close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie. Zgadzam się, nie pokazuj więcej tej informacji
Szczegóły polityki cookie

 Piątek, 2020-02-21

  Najstarszy w Polsce portal o crossdressingu i transpłciowości
  Istniejemy od 2004 roku

  Ilość odwiedzin: 8392423, ilość odsłon: 65664929
Na skróty
 Familia
 Forum
 Co nowego na forum
 Blog
 Video
 Księga gości
Menu
Strona główna

Ogłoszenia

Aktualności

Nowości w portalu
Nasze projekty
Bieżące wydarzenia
Imprezy i spotkania
Kalendarz spotkań
Od redakcji
Listy do redakcji
Najpopularniejsze

Transpłciowość

Pojęcia
Identyfikacja
Terapia
Pomoc
Przeciw transfobii

Magazyn

Z kraju i ze świata
Zjawiska
Sławni transi
Na granicy płci
Miej świadomość
Prawo
Religia
Moda
Plusy / minusy
Ciekawostki
Na luzie

My i nasi bliscy

LadyLike
Żyć z „nią”
Ja i mój związek

Kultura

Prasa
Teatr
Filmy
Literatura
Grafika
Piosenki

Kawiarenka

Przemyślenia
Moja wielka przygoda
Mój pierwszy raz...
A to ja właśnie...
Transowe przygody
Moje przygody z Anną
Pamiętnik Alex
Wspomnienia Iwony
Opowiadania
Felietony w szpilkach
Biuta Bino

Transformacje

Dbamy o ciało
Makijaż - porady
Ubiór
Włosy i peruki
Dodatki
Tips & tricks
Jak oni to robią!
Makijaż – kurs
Z pomocą medycyny

Poradnik

Przewodnik
Rozmiary
Ciekawy produkt

Katalog

Nasze profile
Specjalnie dla nas
Miejsca i Kluby
Polecamy sklepy
Linki
Pliki do pobrania
Programy

Kontakt

Redakcja
Księga gości
Użytkownicy
Nasza mapa
Najnowsze artykuły
Wiosenne Plenerowe Trans Party 2020 (8056)
2020.02.25 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (48786)
2020.02.18 Katowice. Dyżur psychologa (48073)
2020.01.28 Katowice. Dyżur psychologa ODWOŁANY (3589)
Sylwester 2019/2020 w Tęczówce (8515)
„Casa Valentina” w Och-Teatr (18369)
2019.10.12 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (72807)
Sobota nad morzem. (23969)
Oczami Nowicjuszki (28996)
Do trzech razy sztuka czyli ... (29929)
...więcej...
Najczęściej czytane artykuły
Wymiary... idealne (735481)
Tucking&taping, czyli jak pozbyć się wypukłości w kroczu (630593)
Strony prywatne (400643)
Fryzura i makijaż, a kształt twarzy (350551)
Zakupy za granicą (318683)
Wiązanie krawata (295084)
Jak zrobić samemu udane zdjęcia? (259972)
Jaka fryzura? (259519)
Zakupy w Polsce (251756)
Zestawienie rozmiarów obuwia (245504)
...więcej...

Powrót do: Prasa

Dwuznaczny urok androgyna
Liczba wyświetleń: 14772


W skrócie:witryna.czasopism.pl 12 maja 2005 Autor: Katarzyna Wajda

Brak komentarzy do tego artykułu. Aby dodać komentarz zaloguj się.
Dwuznaczny urok androgyna

Za moich studenckich czasów krążył lingwistyczny dowcip o tym, jak to przychodzi pół baby do lekarza, ten pyta „Co pani jest”, a w odpowiedzi słyszy „Ba!”. Oczywiście, im kto miał mniej do czynienia z teorią języka, tym trudniej było mu się z niego śmiać. Zastanawiam się, czy owo pół baby – z racji niedookreśloności płci – mieściłoby się w definicji androgyna, istoty transgenderowej, o której w swoim tekście, zamieszczonym w majowym „Filmie” (numer 5/2005) pisze Karolina Kosińska (Komu potrzebna jest płeć).

Kino kocha to, co niezwykłe, kontrowersyjne, nieuchwytne, dlatego i androgyn szybko znalazł swoje miejsce na ekranie. Pierwszą gwiazdą, która, co podkreśla autorka, ostentacyjnie łączyła kobiecość z męskością, była Marlena Dietrich. I tak aktorka, która w Błękitnym aniele – jako kabaretowy wamp Lola Lola – bezwstydnie pokazywała uda, wyznając śpiewem „Jestem tylko po to, by kochać mnie”, w nieco późniejszym Maroku, ubrana we frak i cylinder, całowała w usta piękną nieznajomą. Fakt, w filmie ostatecznie zwyciężyła jej kobiecość, nawet melodramatycznie stereotypowa (bohaterka wędruje przez pustynię za ukochanym, granym przez Gary’ego Coopera), ale poza ekranem Marlena była równie prowokacyjna i niejednoznaczna – uwielbiała spodnie i garnitury, miewała i kochanków, i kochanki. Jej wielka filmowa rywalka, Greta Garbo, była bardziej powściągliwa, choć jej męskie przebranie – tytułowa rola w Królowej Krystynie – również przeszło do historii kina.

Kodeks Haysa – i fala konserwatyzmu w kinie hollywoodzkim – znacząco wpłynął na ekranową obecność androgyna: prowokację kamuflowano humorem i w efekcie to panowie, najczęściej z konieczności niż szczerej chęci, przebierali się w filmach w damskie ciuszki. Wśród tych obrazów prawdziwą perełką jest Pół żartem, pół serio Billy’ego Wildera, nie tylko dlatego, że to doskonała komedia (kto nie pamięta ognistego tanga „Daphne” i milionera z różą w zębach?), ale też ze względu na swoją seksualną dwuznaczność i stawianie pytania o istotę płci. Do tej tradycji po latach nawiązywał Tootsie, w którym grany przez Dustina Hoffmana bezrobotny aktor Michael, będąc mężczyzną, jest osobnikiem dosyć przeciętnym, ale kiedy – zmuszony przez trudną sytuację i przedłużające się bezrobocie – udaje kobietę, osiąga sukces. Dopiero jako Dorothy może zabłysnąć i stać się prawdziwą gwiazdą.

A jak pod tym względem prezentuje się polskie kino? Kosińska nie pozostawia złudzeń: na tym polu ilościowo tradycje mamy skromne, ale liczy się jakość – kto nie widział „polskiej Mae West”, czyli Eugeniusza Bodo śpiewającego w przedwojennym filmie Piętro wyżej, że „sexappeal to nasza broń kobieca”? Strach pomyśleć, że tej kultowej sceny nie byłoby, gdyby nie cukiernik z Radomia, który zgodził się wyłożyć pieniądze na produkcję, jeśli aktor przebierze się za kobietę – wcześniej widział go w pełnej przebieranek farsie Ciotka Karola, która ponoć bardzo mu się spodobała.

Dla androgyna najbardziej łaskawe były lata 70. – epoka hippisów, rewolucji seksualnej i glam rocka, którego niekwestionowanym królem był Dawid Bowie i jego sceniczne alter ego Ziggy Stardust. Inne gwiazdy nurtu – Bryan Ferry, Marc Bolan, Iggy Pop, Lou Reed – były androgyniczne, ale Bowie przekraczał granice płci, nijak nie pozwalając się określić i zaszufladkować. Do tamtej epoki, nieco nostalgicznie, nawiązywał film Toda Haynesa z 1998 roku pt. Idol (angielski tytuł Velvet Goldmine był bardziej znaczący), którego główny bohater przypomina Bowiego i jego sceniczne wcielenie. Zastanawiające, że w latach 70. żaden reżyser nie wykorzystał popularności trendu, poza Nicolasem Roegiem i jego Człowiekiem, który spadł na Ziemię. Kosińska podkreśla, że paradoksalnie najbliżej nurtu był kultowy dziś Rocky Horror Picture Show, którego główny bohater, transwestyta Frank’N’Further, uwodzi przykładną heteroseksualną parę, sprawiając, że partnerzy zaczynają zdawać sobie sprawę z dosyć śmiałych pragnień, jakie w nich drzemią.

Epidemia AIDS to kolejna cezura w dziejach androgyna – seksualną swobodę ograniczył strach, ale niektórzy mężczyźni nadal podkreślali swoje kobiece pierwiastki, czego przykładem chociażby nurt new romantic w muzyce i zespoły pokroju Duran Duran. Pojawiły się też kobiety-ikony nurtu, jak Grace Jones i Annie Lennox – ta pierwsza, aktorka i modelka, przypominała gladiatorkę (pejoratywne pojęcie „babochłop” też znalazłoby tu swoje zastosowanie), z kolei wokalistka Eurythmics, krótko ostrzyżona, w garniturze, reprezentowała typ chłodnej chłopczycy. I to właśnie w latach 80. pojawiła się moda uniseks, dziś oczywista, wtedy nowatorska.

Ostatnia dekada XX wieku w kinie przyniosła falę filmów o androgyne – zarówno dokumentów, często kontrowersyjnych, ukazujących życie transseksualistów czy transwestytów, jak i głośnych fabuł, na czele z Priscillą, królową pustyni i Nie czas na łzy. Współczesne kino też chętnie podejmuje temat – by wspomnieć choćby o twórczości Pedro Almodovara. Dziś motyw androgyne stanowi właściwie część popkultury – czym innym, jeśli nie jej odmianą, jest metroseksualność, której ikoną jest chociażby David Beckham? Gra z własną płcią – przynajmniej na scenie czy na ekranie – jest czymś zwyczajnym, zmieniają się definicje męskości i kobiecości, zacierają granice. Czy ktoś zarzuci np. Brianowi Molko z Placebo, że jest zniewieściały, bo ma cienie na powiekach? Androgyn nie jest już tabu – może i dlatego, że w jakimś stopniu stanowi odzwierciedlenie tęsknoty za pełnią, połączeniem pierwiastka męskiego z kobiecym. „Nikt nie jest doskonały” – głosi ostatnia kwestia Pół żartem, pół serio – oczywiście, że tak, ale androgyn przynajmniej jest oryginalny w swojej niejednoznaczności. I komu jak komu, ale jemu płeć rzeczywiście chyba nie jest zbytnio potrzebna.

Katarzyna Wajda

żródło: tutaj

(jcd)


Brak komentarzy do tego artykułu. Aby dodać komentarz zaloguj się.



Powrót do: Prasa

Logowanie
Nick:
Hasło:

Ankieta
Czy uzyskałeś pomoc od organizacji LGBT ?
Trans-Fuzja
Tęczówka
Lambda
KPH
innej organizacji
nie otrzymałem/am pomocy
nie szukałem/am pomocy
Skomentuj

Wyniki ankiet
Użytkownicy
Zarejestrowanych: 8508
On line: 42
Zalogowani:
Wyszukiwanie
Myśl na tę chwilę
Wieczność to przerażająca myśl. No bo: jak to się skończy?
Tom Stoppard

Skórka
Organizacje i grupy LGBT


sekcja dla całego środowiska Trans

całe środowisko Trans


głównie Les/Gay

Zaprzyjaźnione strony

Crossdressing ogłoszenia



Trans randki
Trans rande
Transgender dating
Copyright (c) 2004-2015 by crossdressing.pl