close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie. Zgadzam się, nie pokazuj więcej tej informacji
Szczegóły polityki cookie

 Wtorek, 2019-09-17

  Najstarszy w Polsce portal o crossdressingu i transpłciowości
  Istniejemy od 2004 roku

  Ilość odwiedzin: 8224544, ilość odsłon: 65068985
Na skróty
 Familia
 Forum
 Co nowego na forum
 Blog
 Video
 Księga gości
Menu
Strona główna

Ogłoszenia

Aktualności

Nowości w portalu
Nasze projekty
Bieżące wydarzenia
Imprezy i spotkania
Kalendarz spotkań
Od redakcji
Listy do redakcji
Najpopularniejsze

Transpłciowość

Pojęcia
Identyfikacja
Terapia
Pomoc
Przeciw transfobii

Magazyn

Z kraju i ze świata
Zjawiska
Sławni transi
Na granicy płci
Miej świadomość
Prawo
Religia
Moda
Plusy / minusy
Ciekawostki
Na luzie

My i nasi bliscy

LadyLike
Żyć z „nią”
Ja i mój związek

Kultura

Prasa
Teatr
Filmy
Literatura
Grafika
Piosenki

Kawiarenka

Przemyślenia
Moja wielka przygoda
Mój pierwszy raz...
A to ja właśnie...
Transowe przygody
Moje przygody z Anną
Pamiętnik Alex
Wspomnienia Iwony
Opowiadania
Felietony w szpilkach
Biuta Bino

Transformacje

Dbamy o ciało
Makijaż - porady
Ubiór
Włosy i peruki
Dodatki
Tips & tricks
Jak oni to robią!
Makijaż – kurs
Z pomocą medycyny

Poradnik

Przewodnik
Rozmiary
Ciekawy produkt

Katalog

Nasze profile
Specjalnie dla nas
Miejsca i Kluby
Polecamy sklepy
Linki
Pliki do pobrania
Programy

Kontakt

Redakcja
Księga gości
Użytkownicy
Nasza mapa
Najnowsze artykuły
„Casa Valentina” w Och-Teatr (3487)
2019.10.12 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (56087)
Sobota nad morzem. (8227)
2019.09.10 Katowice. Dyżur psychologa (32273)
2019.09.03 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (32785)
Oczami Nowicjuszki (12150)
Do trzech razy sztuka czyli ... (14624)
Wiosenne Plenerowe Trans Party 2019 (27184)
Spostrzeżenia z życia transki (18549)
Trans Sylwester w Tęczówce (25176)
...więcej...
Najczęściej czytane artykuły
Wymiary... idealne (709902)
Tucking&taping, czyli jak pozbyć się wypukłości w kroczu (609210)
Strony prywatne (382175)
Fryzura i makijaż, a kształt twarzy (333312)
Zakupy za granicą (299468)
Wiązanie krawata (278396)
Jaka fryzura? (242560)
Jak zrobić samemu udane zdjęcia? (242032)
Zakupy w Polsce (233279)
Zestawienie rozmiarów obuwia (228668)
...więcej...

Powrót do: Pomoc

Wina i wstyd – nieszczęsne bliźnięta dysforii płciowej
Liczba wyświetleń: 14480


W skrócie:Przesadne poczucie winy i nieuzasadniony wstyd – oto odczucia, z którymi zwykle styka się terapeuta podczas pracy z osobami zmagającymi się z problemami identyfikacji płciowej.

Do artykułu dodano 65 komentarzy. Pokaż komentarze.
Dr Anne Vitale
Dr Anne Vitale jest dyplomowanym psychologiem (California PSY15764), specjalizuje się w pomocy transwestytom oraz osobom o innych problemach identyfikacji płciowej. Jest wieloletnim członkiem Harry Benjamin International Gender Dysphoria Association (HBIGDA) i założycielką Bay Area Gender Associates.

Notatki o transpozycji roli płciowej

Mój podręczny słownik definiuje pojęcia winy i wstydu w sposób następujący:

Wina – 1. Bycie odpowiedzialnym za obrazę. 2. Czynnik powodujący dyshonor, niesławę, potępienie. 3. Stan niesławy, dyshonoru, hańby. 4. Wielkie rozczarowanie.

Wstyd – przykre doznanie, wywoływane przez poczucie winy. 1. Bycie odpowiedzialnym za obrazę. 2. (Prawo) Poczucie winy za popełnione przestępstwo lub wykroczenie zagrożone odpowiedzialnością karną. 3. a) Pełna skruchy świadomość uczynienia czegoś złego. b) Czynienie sobie wymówek za domniemaną nieodpowiedzialność lub wyrządzoną krzywdę. 4. Karygodne postępowanie, grzech. Silne poczucie winy, zakłopotania, poczucie braku wartości lub hańby.

Wina i wstyd od dawna były znaczącymi przedmiotami psychoterapii. Przyczyn upatrywać należy w wykorzystaniu obu tych emocji w naszej kulturze w kompleksowych programach sprawowania moralnej i społecznej kontroli. Czasem wina i wstyd wykorzystywane są konstruktywnie, czasem zaś nie. Patologiczna sytuacja pojawia się zaś wtedy, gdy te „nieszczęsne bliźnięta” występują w nadmiarze lub niedoborze.

Przesadne poczucie winy i nieuzasadniony wstyd – oto odczucia, z którymi zwykle styka się terapeuta podczas pracy z osobami zmagającymi się z problemami identyfikacji płciowej. Najlepszym przykładem z mojej praktyki lekarskiej jest to, że rozmówcy telefonujący do mnie i pragnący umówić się na spotkanie, krążyli wokół tematu, by uniknąć użycia słów „transwestyta”, „transseksualista” czy „transgenderyczny” w odniesieniu do siebie. Na szczęście byłam w stanie uzyskać dostateczną ilość wskazówek co do powodów, dla których chcieli się spotkać. Nie musiałam więc pytać ich wprost.

Jeśli spojrzymy obiektywnie na dysforię* płciową, bez żadnych społecznych konotacji, to uczucie wstydu z powodu transwestytyzmu lub dezaprobaty płci jawi się niestosownym. Większość moich pacjentów to uczciwi, przestrzegający prawa, ciężko pracujący, rzetelni i produktywni obywatele. W większości mają wyższe wykształcenie, zajmują stanowiska średniego lub wyższego szczebla w firmach, korporacjach lub organizacjach rządowych i są poważani za swe zdolności. Jeśli mają dzieci, to pragną być dobrymi rodzicami. Zwykle są modelowymi przykładami tego, co społeczeństwo zwykło cenić najbardziej w swych obywatelach.

Jeśli teraz spojrzymy na tychże ludzi tak samo obiektywnie, by zrozumieć ich poczucie winy, można by prawdopodobnie znaleźć więcej powodów zasługujących na negatywną ocenę. Życie typowego człowieka z dysforią płciową usłane jest kłamstewkami, półprawdami, ukradkowym działaniem, niedotrzymanymi zobowiązaniami, rażącymi manipulacjami. Większość tych osób boleśnie odczuwa świadomość swego postępowania.

Rozważmy następujący fakt: od pierwszych chwil istnienia każda osoba jest identyfikowana, a następnie klasyfikowana jako mężczyzna lub kobieta. Klasyfikacja na podstawie płci ustalanej w momencie narodzin wpływa na wszystkie aspekty przyszłego życia danej osoby. Istota uspołecznienia – sposób, w jaki odnosimy się do naszych rodziców, przyjaciół, małżonków, ukochanych, pracy, nasze poglądy religijne i filozoficzne – wszystkie składowe naszego życia warunkowane są przez wyznaczoną nam płeć. Sadzę, iż jesteście w stanie wyobrazić sobie ogrom wyzwania, z jakim zmaga się osoba z zespołem dezaprobaty płci, dzień za dniem, chwila po chwili, żyjąc z wyznaczoną jej/jemu płcią, z którą nie odczuwa wrodzonej tożsamości.

Większość osób z dysforią płciową zdaje sobie sprawę ze swego położenia. Wiedząc, że uczucia, których doświadczają są obce dla większości osób, często są nadwrażliwi na definicję tego, co społeczeństwo określa „poprawnym płciowo” zachowaniem. Podejmując niełatwe próby dostosowania się, większość osób z dysforią płciową stara się uzyskać społecznie uznawaną pozycję. Początkowo ma to na celu przekonanie samych siebie o swej normalności. Jeśli się nie uda, próbują przynajmniej przekonać innych. Małżeństwo i dzieci są nieraz rozwinięciem tych starań. Niestety, nawet te podejmowane w dobrej wierze wysiłki, powodują ostatecznie poczucie winy.

Bycie kobietą lub mężczyzną jest z pewnością w porządku. Jednakże większość moich pacjentów uważa się za coś najgorszego. Przez dziesięciolecia dusili w sobie to, co uważali za jedną z najgorszych tajemnic, jakie można sobie wyobrazić.
„Wszyscy zdajemy sobie sprawę z jasności społecznego przekazu: trzymaj się granic zachowania wyznaczonego przez twoją płeć lub licz się z możliwością utraty wszystkiego, co znasz i kochasz. Przyczyny takiego społecznego dictum są bardzo złożone (…).Wierzę, iż ma to – przynajmniej częściowo – związek z seksizmem.”
Na długo przedtem, zanim ktokolwiek miał szansę ocenić ich dylemat, często postrzegali siebie jako chorych, zboczonych, nienormalnych czy wręcz wybryk natury. Żywili przekonanie, że jeśli otwarcie wyrażą swe uczucia dotyczące płci, uznani zostaną za nie troszczących się o innych egoistów. Gorzej nawet – obawiali się (nie bez racji), że zostaną poddani ostracyzmowi przez tych, których kochają najbardziej.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę z jasności społecznego przekazu: trzymaj się granic zachowania wyznaczonego przez twoją płeć lub licz się z możliwością utraty wszystkiego, co znasz i kochasz. Przyczyny takiego społecznego dictum są bardzo złożone i wykraczają poza ramy niniejszych rozważań. Jakkolwiek wierzę, iż ma to – przynajmniej częściowo – związek z seksizmem. W naszej patriarchalnej kulturze mechanizmem kontrolnym wobec mężczyzn jest wstyd (hańba). Jest on wyrażany poprzez odżegnywanie się od wszelkich zachowań uznawanych za niemęskie. Skutkiem tego wstyd objawiany przez mężczyzn pragnących być kobietami jest o wiele silniejszy niż w przypadku kobiet pragnących być mężczyznami.

Jak na ironię, większość transseksualistów m/k jako mężczyzn zmuszanych jest do poznawania instytucji seksizmu od podszewki poprzez narzucone uczestnictwo. Wszystkie dzieci płci męskiej wcześnie uczą się, że bycie mężczyzną jest przywilejem. Ponadto dowiadują się, iż oczekuje się od nich zaangażowania w utrzymanie takiego stanu rzeczy.
„Wśród moich pacjentów jest ośmiu ojców, członek gangu motocyklowego, weteran z Wietnamu odznaczony Medalem Honoru, były dowódca okrętu podwodnego i obcokrajowiec rewolucjonista.”
Typowe przypadki transseksualistów m/k wykazują, że niezależnie od tego, jak bardzo zazdrościli oni dziewczętom i pragnęli stać się jedną z nich, wciąż dostrzegali zalety związane z byciem mężczyzną. Niestety, chłopcy uczyli się również, że aby uzyskać akceptację rówieśników i wreszcie przekroczyć granicę między wiekiem chłopięcym a męskim, muszą potępić wszelkie zachowanie mogące zostać uznanym za kobiece. Te powody zmuszają chłopców z dysforią płciową w wieku pięciu – sześciu lat do głębokiego skrywania swych pragnień bycia kobietą. By zrekompensować to oszustwo, czynią zwykle nadludzkie wysiłki by wreszcie okazać się męskim. Wśród moich pacjentów jest ośmiu ojców, członek gangu motocyklowego, weteran z Wietnamu odznaczony Medalem Honoru, były dowódca okrętu podwodnego i obcokrajowiec rewolucjonista.

Wina i wstyd zakorzenione są tak głęboko, że mogą trwać nawet po zabiegu zmiany płci. Mimo, że większość pooperacyjnych transseksualistów zadowolonych jest z pozbycia się dezaprobaty płci, część z nich wciąż prześladuje wstyd. Najpowszechniejszym objawem chronicznego wstydu jest duchowa transfobia: obrzydzenie do siebie samego i poczucie bycia zboczonym. Transfobia tak uporczywa, że potrafiąca czasem występować nawet 20 lat po skądinąd udanej operacji zmiany płci. Jednak dzięki ciężkiej pracy i realistycznej ocenie nowo uzyskanej płci, nawet tak głęboko zakorzeniony wstyd może zostać w końcu uśmierzony, a nawet przekształcony w dumę ze spełnienia.

Poczucie winy jest łatwiejsze do złagodzenia u transseksualistów pooperacyjnych. Jeżeli nowe życie transseksualisty przepełnione jest poczuciem autentyczności, wina wygasa niemal samoistnie. Kluczem jest akceptacja, która pojawia się z upływem czasu. Rodzice normalnie akceptują swego nowego syna lub córkę. W podobny sposób rodzeństwo naturalnie przystosowuje się do swego nowego brata lub siostry. Osoby takie powracają do społeczeństwa jako odpowiedzialni lekarze, prawnicy, rodzice, małżonkowie i czołowe postacie biznesu, środowiska, wspólnoty.

Dobrze wiedzieć, że pooperacyjni transseksualiści zazwyczaj zdolni są przebudować swe życie w taki sposób, że efekt przekracza ich oczekiwania. Najtrudniejszą częścią jest przejście samej zmiany, a większość z niej stanowi zmaganie się z owymi „nieszczęsnymi bliźniętami” – winą i wstydem.

dr Anne Vitale
Źródło: http://www.avitale.com/GuiltShame.htm

Tłumaczenie: Iwona Ruda
Redakcja i korekta: Edyta


*) słowo „dysforia” pochodzi z greki i oznacza „znosić ból”, albo „być złym”. W polskiej terminologii medycznej termin ten oznacza zaburzenia nastroju objawiające się przygnębieniem i skłonnością do agresji. W języku angielskim „dysforia” jako termin medyczno-psychologiczny ma nieco inne zabarwienie niż w języku polskim. W tłumaczeniu pozostawiłyśmy je w jego oryginalnym brzmieniu, choć autorka stosując je, ma na myśli raczej zespół dezaprobaty płci, a nie dysforię w polskim jej rozumieniu.

Copyright 1996 by Anne Vitale, Ph.D. Licensed Psychologist, 610 D Street, San Rafael CA 94901, (415) 456-4452, This Note may be reprinted in any non-profit organization’s newsletter if Dr. Vitale’s name and address appears with it. Other publications must obtain written permission from Dr. Vitale. A copy of any reprints must be sent to Dr. Vitale.


Do artykułu dodano 65 komentarzy. Pokaż komentarze.



Powrót do: Pomoc

Logowanie
Nick:
Hasło:

Ankieta
Czy uzyskałeś pomoc od organizacji LGBT ?
Trans-Fuzja
Tęczówka
Lambda
KPH
innej organizacji
nie otrzymałem/am pomocy
nie szukałem/am pomocy
Skomentuj

Wyniki ankiet
Użytkownicy
Zarejestrowanych: 8299
On line: 38
Zalogowani:
Wyszukiwanie
Myśl na tę chwilę
Odzywaj się tylko wtedy, gdy wiesz o co chodzi
Sokrates

Skórka
Organizacje i grupy LGBT


sekcja dla całego środowiska Trans

całe środowisko Trans


głównie Les/Gay

Zaprzyjaźnione strony

Crossdressing ogłoszenia



Trans randki
Trans rande
Transgender dating
Copyright (c) 2004-2015 by crossdressing.pl