy do tego artykułu. Aby dodać komentarz zaloguj się.



Powrót do: Identyfikacja

Logowanie
Nick:
Hasło:

Ankieta
Czy uzyskałeś pomoc od organizacji LGBT ?
Trans-Fuzja
Tęczówka
Lambda
KPH
innej organizacji
nie otrzymałem/am pomocy
nie szukałem/am pomocy
Skomentuj

Wyniki ankiet
Użytkownicy
Zarejestrowanych: 8346
On line: 37
Zalogowani:
Wyszukiwanie
Myśl na tę chwilę
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
ks. Jan Twardowski

Skórka
Organizacje i grupy LGBT


sekcja dla całego środowiska Trans

całe środowisko Trans


głównie Les/Gay

Zaprzyjaźnione strony

Crossdressing ogłoszenia



Trans randki
Trans rande
Transgender dating
Copyright (c) 2004-2015 by crossdressing.pl