close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie. Zgadzam się, nie pokazuj więcej tej informacji
Szczegóły polityki cookie

 Czwartek, 2019-06-27

  Najstarszy w Polsce portal o crossdressingu i transpłciowości
  Istniejemy od 2004 roku

  Ilość odwiedzin: 8147024, ilość odsłon: 64824631
Na skróty
 Familia
 Forum
 Co nowego na forum
 Blog
 Video
 Księga gości
Menu
Strona główna

Ogłoszenia

Aktualności

Nowości w portalu
Nasze projekty
Bieżące wydarzenia
Imprezy i spotkania
Kalendarz spotkań
Od redakcji
Listy do redakcji
Najpopularniejsze

Transpłciowość

Pojęcia
Identyfikacja
Terapia
Pomoc
Przeciw transfobii

Magazyn

Z kraju i ze świata
Zjawiska
Sławni transi
Na granicy płci
Miej świadomość
Prawo
Religia
Moda
Plusy / minusy
Ciekawostki
Na luzie

My i nasi bliscy

LadyLike
Żyć z „nią”
Ja i mój związek

Kultura

Prasa
Teatr
Filmy
Literatura
Grafika
Piosenki

Kawiarenka

Przemyślenia
Moja wielka przygoda
Mój pierwszy raz...
A to ja właśnie...
Transowe przygody
Moje przygody z Anną
Pamiętnik Alex
Wspomnienia Iwony
Opowiadania
Felietony w szpilkach
Biuta Bino

Transformacje

Dbamy o ciało
Makijaż - porady
Ubiór
Włosy i peruki
Dodatki
Tips & tricks
Jak oni to robią!
Makijaż – kurs
Z pomocą medycyny

Poradnik

Przewodnik
Rozmiary
Ciekawy produkt

Katalog

Nasze profile
Specjalnie dla nas
Miejsca i Kluby
Polecamy sklepy
Linki
Pliki do pobrania
Programy

Kontakt

Redakcja
Księga gości
Użytkownicy
Nasza mapa
Najnowsze artykuły
Oczami Nowicjuszki (4184)
2019.07.02 Katowice. Dyżur psychologa (23363)
2019.06.25 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (23741)
Do trzech razy sztuka czyli ... (5735)
Wiosenne Plenerowe Trans Party 2019 (18270)
Spostrzeżenia z życia transki (10827)
Trans Sylwester w Tęczówce (17347)
2018.11.24 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (19821)
2018.09.7-9 - Plenerowe Trans Party (30439)
2018.11.24 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (47968)
...więcej...
Najczęściej czytane artykuły
Wymiary... idealne (696724)
Tucking&taping, czyli jak pozbyć się wypukłości w kroczu (597559)
Strony prywatne (372964)
Fryzura i makijaż, a kształt twarzy (324174)
Zakupy za granicą (289335)
Wiązanie krawata (269465)
Jaka fryzura? (233511)
Jak zrobić samemu udane zdjęcia? (232260)
Zakupy w Polsce (222936)
Zestawienie rozmiarów obuwia (219765)
...więcej...

Powrót do: Mój pierwszy raz...

Spacer Sylwi
Liczba wyświetleń: 15111


W skrócie:Autor: Sylwia_CD_Katowice

Do artykułu dodano 13 komentarzy. Pokaż komentarze.
Przeczytałam uważnie wszystkie wspaniałe rady na tym portalu. Wiele z nich jest bardzo celnych i cennych. Szczególnie zainteresowały mnie rady i opowiadania dotyczące ogólnie mówiąc spacerów, jako że duszę się w czterech ścianach i muszę czasami przejść się by poczuć odrobinę swobody a i dreszczyk czyhających niebezpieczeństw też nie jest bez znaczenia.

Jest tylko jedno, ale. Te teksty były pisane przez dziewczyny, które są w tej szczęśliwej sytuacji, że ich figura pozwala na w miarę swobodne wychodzenie. Dopiero baczny obserwator lub rozmowa może je zdemaskować. Nie każda z nas jest w tak komfortowej sytuacji. Niektórym (a wiem z rozmów, że całkiem sporej grupie), natura poskąpiła odpowiednich kształtów. Z wyglądu raczej przypominamy Ursusa a nie piękna Dianę. Czy mamy z tego powodu siedzieć w domu? Ja się na to nie godzę. Trudno główne ulice miasta są dla mnie w tym kraju zamknięte, pozostają miejsca mniej ludne. Jest to związane z większym ryzykiem oberwania, ale innej możliwości nie widzę. Poza tym jeżeli już, to łatwiej oberwie rozpoznana osoba o filigranowej figurze niż ubrany w sukienkę wyrośnięty miś gryzli. Dlatego próbuję wychodzić, i to od wielu lat. Dawniej sporadycznie bo nie było w czym, obecnie częściej dzięki internetowi. Znalazłam do tego celu dobre miejsce. Bardzo rozległy stary park, w którego części kiedyś była jednostka wojskowa.

Teren ten najpierw ubrana w męski strój dokładnie zwiedziłam i zapamiętałam jego topologie.

Przygotowałam się do tej wycieczki po parku jako ze wiedziałam, że tym razem nie będzie to jak poprzednio kilkusetmetrowy spacer, ale czeka mnie ładnych kilka kilometrów wycieczki.

Podjechałam samochodem pod park. Postanowiłam zrobić wielkie koło po parku i powrócić potem do samochodu. Potrzebne rzeczy do plecaczka i w drogę.

Pierwszy etap postanowiłam przejść ubrana w strój nie budzący zainteresowania. Przeszłam skrajem parku do miejsca w którym zamierzałam do niego wejść i dokonać zewnętrznego (a i psychicznego) przeistoczenia. Czas miałam tak wyliczony żeby dotrzeć na miejsce gdy będzie się już ściemniać. A tu pierwsza niespodzianka na alejce w którą zamierzałam wejść stoi samochód. No ładnie, policyjny polonez. A niech no policjantom zechce się zajrzeć co niosę w plecaczku. Chce spaceru, a nie wyjaśnień na komisariacie, wiĘc bardzo delikatnie zaczynam zataczać łuk by „władzę” ominąć. Niestety żeby nie łazić po wykrotach musiałam zaliczyć solidny łuk. Gdy już wyszłam na aleje parkowa powyżej poloneza okazało się za panowie policjanci już sobie pojechali i to mam nadzieję, że nie w głąb parku.

Odeszłam jeszcze dla pewności kawałek. Ostatnie spojrzenie czy jestem sama. Usiadłam na zwalonym drzewie i wyciągnęłam z plecaczka buty. Wysokie sznurowane na solidnym obcasie.

Wiedziałam, że są wygodne, ale nigdy nie pokonywałam w nich takiej trasy, jaka dzisiaj mnie czekała. Podniosłam nogawki spodni. Zmieniłam buty. Stanęłam i poczułam się po prostu cudownie. Zrobiłam kilka kroków.

Pierwsza cześć przeistoczenia była dokonana. Plecaczek na ramię i wolnym spacerowym krokiem przed siebie. Po kilku minutach poczułam się pewnie wiec przyszła kolej na następną część. Spodnie powędrowały do plecaka a ich miejsce zajęła długa sukienka ( w listopadzie nie będę się wygłupiała z mini) peruka dopełniła zakończenia drugiej części.

Znowu zaczęłam spacer wolno żeby przyzwyczaić się do wysokich obcasów i nie chodzić jak ostatnia kaleka. W czasie dnia spadło trochę śniegu wiec w lesie było bardzo jasno i panowała niesamowita cisza. Rozkoszowałam się tym wszystkim jak głupia nastolatka. Podeszłam do skarpy kilkanaście metrów poniżej rozciągała się stara zrujnowana strzelnica wojskowa, którą ludzie zamienili na „bieda szyby” (osobą z poza Śląska wyjaśniam są to miejsca w których ludzie by zarobić parę złotych nielegalnie wydobywają węgiel). Przyszedł czas na trzecią może najbardziej „drastyczna” cześć przeistoczenia.

Z plecaczka wyjęłam stare buty w których przyszłam do parku. Duży zamach i buty poszybowały w mrok bieda szybów. Teraz już nie mam odwrotu.

– No babo, teraz musisz doprowadzić swoją wycieczkę aż do stającego o ładnych parę kilometrów samochodu. Wróciłam na ścieżkę. I dalej spacerkiem powędrowałam przed siebie. Moje ruchy stały bardziej płynne a w psychice nastąpiła przemiana. Coś co zawsze mnie fascynowało obserwując siebie w takich sytuacjach. To nie było wyuczone czy wytrenowane, to wynikało z mojego wnętrza.

Typowy heteroseksualny facet w mojej psychice wycofał się w jakiś zakamarek mojej jaźni a jego miejsce miejscem zajęła Sylvia. Czułam, się coraz pewniej. Obawa, że kogoś spotkam coraz mniej zaprzątała moją okoloną burzą loków głowę. Czułam się lekko i swobodnie. Zaczęłam podskakiwać w rytm nuconej pod nosem piosenki w końcu rozłożyłam ręce i zaczęłam kręcić się w szalonym piruecie. Jego skutkiem było lądowanie na ściółce przykrytej świeżym puchem.

Ochłonąwszy patrząc w gwiazdy poszłam dalej. Już trochę spokojniej idąc podziwiałam cienie drzew w promieniach księżyca. Zmieniające się i tworzące niesamowite kształty. Po poprzednim szaleństwie przyszedł czas pewnej zadumy nad tym śpiącym lasem. Zatopiona we własnych myślach szłam dalej. Byłam tylko ja, las i moje myśli.

Mogłabym tak spacerować do końca świata. Żałowałam tylko, że nie mogę dzielić tej przyjemności z inną osobą, która myśli i czuje tak samo jak ja. Ale jestem optymistką wiec znajdę taką osobę.

Zerwał się lekki wiatr który podrywał drobinki śniegu które skrząc się niby fala malutkich diamentów obsypała moje włosy. Ale nic nie trwa wiecznie i tak jak gasnące diamenty w moich włosach tak zaczął gasnąć urok mojego spaceru wraz z pojawieniem się świateł osiedla. Pojawił się za to pewien dylemat. Czy dalej iść aleją, która omija osiedle czy wybrać drogę prosta przez osiedle.

Aleja parkowa była bezpieczniejsza, ale to droga dłuższa i do tego wiem ze niezbyt równa, bo nie asfaltowa. Czy wybrać w miarę krótki (około kilometra) spacer przez osiedle? Byłam już bardzo zmęczona, a poza tym raz się żyje wiec idę przez osiedle. Niestety musiałam pozbyć się sukienki i założyć spodnie. Ich długość i szerokość nogawek była tak dobrana by w miarę maskowały buty na obcasie. Nie byłam „umalowana” wiec jeszcze tylko włosy w koński ogon i mogę wejść miedzy ludzi.

Miałam nadzieje, że nie będzie zbyt ich dużo. Niestety ludzie masowo postanawiali wyprowadzić na spacer swoje czworonogi. Co i rusz kogoś spotykałam. Wolałam przed taki spotkaniem przystanąć żeby podnosząca się nogawka nie odsłaniała tego co mam na nogach. A z doświadczenia widziałam, że nie można mieć spuszczonej głowy i unikać kontaktu wzrokowego. Widać, że taka osoba cos ukrywa, wiedz budzi zainteresowanie a tym bardziej na osiedlu domków jednorodzinnych gdzie ludzie zwracają uwagę na ewentualnych włamywaczy.

Wiec głowa do góry i śmiałe spojrzenie z wysokości 190 cm plus kilkanaście centymetrów obcasa. Czasami jeżeli psiak wyraźnie okazywał swoją przyjacielskość odwzajemniałam porcja pieszczot.
Następnie spokojnym krokiem dalej. Nadrabiałam miną ale nogi mnie już solidnie bolały. Na końcówce doszło do tego, że często się potykałam nie uważając jak chodzę. Wreszcie samochód. Wsiadłam do niego i zatrzasnęłam drzwi. Byłam zmęczona, ale szczęśliwa.

Sylvia_CD_Katowice

Opublikowane przez:
Slivia Jakastam
sylvia_CD_Katowice




Do artykułu dodano 13 komentarzy. Pokaż komentarze.



Powrót do: Mój pierwszy raz...

Logowanie
Nick:
Hasło:

Ankieta
Czy uzyskałeś pomoc od organizacji LGBT ?
Trans-Fuzja
Tęczówka
Lambda
KPH
innej organizacji
nie otrzymałem/am pomocy
nie szukałem/am pomocy
Skomentuj

Wyniki ankiet
Użytkownicy
Zarejestrowanych: 8205
On line: 33
Zalogowani:
Wyszukiwanie
Myśl na tę chwilę
Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz. Julian Tuwim
Skórka
Organizacje i grupy LGBT


sekcja dla całego środowiska Trans

całe środowisko Trans


głównie Les/Gay

Zaprzyjaźnione strony

Crossdressing ogłoszenia



Trans randki
Trans rande
Transgender dating
Copyright (c) 2004-2015 by crossdressing.pl