close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie. Zgadzam się, nie pokazuj więcej tej informacji
Szczegóły polityki cookie

 Sobota, 2019-04-20

  Najstarszy w Polsce portal o crossdressingu i transpłciowości
  Istniejemy od 2004 roku

  Ilość odwiedzin: 8090902, ilość odsłon: 64612652
Na skróty
 Familia
 Forum
 Co nowego na forum
 Blog
 Video
 Księga gości
Menu
Strona główna

Ogłoszenia

Aktualności

Nowości w portalu
Nasze projekty
Bieżące wydarzenia
Imprezy i spotkania
Kalendarz spotkań
Od redakcji
Listy do redakcji
Najpopularniejsze

Transpłciowość

Pojęcia
Identyfikacja
Terapia
Pomoc
Przeciw transfobii

Magazyn

Z kraju i ze świata
Zjawiska
Sławni transi
Na granicy płci
Miej świadomość
Prawo
Religia
Moda
Plusy / minusy
Ciekawostki
Na luzie

My i nasi bliscy

LadyLike
Żyć z „nią”
Ja i mój związek

Kultura

Prasa
Teatr
Filmy
Literatura
Grafika
Piosenki

Kawiarenka

Przemyślenia
Moja wielka przygoda
Mój pierwszy raz...
A to ja właśnie...
Transowe przygody
Moje przygody z Anną
Pamiętnik Alex
Wspomnienia Iwony
Opowiadania
Felietony w szpilkach
Biuta Bino

Transformacje

Dbamy o ciało
Makijaż - porady
Ubiór
Włosy i peruki
Dodatki
Tips & tricks
Jak oni to robią!
Makijaż – kurs
Z pomocą medycyny

Poradnik

Przewodnik
Rozmiary
Ciekawy produkt

Katalog

Nasze profile
Specjalnie dla nas
Miejsca i Kluby
Polecamy sklepy
Linki
Pliki do pobrania
Programy

Kontakt

Redakcja
Księga gości
Użytkownicy
Nasza mapa
Najnowsze artykuły
Wiosenne Plenerowe Trans Party 2019 (12216)
2019.04.16 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (18573)
2019.04.09 Katowice. Dyżur psychologa (18245)
Spostrzeżenia z życia transki (3852)
Trans Sylwester w Tęczówce (10738)
2018.11.24 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (14258)
2018.09.7-9 - Plenerowe Trans Party (24809)
2018.11.24 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (41934)
2018.07.17 Katowice. Grupa wsparcia dla osób niedokonujących korekty (42153)
2018.07.10 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (62803)
...więcej...
Najczęściej czytane artykuły
Wymiary... idealne (686189)
Tucking&taping, czyli jak pozbyć się wypukłości w kroczu (589021)
Strony prywatne (365860)
Fryzura i makijaż, a kształt twarzy (317594)
Zakupy za granicą (281738)
Wiązanie krawata (262891)
Jaka fryzura? (226957)
Jak zrobić samemu udane zdjęcia? (225162)
Zakupy w Polsce (214404)
Zestawienie rozmiarów obuwia (213278)
...więcej...

Powrót do: Terapia

Wyrażanie płci
Liczba wyświetleń: 9121


W skrócie:Wszystke osoby transpłciowe, bez względu na to czy chodzi o cd, tv, ts czy tg, powinny przejść przez własną przemianę. Różna jest jedynie droga, którą każdy z osobna przejdzie podczas swojej przemiany.

Do artykułu dodano 24 komentarzy. Pokaż komentarze.
Przez lata moich badań nad płciowością człowieka wciąż jestem zaskakiwany głębokością zmian, jakie występują podczas przemiany płci. Gdy mówię o przemianie, nie mam na myśli wyłącznie transseksualistów, lecz także crossdresserów, transwestytów, transgenderystów itd.

Jak napisałem w swoich wcześniejszych artykułach, identyfikacja płciowa jest tylko jednym z pięciu do pewnego stopnia zależnych od siebie aspektów płci (płeć genetyczna, fizyczna, płeć mózgu, seksualność mózgu i identyfikacja płciowa). Identyfikacja płciowa kształtuje się we wczesnym dzieciństwie i tworzy wewnętrzną „mapę” odbierania własnej płciowości. Identyfikacja płciowa jest subiektywnym, niewidzialnym odczuwaniem własnej płci. Podobnie jest z bólem – choć jest bez wątpienia odczuwany, nie możemy udowodnić jego odczuwania, czy pokazać go innym. Subiektywna, odczuwana płeć jest tak samo realna, a do tego dużo mniej elastyczna niż płeć fizyczna. Niestety w naszej kulturze brak jest zrozumienia dla tego zjawiska. Nasza wewnętrzna „mapa” mówi nam jak odbieramy samych siebie jako jednostkę płciową (jaka jest nasza przynależność płciowa), tak samo jak seksualność mózgu, będąca naszą „mapą” miłości, określa jakich wybieramy partnerów w miłości i seksie.

Choć wiele innych społeczności przewidziało niszę dla osób inaczej identyfikujących swoją płeć, nasze społeczeństwo nie dopuszcza odmiennej manifestacji płci. Tak więc, gdy nasza wewnętrzna „mapa” płci nie pasuje do naszej płci fizycznej (zewnętrznych narządów płciowych), dochodzi zazwyczaj do konfliktów. Choć niestandardowa kombinacja wszystkich pięciu aspektów płci jest biologicznie naturalna i dopuszczalna, w naszej społeczności jest uznawana za nienormalną.

Dr Carl W. Bushong jest pomysłodawcą nowych metod pomocy osobom transseksualnym i transpłciowym. W trakcie swojej zawodowej praktyki pomógł setkom osób w ich „przemianie”.
Każde dziecko odczuwa wewnętrzną potrzebę bycia „normalnym” (czyli takim, jak pozostali). Przy niezgodności odczuwania płci dzieci mogą wytworzyć w sobie sztuczne, nieprawdziwe „ja”, które służy wyłącznie dopasowaniu się. W niektórych przypadkach dzieci są w tym tak skuteczne, że potrafią zmylić nie tylko otoczenie, ale – przynajmniej w pewnym stopniu – także samych siebie.

Wynika z tego wniosek, że u większości „fizycznie męskich” osób transpłciowych poczucie własnej męskości jest sztuczną konstrukcją wytworzoną we wczesnej młodości (12-15 lat), której celem było dopasowanie się do innych. Dla osobników „fizycznie żeńskich” istnieje podobny, choć nieco inny wzorzec, którym zajmę się w osobnym opracowaniu.

Tak ukształtowana płciowość „fizycznie męskich” osób transpłciowych staje się wzorcem, który wykorzystywany jest przez całe życie. To pełna, „trójwymiarowa” osobowość z własnymi celami, upodobaniami, wartościami, zamiłowaniami, itd. Choć osobowość ta jest nie do odróżnienia od prawdziwego ja, w rzeczy samej nim nie jest. Jest jedynie sztucznym tworem, który był niezbędny by się dopasować. Gdy wewnętrzne potrzeby jednostki stają się coraz trudniejsze do stłumienia, dochodzi do wyrażania w jakiś sposób swojego własnego, pierwotnego „ja”.

Dla większości ubiór staje naturalnym kompromisem. Jeśli ktoś nie może być kobietą, to może przynajmniej wyrażać kobiecość. Jednak im bardziej ktoś wyraża własne, kobiece „ja”, tym szybciej chce sięgnąć po więcej. Niektórzy zaczynają coraz pełniej wyrażać siebie, inni wpadają w panikę, wycofują się by kiedyś zacząć całą drogę od początku.

Klasyfikacja osób transpłciowych (transwestyta, transgenderysta, transseksualista, itd.) mówi o tym: 1) w jaki sposób poszczególne osoby radzą sobie z konfliktem pomiędzy ich naturalną, subiektywną płcią żeńską („mapą”), a potrzebą bycia „normalnym”, 2) w jaki sposób próbują rozwiązać konflikt pomiędzy swoją subiektywną płcią, a swoją „męską tożsamością”. Nie istnieje tu najlepsze rozwiązanie, są jedynie subiektywne, osobiste najlepsze rozwiązania, które mogą się zmieniać w czasie.

Po latach, czy nawet dziesięcioleciach życia i pracy w swojej męskiej powłoce rezygnacja z całego dotychczasowego życia, przywilejów, rodziny, itd. staje się często zbyt „kosztowna”. Oznaczałaby ponadto cofnięcie się emocjonalne do poziomu dwunastoletniej dziewczynki i ponowne dojrzewanie – w czterdziestokilkuletnim ciele mężczyzny.

Z tego powodu osoby transpłciowe muszą przejść pewną przemianę. Nie wszyscy potrzebują do tego hormonów czy ingerencji chirurgicznych. Jedynym człowiekiem, który naprawdę wie dokąd i jak daleko chce zajść, jest on sam. Jednak – nie jest w stanie dokonać tego sam. Gdy ktoś przez dziesięciolecia oszukiwał siebie i innych, bardzo trudno jest powiedzieć sobie, co jest tak naprawdę prawdzie, a co jest sztuczne i wykreowane. Tak jak potrzebujemy zwierciadła by zobaczyć własną twarz, tak samo potrzebujemy mądrego, doświadczonego pomocnika by zobaczyć własne ja.

Jak znaleźć takiego pomocnika? To niestety trudne. Rolę pomocnika i jednocześnie nauczyciela powinien pełnić psychoterapeuta. Psychoterapeuta może pomóc osobie transpłcowej w tych obszarach, w których przez całe życie prowadziła ona podwójne życie – jedno ukryte wewnątrz siebie, drugie – widoczne na zewnątrz, publiczne. Terapeuta powinien być nauczycielem przekazującym całą zgromadzoną wiedzę i umiejętności, pokazującym możliwe ścieżki, rozwiewającym jednocześnie mity i nierealne marzenia. Będąc przewodnikiem terapeuta pomaga pacjentowi przejść przez społeczne, prawne, medyczne i emocjonalne pole minowe prowadzące do prawdziwego ja. Oto lista wymagań, jakie powinien spełniać twój pomocnik, by być zdolnym do pomocy tobie:
  1. Twój pomocnik powinien mieć obszerną i aktualną wiedzę w zakresie problematyki i potrzeb osób transpłciowych.
  2. Twój pomocnik powinien wykazać się udaną pomocą w przemianie u przynajmniej dwóch innych osób.
  3. Twój pomocnik powinien mieć wiedzę z zakresu elektrolizy, terapii hormonalnej, chirurgi, prawa, itd. by sprawnie poprowadzić twoją przemianę.
  4. Twój pomocnik powinien rozumieć różnicę pomiędzy przemianą a psychoterapią.
  5. W końcu Twój pomocnik powinien mieć szerokie kontakty z innymi doświadczonymi i sprawdzonymi specjalistami, takimi jak endokrynolodzy, chirurdzy, adwokaci, kosmetyczki, itd.
Choć osoby transpłciowe mogą mieć problemy i wymagać psychoterapii, a ich małżonkowie i rodziny mogą potrzebować konsultacji, przemiana w sama w sobie nie jest psychoterapią. Przemiana to danie narzędzi i wiedzy by zadawać takie pytania, na które odpowiedzi dają wolność. Stara, sztuczna męska osobowość dezintegruje się kawałek po kawałku, obnażając wewnętrzne, całkowicie nowe ja. Nowe ja może być w pełni kobiece lub jedynie zniewieściałe. Jakkolwiek przemienione osoby mogłyby wyglądać dla innych, ważne by odczuwały radość z bycia sobą, nierzadko po raz pierwszy jako pełne osobowości.

Z radością przyznam, że wszyscy, którzy wytrwali do końca swojej przemiany razem ze mną, są szczęśliwymi ludźmi i nie żałują swojej decyzji o przemianie. Nigdy nie spotkałem tyle osób, które używały słowa „oszałamiający” by opisać siebie i swoje nowe życie.

Proces „rozmontowania” męskiej osobowości i rozkwit naturalnej, odczuwanej płci żeńskiej składa się zazwyczaj z trzech poziomów przemiany:
  1. Przyznanie, że płeć mózgu jest odmienna od płci fizycznej. Faza ta dotyczy zdecydowanej większości osób transpłciowych (75-95%) i może przyjąć formę odczuwania „kobiety uwięzionej z męskim ciele”, potrzeby wyrażania „swojej kobiecej strony”, itd. Etap ten powiązany jest zazwyczaj ze zmianami w wyglądzie, takimi jak przebieranie się, robienie makijażu, zakładanie peruk, itp. Na etapie tym wiele osób transpłciowych nawet nie myśli o opuszczeniu domu w damskim ubraniu lub ogranicza wyrażanie siebie do bielizny (staniki, rajstopy). Zdarzenia te mają często miejsce w dwóch fazach – w młodym wieku (przed piętnastym rokiem życia) oraz w dorosłym życiu. Często pomiędzy tymi dwoma fazami mijają lata lub dziesięciolecia. Etap ten przepełniony jest niepewnością, wewnętrznymi konfliktami, poczuciem winy, paniką i próbami całkowitego wycofania się. Tak zwani „pierwotni transseksualiści” to osoby, które nigdy nie utworzyły na tym etapie męskiej osobowości i z tego powodu nie akceptują swoich męskich narządów płciowych, ani nie maskują swojej odczuwanej płci żeńskiej.
  2. Akceptacja własnego „ja”. Etap ten jest dużo bardziej zróżnicowany od poprzedniego i cechuje się mniejszymi zawirowaniami emocjonalnymi. W tym momencie osoba transpłciowa zaczyna przynajmniej do pewnego stopnia akceptować swoje kobiece „ja” i wprowadza w swoim życiu zmiany odzwierciedlające akceptację siebie. Niektórzy mogą pogodzić się z potrzebą ekspresji kobiecego wyglądu, odrzucając wewnętrzne kobiece „ja” (transwestyci), inni mogą odkryć swoje wewnętrzne kobiece „ja” i skoncentrować się na zmianach zewnętrznych, fizycznych (transseksualiści, transgenderyści).

    Osoba która zidentyfikowała się jako transwestyta, może wyrażać swoje ja poprzez ubiór, uczestnictwo w spotkaniach dla crossdresserów lub publiczne pokazywanie się en femme. Ci z nich, którzy bardziej akceptują swoje kobiece „ja”, mogą potrzebować transformacji fizycznej (hormony, elektroliza, operacje tak samo jak peruki, makijaż, ubrania).

    Osoby na tym etapie zazwyczaj nie dostrzegają, że wciąż są pod kontrolą ich męskiej osobowości ze wszystkimi swoimi nienaturalnymi obawami, potrzebami, oczekiwaniami i wiedzą. Nawet ich spojrzenie na kobiece „ja” jest „jego” spojrzeniem. Osoby te są wciąż ograniczeni przekonaniem, że wyłącznie zewnętrzna, fizyczna forma określa płeć.
  3. Ustanowienie swojego prawdziwego ja. To ostatni, lecz niestety najrzadziej osiągany etap przemiany. To etap na którym owa mała dziewczynka uwięziona w sztucznej męskiej osobowości staje się wolna, dorasta i ma własne życie – a wraz z nim często inne wartości, temperament i zainteresowania.
Z moich obserwacji wynika, że kobiece subiektywne ja potrzebuje nieco pomocy by dorosnąć, rozwinąć się po przezwyciężeniu sztucznej męskiej tożsamości. W końcu taka osoba spędziła lata na rozwijaniu, umacnianiu i życiu w swojej męskiej roli. Rozbicie męskiej osobowości wymaga dużo czasu, wysiłku i zewnętrznej pomocy. U osób, które identyfikują się jako transseksualiści, wewnętrzne poczucie szczęścia i sukcesu zależy bezpośrednio od stopnia w jakim udało im się pozbyć ich męskiej tożsamości, a nie od ich wieku, wymiarów, hormonów, operacji itd.

Innym interesującym aspektem na splocie subiektywnej płci żeńskiej i płci fizycznej męskiej jest koncepcja orientacji seksualnej. Klasyfikacja osób transpłciowych jako homoseksualiści bądź heteroseksualiści jest tak samo chybiona. Jeśli ktoś poprzez płeć rozumie płeć odczuwaną, wówczas seks z kobietą uznany byłby za homoseksualizm. Jednak – jeśli ktoś poprzez płeć rozumie płeć fizyczną, mielibyśmy tu do czynienia z heteroseksualizmem. Innymi słowy – bez względu na to z jaką płcią osoba transpłciowa miałaby kontakty seksualne – będzie zawsze popełniać jednocześnie akt heteroseksualny i homoseksualny.

Świadomy wybór

Moją metodę przemiany nazwałem „świadomym podejmowaniem decyzji”. To pacjent sam podejmuje decyzję, którą drogę wybrać i jak daleko nią podążać. Moim zadaniem jest dostarczenie informacji niezbędnych do podjęcia świadomej decyzji. Uważam że większość osób transpłciowych koncentruje się na swoim ubiorze i ciele nie zwracając uwagi na to, że podczas pomyślnej przemiany zmienia się także ich osobowość. Przemiana fizyczna (ubrania, makijaż, hormony, operacje) to jedynie mniej istotny element całego procesu przemiany. Wyznawane wartości, hobby, upodobania muzyczne, cele – to wszystko może się zmienić – i często się zmienia. Nowe „ja” które wynurza się spod męskiej tożsamości często staje tak inne, jakby była siostrą danej osoby, a nie nią samą. Takie odrodzenie się często zajmuje dużo czasu (od roku do ponad dwóch lat). Odzyskanie swojego naturalnego ja to dużo więcej niż zmiana fizycznych cech płciowych.

Przemiana to nie tylko wielka nadzieja, ale także duże zagrożenie, gdy słucha się złych doradców. Zbyt często osoby na swej ścieżce przemiany, lub osoby które myślą że tą przemianę już osiągneły, sprowadzją ją raptem do kilku niewielkich kosmetycznych zmian, drobnych modyfikacji, które nie stanowią „pełnego pakietu”. Oczywiście niektórzy są na tyle uparci, że odrzucają jakiekolwiek wsparcie i nie chcą, by pomagać im w wyborze drogi. Jednak głównym powodem dla którego wiele osób nie osiąga tego co mogłaby osiągnąć, jest złą opieka specjalistów podczas przemiany.

Bardzo często terapeuci są niedoinformowani w tematyce transpłciowości albo – co gorsze – nie udzielają wystarczającej pomocy w przeświadczeniu, że pacjent poradzi sobie sam. Terapeuci tacy nie pomagają, bądź nie udzielają niezbędnych informacji. Kto na tym traci, gdy terapeuta nie jest przygotowany do przekazania pacjentowi pełnej wiedzy niezbędnej do podjęcia dobrej decyzji?

Jeśli „specjalista” nie prowadzi pacjenta, nie pokazuje co jest naprawdę ważne w przemianie, a jedynie przepisuje hormony lub skierowuje na operację bez przygotowania pacjenta do zmiany stylu życia – może doprowadzić do tragedii. Przyszłość osoby transpłciowej byłaby zagrożona, gdyby po opiece takiego „specjalisty” powstała zarośnięta, mówiąca basem kobieta po SRS, która nie wie jak się poruszać, chodzić, rozmawiać po kobiecemu – nawet jeśli posiada silne poczucie wewnętrznej kobiecości.

Płeć to obszar, w którym mity i ignorancja często dominują nad rzetelną wiedzą nawet w cywilizowanych społecznościach. Osoba potrzebująca pomocy, lecz nie mająca odpowiedniej wiedzy, łatwo może ulec ułudom i popaść we frustrację. Osoby transpłciowe często z początku są przekonane, że jako jedyne na świecie mają takie problemy i że jest z nimi coś nie tak nie tylko z punktu widzenia dostosowania społecznego. Gdy w końcu postanawiają być sobą i odrzucają lata oszukiwania się i zaprzeczania sobie, mogą być wystraszone i zgorzkniałe. Mając tak wiele straconego życia za sobą tym bardziej gorliwie i bezkompromisowo mogą dążyć do osiągnięcia jak najszybciej nowego ja. Niestety – wiele osób transpłciowych ma ze sobą „bagaż” w postaci wykształcenia, pracy, małżeństwa, rodziny, dzieci, których nie da się pozostawić bez zmian po transformacji do upragnionej płci. Podobnie jak społeczeństwo, osoby transpłciowe mogą za bardzo koncentrować się na fizycznych aspektach płci, nie dbając lub nawet ignorując aspekty mentalne, behawioralne, socjalne i emocjonalne. Męska tożsamość nie zauważy, że sama w sobie musi zniknąć.

Jeśli chodzi o płeć, nasza kultura ma obsesję na punkcie genitaliów. To co masz między nogami i na klatce piersiowej określa twoją płeć. Kształt ciała i jego porównanie do wzorców to wszystko, co widzi nasze społeczeństwo, a przez to – często także osoby transpłciowe. Niestety cała ta konwencjonalna wiedza na temat płci jest błędna.

Najważniejszą rzeczą, jaką specjaliści mogą dać osobom transpłciowym, jest dostarczenie wiedzy i wsparcia niezbędnych do podejmowania wielu „świadomych wyborów” w tym, do czego, jak i kiedy chcą dojść w swojej przemianie.

Choć dobrej jakości usługi związane z seksualnością człowieka są coraz bardziej dostępne, wciąż są one geograficznie słabo rozproszone. W niektórych regionach kraju wiedza na temat seksualności jest bardzo wysoka, w innych niestety nie. Nawet w obszarach o minimalnym wsparciu medycznym bardzo dynamicznie rozwijają się niezależne grupy wsparcia. Jednak – w niektórych przypadkach – grupy wsparcia i pomoc internetowa mogą szkodzić. Dzieje się tak, gdy „ślepi prowadzą ślepych”.

Zbyt często właśnie ci o najmniejszej wiedzy są najbardziej gorliwi w dzieleniu się swoimi poglądami, nie traktując ich jako własne opinie, lecz jako niepodważalne fakty. Gdy osoba transpłciowa nowa w „środowisku” natrafi na takich samozwańczych ekspertów, może zostać zalana potokiem fałszywych informacji. Mimo rozwoju środowiska osób transpłciowych, baz wiedzy i innych nowoczesnych środków przekazu, grupy wsparcia i pojedyncze jednostki wciąż ponoszą konsekwencje niedoinformowania i skleconego naprędce wsparcia psychicznego. Zamykając się w wąskim środowisku „swoich” wciąż powtarzają te same, utrwalone błędy w procesie pomocy potrzebującym wsparcia.

Grupowa wiedza, wspólna praca i koncentracja na pomocy konkretnym osobom to zasadnicze cele wsparcia. Choć osoby transpłciowe mogą dziś kierować własnym losem, należy pamiętać, że najważniejsze jest, by podejmowane przez nie wybory były świadome i oparte o rzetelną wiedzę.

Poradnictwo nie musi odbywać się w cyklach tygodniowych. Bardzo niewielu moich pacjentów umawia się na cotygodniowe sesje już po pierwszym miesiącu. Oczywiście im intensywniejszy wysiłek, tym szybsze dotarcie do celu, jednak sesje częstsze niż raz w tygodniu wydają się nie pomagać – chyba, że jest więcej problemów do rozpracowania (na przykład przemiana i jednoczesne problemy małżeńskie).

Dla przykładu załóżmy, że pewna Mary (która była wcześniej Bobem) zaakceptowała niedawno fakt, że jest osobą transpłciową. Mary ma żonę, Betty, która się o nią martwi, oraz troje dzieci w wieku siedmiu, dziewięciu i dwunastu lat. Mary odnosi sukcesy zawodowe pracując na etacie inżyniera w dużej korporacji, gdzie sporo zarabia. Jej żona nie pracuje zawodowo.

Mary ma wiele problemów do rozwiązania. Pierwszy – czym dla niej jest transpłciowośc? Drugi – jaki jest teraz jej stosunek do żony, kto jest przerażony, kto zaniepokojony? Trzeci – jak, kiedy i co powiedzieć dzieciom? Czwarty – co zrobić z pracą, przyjaciółmi, rodziną, itd.?

Pierwszy problem dotyczy po części przemiany i jest najbardziej istotny. Gdy Mary odpowie sobie na pytanie „czym dla mnie jest transpłciowość?”, odpowiedź na pozostałe pytania stanie się bardziej klarowna. W pewnym momencie, gdy Mary bardziej się ze sobą oswoi i zaakceptuje, ona i Betty będą prawdopodobnie potrzebowały konsultacji odnośnie ich związku i małżeństwa, gdyż wciąż mają wiele kwestii do rozwiązania.

Bardzo często podczas długiego procesu przemiany mocno zmienia się rdzeń osobowości. Zbyt szybko podjęte decyzje okazują się wówczas chybione. Na początku przemiany wciąż najważniejsze były wartości, cele i życiowy bagaż (osobista odpowiedzialność) Boba – na tym etapie Mary jest jedynie iskrą w oczach Boba. Potrzeba czasu, by przełamać bariery i wypełnić białe plamy. Podczas gdy Mary uczy się i dorasta, Betty potrzebuje także oparcia – przynajmniej w zakresie w jakim tego chce i jest w stanie przyjąć. Pamiętajmy, to czas próby tak dla małżonka, jak dla osoby transpłciowej. Całe życie partnerki zostało wywrócone do góry nogami przez rzeczy, na które nie ma właściwie wpływu. Partnerka często może czuć się oszukana, zła, sfrustrowana. Betty może postrzegać Mary jako wroga lub konkurencję. Im szybciej pomoże tu wykształcony i doświadczony specjalista, tym łatwiej będzie obojgu przejść przez to wszystko i tym lepszy będzie ostateczny rezultat. Potrzebna jest tu także pomoc Betty w kontaktach z dziećmi, rodziną i przygotowaniach do przyszłego życia.

Jeśli Betty zostanie włączona w cały proces, gdy przemiana Mary osiągnie odpowiedni etap, Betty i Mary będą mogły wspólnie zdecydować jak będzie wyglądały ich relacje w przyszłości. Rozwiązanie nie zawsze będzie szczęśliwie, lecz zostanie wypracowane po szczerej dyskusji i wyartykułowaniu potrzeb i oczekiwań każdej ze stron.

Jeśli Mary zdecyduje, że chce dokonać pełnej transformacji uzyskać w pełni kobiece ciało i pełnić kobiecą rolę społeczną, obie z Betty będą musiały rozwiązać problem wyjaśnienia wszystkiego dzieciom, rodzinie, przyjaciołom. Często konieczna okazuje się zmiana warunków pracy po przemianie – niekiedy ze względu na różnice w osobowości i wartościach wyznawanych przez Boba i Mary, innym razem – ze względu na bark akceptacji lub szacunku wobec kobiety w poprzedniej pracy. Czasami bezpośrednio do utraty pracy prowadzą uprzedzenia pracodawcy. Jak wskazują moje doświadczenia, uprzedzenia są jednak najrzadszym powodem zmiany prac pod warunkiem, że przemiana została wykonana prawidłowo na wszystkich poziomach – emocjonalnym, psychologicznym i fizycznym. Przez ostatnie lata spotkałem się z bardzo nielicznymi negatywnymi reakcjami pracodawców, rodziny czy przyjaciół w stosunku do moich klientów po przemianie. Przypadków takich jest tak niewiele, że moim zdaniem problemy takie wynikają raczej z nieumiejętnego wsparcia podczas przemiany, niż przemiany jako takiej. Wyjątkiem od tej reguły są małżonkowie i najbliżsi przyjaciele – w obu tych przypadkach przemiana stanowi zagrożenie dla samych podstaw zbudowanej relacji.

Wszystke osoby transpłciowe, bez względu na to czy chodzi o cd, tv, ts czy tg, powinny przejść przez własną przemianę. Różna jest jedynie droga, którą każdy z osobna przejdzie podczas swojej przemiany. Przemiana to dużo więcej niż powierzchowne zmiany fizyczne. Przemiana jako taka nie jest psychoterapią, lecz odrodzeniem się osobowości głęboko skrytej pod warstwami społecznych oczekiwań. Narodziny te mogą być długie, trudne, bolesne i pełne wątpliwości. Jednak czy możemy zaprzeczyć nowemu początkowi, powstrzymać nowe życie, nawet jeśli niesie ono za sobą śmierć starego?

Dr Carl W. Bushong

Źródło: http://www.transgendercare.com/guidance/gender_expressions.htm
Tłumaczenie: xL


Do artykułu dodano 24 komentarzy. Pokaż komentarze.



Powrót do: Terapia

Logowanie
Nick:
Hasło:

Ankieta
Czy uzyskałeś pomoc od organizacji LGBT ?
Trans-Fuzja
Tęczówka
Lambda
KPH
innej organizacji
nie otrzymałem/am pomocy
nie szukałem/am pomocy
Skomentuj

Wyniki ankiet
Użytkownicy
Zarejestrowanych: 8131
On line: 51
Zalogowani:
Wyszukiwanie
Myśl na tę chwilę
Szczęście jest kobietą
Friedrich Nietzsche

Skórka
Organizacje i grupy LGBT


sekcja dla całego środowiska Trans

całe środowisko Trans


głównie Les/Gay

Zaprzyjaźnione strony

Crossdressing ogłoszenia



Trans randki
Trans rande
Transgender dating
Copyright (c) 2004-2015 by crossdressing.pl