close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie. Zgadzam się, nie pokazuj więcej tej informacji
Szczegóły polityki cookie

 Czwartek, 2019-06-20

  Najstarszy w Polsce portal o crossdressingu i transpłciowości
  Istniejemy od 2004 roku

  Ilość odwiedzin: 8140754, ilość odsłon: 64808322
Na skróty
 Familia
 Forum
 Co nowego na forum
 Blog
 Video
 Księga gości
Menu
Strona główna

Ogłoszenia

Aktualności

Nowości w portalu
Nasze projekty
Bieżące wydarzenia
Imprezy i spotkania
Kalendarz spotkań
Od redakcji
Listy do redakcji
Najpopularniejsze

Transpłciowość

Pojęcia
Identyfikacja
Terapia
Pomoc
Przeciw transfobii

Magazyn

Z kraju i ze świata
Zjawiska
Sławni transi
Na granicy płci
Miej świadomość
Prawo
Religia
Moda
Plusy / minusy
Ciekawostki
Na luzie

My i nasi bliscy

LadyLike
Żyć z „nią”
Ja i mój związek

Kultura

Prasa
Teatr
Filmy
Literatura
Grafika
Piosenki

Kawiarenka

Przemyślenia
Moja wielka przygoda
Mój pierwszy raz...
A to ja właśnie...
Transowe przygody
Moje przygody z Anną
Pamiętnik Alex
Wspomnienia Iwony
Opowiadania
Felietony w szpilkach
Biuta Bino

Transformacje

Dbamy o ciało
Makijaż - porady
Ubiór
Włosy i peruki
Dodatki
Tips & tricks
Jak oni to robią!
Makijaż – kurs
Z pomocą medycyny

Poradnik

Przewodnik
Rozmiary
Ciekawy produkt

Katalog

Nasze profile
Specjalnie dla nas
Miejsca i Kluby
Polecamy sklepy
Linki
Pliki do pobrania
Programy

Kontakt

Redakcja
Księga gości
Użytkownicy
Nasza mapa
Najnowsze artykuły
Oczami Nowicjuszki (3844)
2019.06.18 Katowice. Dyżur psychologa (22686)
2019.06.11 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (23110)
Do trzech razy sztuka czyli ... (4291)
Wiosenne Plenerowe Trans Party 2019 (18037)
Spostrzeżenia z życia transki (9554)
Trans Sylwester w Tęczówce (16228)
2018.11.24 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (18877)
2018.09.7-9 - Plenerowe Trans Party (29535)
2018.11.24 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (47197)
...więcej...
Najczęściej czytane artykuły
Wymiary... idealne (695457)
Tucking&taping, czyli jak pozbyć się wypukłości w kroczu (596515)
Strony prywatne (372088)
Fryzura i makijaż, a kształt twarzy (323261)
Zakupy za granicą (288274)
Wiązanie krawata (268575)
Jaka fryzura? (232624)
Jak zrobić samemu udane zdjęcia? (231313)
Zakupy w Polsce (221879)
Zestawienie rozmiarów obuwia (218909)
...więcej...

Powrót do: Mój pierwszy raz...

Moje wyjście z szafy
Liczba wyświetleń: 15682


W skrócie:Spacerując tak po rynku czułam się cudownie, mijali mnie ludzie, patrzyli na mnie lub nie, a ja stukając obcasikami spacerowałam w biały dzień w centrum miasta jako KAROLINA. Ten dzień na długo zapamiętam, obiecałam sobie, że częściej będę robić takie wypady, ale może bardziej się przyszykuję...

Do artykułu dodano 3 komentarzy. Pokaż komentarze.
Mam na imię Karolina, chciałam się z wami dziewczyny podzielić moją dzisiejszą przygodą (07.11.2006r), jeszcze na myśl o całym zdarzeniu cierpnie mi skóra, ale od początku.

Dzień wcześniej byłam z żoną w jednym z hipermarketów na zakupach, w wielkich koszach były powystawiane różne tańsze rzeczy, począwszy od damskiego obuwia zimowego, przez rajstopy, staniki do szalików i czapek. Wrzuciłyśmy do koszyka po pięć par cielistych rajstop, a ja z namaszczeniem i zazdrością oglądałam botki za 69 zł. Jeszcze wzięłam 10 litrów mleka, jakiś ser, chleb i wróciłyśmy do domu.

Na drugi dzień wzięłam sobie wolne, w związku z remontem mieszkania, który właśnie przeprowadzam. Zajechałam na mieszkanie i zamiast zabrać się do pracy , zaczęłam przeglądać bieliznę moją, oraz mojej żony. I tak przeglądałam, że przebrałam się w damską odzież (bieliznę oczywiście też), założyłam białe figi oraz biustonosz (biust wypełniłam rajstopami), czarną bluzkę z kapturem, która bardzo przylega do ciała, a na to ubrałam czarną obcisłą krótką sukienkę na cieniutkich ramiączkach. Jako, że nie depiluję nóg ubrałam brązowe rajstopy 40 den, a na wierzch czarne, cienkie pończochy do paska. Obejrzałam się w lustrze, no bomba, bardzo ładne zestawienie bluzki z krótką sukienką (około dwa lub trzy centymetry dzieliły koniec sukienki od ciemniejszej części pończoch) lecz jak zwykle czegoś brakuje, oczywiście damskich butów.

Moim największym pragnieniem zawsze było posiadać swoje własne damskie buciki, a chciałabym wam powiedzieć, że moja żona toleruje moje przebieranki, ale tylko w domu (mam swoją szafkę z damską bielizną, oraz całą garderobą), natomiast na wyjście mogę ubierać za jej przyzwoleniem tylko rajstopy, bo jak stwierdziła zawsze można powiedzieć, że są antyżylakowe, jeśli chodzi o obuwie, to nawet nie mam o czym rozmawiać, bo zaraz jest awantura, tak samo jak z depilacją nóg, nie zgadza się i koniec. Więc stojąc tak założyłam na siebie brązowy, welurowy, sięgający do pół łydki płaszcz żony i przespacerowałam się przed lustrem patrząc jak z każdym krokiem wyłania się i chowa moja odziana w czarne pończochy noga. Bardzo ładny widok, ale z każdym spojrzeniem na stopy widziałam te okropne męskie trzewiki, które psuły cały efekt. Patrząc tak w lustro zaczął pojawiać się w mojej głowie szatański plan. Może by tak pojechać na pobliski szmatland i po prostu kupić używane czółenka, nie będą dużo kosztowały, a na początek wystarczy.

I tak zrobiłam, ściągnęłam tylko płaszcz (nie wiem po co, ale włożyłam go do reklamówki i wzięłam ze sobą), założyłam spodnie jeansowe, zimową kurtkę, buty bez skarpetek i wyszłam z domu. Bardzo kręcił mnie fakt, że pod spodem jestem w pełni ubrana jak prawdziwa kobieta. Podjechałam samochodem pod pierwszy ze sklepów, okazało się, że jestem zbyt wcześnie i jest jeszcze zamknięty, polizałam wystawę na której wystawione były różnej maści buciki i pojechałam do następnego szmateksu. Podjeżdżając na parking widziałam, że drzwi są uchylone, więc jest już czynne.

Nie wiem jaka siła mnie trzymała w samochodzie, ale nie potrafiłam z niego wysiąść przez dłuższą chwilę. Multum myśli w głowie i w końcu decyzja – idę. Zaplanowałam sobie odpowiedzi na pytania typu „a dla kogo mają byś buty?”, „jaki rozmiar?”, poza tym „panowie nie kupują butów dla kobiet, bo...”, lecz zdawałam sobie sprawę, że może paść pytanie na które nie jestem przygotowana i mogę walnąć gafę. Trema, ale idę, wchodzę do sklepu, a tam nie dość, że same kobiety, to jeszcze jak weszłam to wszystkie na mnie spojrzały.

Rozejrzałam się po sklepie, mnóstwo różnej maści butów dosłownie zasypywały podłogę, lecz spaliła mnie taka wielka trema, że dosłownie po kilku sekundach pobytu w sklepie wyszłam. Zła na siebie wsiadłam do samochodu i ruszyłam. Jak to już robiłam wielokrotnie, zsunęłam podczas jazdy spodnie, następnie zdjęłam kurtkę, i patrzyłam w lusterko na mój biust przez który środkiem przechodził pas bezpieczeństwa jeszcze bardziej go podkreślając. Jadąc bez celu wyjechałam za miasto. Zatrzymałam się w szczerym polu, po upewnieniu się, że nic nie jedzie wysiadłam z auta i ubrałam płaszcz. Poczułam piękne smaganie jesiennego wiatru po moich odzianych w delikatną przędzę nogach. Obejrzałam swoje odbicie w szybie, rozpuściłam włosy i stwierdziłam, że wygląd mam niczego sobie. Wsiadłam do auta i kontynuowałam jazdę bez celu po pobliskich wioskach. W jednej z nich musiałam bardzo powoli wyminąć się z traktorem, który aby wyjechać z bocznej drogi przejechał „na styk” obok mojego samochodu. Widziałam jak przez szybę kierowca zagląda do mojego auta i patrzy na moje nogi, które wystawały z pod rozsuniętego na boki płaszcza, jak na niego spojrzałam uśmiechnął się po czym pojechał dalej.

Jadąc tak bez sensu dojechałam do miejscowości „G”, była to trochę mniejsza mieścina od mojej i oddalona o 25 kilometrów. Pomyślałam, że przejadę przez centrum i porozglądam się za szmatlandami. Serce rozkołatało mi się jak oszalałe w momencie, gdy w rynku musiałam przepuścić około 15 osób na przejściu dla pieszych. Miałam wrażenie, że wszystkie te osoby, bez wyjątku gapią się na mnie widząc we mnie zagrożenie lub nie lada dziwadło, które należy napiętnować i zlinczować. Prawda jest taka, że spoglądali wzrokiem bez wyrazu i w nosie mieli to czy ja mam na sobie to czy tamto. Była godzina 10 rano, większość sklepów już była otwarta, więc ruch pieszych był już wzmożony. Przejechałam miasteczko „G” wzdłuż i wszerz, znalazłam kilka sklepów nadających się do zrobienia zakupów, uknułam plan i postanowiłam znaleźć uboczne miejsce aby ponownie ubrać spodnie i kurtkę.

Wyjechałam za rogatki miasta i zjechałam w boczną uliczkę, której koniec znikał w gęstwinie drzew. Po zaparkowaniu auta na poboczu tej wąskiej na jedno auto drogi postanowiłam odważyć się wyjść z auta, aby się szybko przeobrazić. Wysiadłam z auta, wokoło żywej duszy, myślę sobie może sobie pospaceruję, tak więc zrobiłam. Nie wiem czy można zaliczyć takie wyjście jako „wyjście z szafy”, ale dla mnie był to szok. Do tej pory spacerowałam kilka razy po lesie i to w późnych godzinach nocnych, jak najdalej od ludzi i po przebieraniu się w środku lasu – szok. Nigdy światło dzienne nie widziało mojej JA na ulicy, do dziś...

Okazało się, że stanęłam w pobliżu cmentarza żydowskiego, piękny widok starych nagrobków, pożółkłe liście i ja KAROLINA w pełni kobieta w beznadziejnych butach. Przelała się czara, myślę sobie jadę po buty, nie ma co. Załatwiłam jeszcze sprawę fizjologiczną (oczywiście kucając) i wróciłam do auta i tu przeskoczył mi jakiś trybik – a może by tak dokonać zakupu jako kobieta? Pomysł był tak nierealny, że aż wydawał się niemożliwy. Myślę tak, owszem jestem ubrany jak kobieta, mam długie kręcone blond włosy i... i na tym moje podobieństwo się kończy, nie mam makijażu, przebija mi mój ciemny zarost, wystaje grdyka, mówię męskim głosem i mam na sobie za ciasny damski płaszcz, po prostu tragedia.

Nie myślę więcej tylko robię kolejną , a potem jeszcze jedną rundkę przez miasteczko. Nagle zauważam napis „TANIA ODZIEŻ Z IMPORTU”, a i lokalizacja jest bomba, bo całkiem na uboczu, jeszcze jedna runda i staję obok. Serce wali jak ogłupiałe, logika podpowiada aby tego nie robić... Biję się z myślami, biorę wszystkie za i przeciw. Siedzę tak w aucie, rozmyślam, a co jeśli mnie ktoś rozpozna? A co jeśli trafię na osobę nietolerancyjną? A jeśli mnie sprzedawca poniży i wyrzuci ze sklepu, to co wtedy?

Siedziałam tak prawie godzinę, godzinę która trwała wieczność. W międzyczasie minęło mnie kilku przechodniów i tak naprawdę nikt się nie zainteresował moją osobą, patrzyli na mnie ludzie bez wyrazu i szli dalej. Nagle sama nie wiedząc czemu wysiadłam z samochodu, nawet nie zamknęłam auta, tylko ruszyłam w stronę sklepu, minęłam dwie kobiety z zakupami, które były tak zajęte rozmową, że nawet mnie nie zauważyły. Podeszłam pod drzwi i... i szybko je minęłam, pierwsza myśl „nie wchodzę, nie mogę”, ale coś wewnątrz mi mówi „idź”, więc z walącym sercem wchodzę do sklepu.

W środku panował lekki półmrok, dwie kobiety przeglądały wieszaki, jedna grzebała w bieliźnie, a pani sprzedawczyni była zajęta przeglądaniem gazety razem ze swoją koleżanką. Powiedziałam cicho „dzień dobry”, sprzedawczyni oderwała wzrok od gazety odpowiedziała patrząc na mnie i wracając głową w stronę gazety, lecz ja widziałam jak ukradkiem i z wielkim zdziwieniem się na mnie patrzy. Musiało to być dla niej szokujące doświadczenie. Reszta pań była tak zajęta sobą, że nawet nie zwróciły na mnie uwagi.

Rozejrzałam się po sklepie i nie mogę znaleźć butów, więc pytam panią „czy są damskie buty?” Kobieta była tak zaskoczoną chyba moją osobą, że to ona nie potrafiła odpowiedzieć na moje pytanie. Zrobiła zmieszaną minę, wzruszyła ramionami i pokazała mi miejsce za koszami z ciuchami. Było tam kilka par butów, ale wszystko to były rozmiary poniżej 39, nie dla mnie. Pytam więc o rozmiar 42, 43, kobieta kręci głową, ale wskazuje mi takie różowe z cekinami, powiem szczerze, że nawet w ich kierunku nie spojrzałam, szukałam raczej czarnego obuwia. Podniosłam je, rozmiar 41, myślę „trudno, biorę, najwyżej wyrzucę jak nie będą pasować. Kładę na ladzie i mówię, że je biorę. I tu mnie pani zaskoczyła, spokojnym, miłym tonem powiedziała do mnie bezosobowo „można przymierzyć”, tak mnie zaskoczyła, że absurdalnie spytałam „można?”, „tak” odpowiedziała spokojnie.

Ściągnęłam męskie buty i ubrałam różowe czółenka, już wiem, że noszę rozmiar 41 damskiego obuwia, myślę, że wpływ na to może mieć różnica w grubości przędzy pończoch, a grubych wełnianych skarpet do męskich butów. Podczas ubierania ich rozsunął mi się płaszcz i widać było nawet żabki od pasa przypięte do pończoch. Kobieta patrzyła na moje nogi i nawet nie odwróciła wzroku gdy na nią spojrzałam. Chciałam spytać jak wyglądam, ale powiedziałam tylko, że pasują. Sprzedawczyni podała mi reklamówkę do której zapakowała mi mój zakup. Poczułam już się na tyle luźno, że po zapłaceniu za buty (10 zł) przeszłam się jeszcze po sklepie, pooglądałam kilka wieszaków, oraz kosze z bielizną.

Wychodząc powiedziałam „do widzenia”, kobieta uśmiechnęła się do mnie i odpowiedziała w sposób jak najbardziej miły „do widzenia, zapraszam ponownie”, odpowiedziałam uśmiechem i wyszłam. W samochodzie przebrałam buty na te „nowe” i ruszyłam. Zaparkowałam auto po drugiej stronie rynku, po czym jak gdyby nigdy nic wysiadłam z samochodu. Spacerując tak po rynku czułam się cudownie, mijali mnie ludzie, patrzyli na mnie lub nie, a ja stukając obcasikami spacerowałam w biały dzień w centrum miasta jako KAROLINA.

Ten dzień na długo zapamiętam, obiecałam sobie, że częściej będę robić takie wypady, ale może bardziej się przyszykuję (makijaż, może depilacja?). Za każdym razem odwiedzę inne miasto na opolszczyźnie. Może spotkam którąś z was kochane i wspólnie pospacerujemy? Może kiedyś będziemy się umawiać na spacerki? A może kiedyś wspólnie spotkamy się na jakimś TRANS PARTY? Kto wie? Na razie powoli nad tym pracuję. Muszę jeszcze przekonać do tego moją żonę. Uważam, że zrobiłam pierwszy krok. Chciałam szczególnie podziękować Joli (Opole, Wrocław) z którą jakiś czas temu pisywałam na GG, wszystkim dziewczynom, oraz temu portalowi, tylko dzięki wam odważyłam się na mój pierwszy raz...

Dziękuję...

Pozdrawiam, Karolina Burak
karolinaop3@wp.pl

Opublikowane przez:
Karolina Burak
Karolina_op




Do artykułu dodano 3 komentarzy. Pokaż komentarze.



Powrót do: Mój pierwszy raz...

Logowanie
Nick:
Hasło:

Ankieta
Czy uzyskałeś pomoc od organizacji LGBT ?
Trans-Fuzja
Tęczówka
Lambda
KPH
innej organizacji
nie otrzymałem/am pomocy
nie szukałem/am pomocy
Skomentuj

Wyniki ankiet
Użytkownicy
Zarejestrowanych: 8201
On line: 39
Zalogowani:
Wyszukiwanie
Myśl na tę chwilę
Gdybyśmy mieli więcej czasu na dyskusję, prawdopodobnie popełnilibyśmy znacznie więcej błędów
Lew Trocki

Skórka
Organizacje i grupy LGBT


sekcja dla całego środowiska Trans

całe środowisko Trans


głównie Les/Gay

Zaprzyjaźnione strony

Crossdressing ogłoszenia



Trans randki
Trans rande
Transgender dating
Copyright (c) 2004-2015 by crossdressing.pl