close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie. Zgadzam się, nie pokazuj więcej tej informacji
Szczegóły polityki cookie

 Poniedziałek, 2019-11-18

  Najstarszy w Polsce portal o crossdressingu i transpłciowości
  Istniejemy od 2004 roku

  Ilość odwiedzin: 8285685, ilość odsłon: 65289272
Na skróty
 Familia
 Forum
 Co nowego na forum
 Blog
 Video
 Księga gości
Menu
Strona główna

Ogłoszenia

Aktualności

Nowości w portalu
Nasze projekty
Bieżące wydarzenia
Imprezy i spotkania
Kalendarz spotkań
Od redakcji
Listy do redakcji
Najpopularniejsze

Transpłciowość

Pojęcia
Identyfikacja
Terapia
Pomoc
Przeciw transfobii

Magazyn

Z kraju i ze świata
Zjawiska
Sławni transi
Na granicy płci
Miej świadomość
Prawo
Religia
Moda
Plusy / minusy
Ciekawostki
Na luzie

My i nasi bliscy

LadyLike
Żyć z „nią”
Ja i mój związek

Kultura

Prasa
Teatr
Filmy
Literatura
Grafika
Piosenki

Kawiarenka

Przemyślenia
Moja wielka przygoda
Mój pierwszy raz...
A to ja właśnie...
Transowe przygody
Moje przygody z Anną
Pamiętnik Alex
Wspomnienia Iwony
Opowiadania
Felietony w szpilkach
Biuta Bino

Transformacje

Dbamy o ciało
Makijaż - porady
Ubiór
Włosy i peruki
Dodatki
Tips & tricks
Jak oni to robią!
Makijaż – kurs
Z pomocą medycyny

Poradnik

Przewodnik
Rozmiary
Ciekawy produkt

Katalog

Nasze profile
Specjalnie dla nas
Miejsca i Kluby
Polecamy sklepy
Linki
Pliki do pobrania
Programy

Kontakt

Redakcja
Księga gości
Użytkownicy
Nasza mapa
Najnowsze artykuły
2019.11.26 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (38690)
2019.11.19 Katowice. Dyżur psychologa (38245)
„Casa Valentina” w Och-Teatr (9028)
2019.10.12 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (62541)
Sobota nad morzem. (15539)
Oczami Nowicjuszki (19382)
Do trzech razy sztuka czyli ... (20441)
Wiosenne Plenerowe Trans Party 2019 (33371)
Spostrzeżenia z życia transki (25249)
Trans Sylwester w Tęczówce (31767)
...więcej...
Najczęściej czytane artykuły
Wymiary... idealne (719244)
Tucking&taping, czyli jak pozbyć się wypukłości w kroczu (617642)
Strony prywatne (389335)
Fryzura i makijaż, a kształt twarzy (340211)
Zakupy za granicą (307201)
Wiązanie krawata (285136)
Jaka fryzura? (249262)
Jak zrobić samemu udane zdjęcia? (249146)
Zakupy w Polsce (240409)
Zestawienie rozmiarów obuwia (235393)
...więcej...

Powrót do: Pomoc

Tv a stały związek
Liczba wyświetleń: 12595


W skrócie:Czy transwestyta może żyć w udanym, szczęśliwym, trwałym związku? Czy transwestyta może żyć w małżeństwie i mieć udane życie rodzinne? Zapraszamy do lektury artykułu.

Do artykułu dodano 25 komentarzy. Pokaż komentarze.
Czy transwestyta może żyć w udanym, szczęśliwym, trwałym związku? Czy transwestyta może żyć w małżeństwie i mieć udane życie rodzinne? Nikt chyba nie wątpi, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na tak postawione pytanie. W końcu każdy związek jest inny, każda osoba toleruje inne zachowania i każda inaczej odbierać będzie transwestytyzm. Jednak na podstawie własnych przemyśleń, lektury dostępnych opracowań, a przede wszystkim doświadczeń poznanych mi osób tv i ts, chciałabym podzielić się z wami moimi refleksjami. Może nie będą one radosne, ale nie chcę nikogo czarować. Nie są też przesadnie negatywne, bo nie mam zamiaru wyolbrzymiać problemu. Z góry uprzedzam, że to co tutaj przedstawiam, jest moim osobistym zdaniem - co prawda wykształconym pod wpływem dostępnej literatury, ale na pewno bardziej krytyczne i nie zawsze zgodne z tym, co podają źródła bibliograficzne.

Jeśli ktoś nie zgadza się z poniższymi tezami, zapraszamy do dyskusji.

Moje rozważania dotyczą związków mężczyzny-transwestyty z kobietą. Przepraszam za takie ograniczenie, ale niestety o związkach kobiet-transwestytów z mężczyznami wiem niewiele. Rozpatruję przy tym o długotrwałe związki, a przede wszystkim o wieloletnie życie w małżeństwie.

Szczęśliwy związek...

Na wstępnie muszę wyjaśnić że mówiąc o trwałym i szczęśliwym związku, ograniczam się wyłącznie do aspektów związanych z problematyką transwestytyzmu w tym związku. Wiadomo przecież, że niektórzy ludzie do siebie po prostu pasują, inni wręcz przeciwnie. Wiadomo także, że nawet bardzo zżyte pary mają swoje lepsze czy gorsze dni. I nie wynika to z transwestytyzmu, ale po prostu z natury każdego człowieka.

To czy związek jest udany zależy od tylu elementów, że nawet nie sposób ich wymienić, a tym bardziej przeanalizować. Nie chcę się przez to na nich koncentrować. Rozważam wyłączenie dodatkowy wpływ transwestytyzmu na związek. Bo wpływ na pewno istnieć musi.

Jak to odbiera partnerka?

Warto się zastanowić jak nasza dziewczyna bądź żona odbierać może transwestytyzm. Jako że w środkach masowego przekazu nadal niewiele mówi się na temat transwestytyzmu, transwestyci wciąż postrzegani są przez społeczeństwo jako zboczeńcy, czasami homoseksualiści, czasami groźni dewianci, bezbożnicy, wykolejeńcy. I nawet jeśli wszyscy stajemy się coraz bardziej tolerancyjni, bezpośrednia konfrontacja z transwestytą może w pierwszym momencie budzić podobne odczucia zwłaszcza u bliskich osób, które czują się z nami związane.

Gdy partnerka dowie się o skłonnościach partnera do przebierania, gdy usłyszy od niego jestem transwestytą! w pierwszym odruchu odbierze takie zachowanie przynajmniej jako nienormalne. Muszę się po części zgodzić z takim rozumowaniem. W końcu transwestytyzm nie jest ogólnie przyjętym i praktykowanym zachowaniem w naszym społeczeństwie. Traktując jako nienormalne wszystko co w wystarczająco dużym stopniu odbiega od normy, można więc stwierdzić, że zachowania transwestytyczne są nienormalne.

Z drugiej jednak strony, medycyna (może niekoniecznie w Polsce), nie uznaje transwestytyzmu jako zboczenia. Nie jest to zachowanie szkodliwe społecznie i nie jest też objawem dysfuknckcji samego transwestyty. W takim ujęciu można bardziej mówić o pewnym konflikcie pomiędzy transwestytą a społeczeństwem.

Nawet jeśli transwestytyzm nie zostanie odebrany jako groźne zboczenie, partnerka i tak będzie miała wiele niepokojących wątpliwości co do możliwości wspólnego życia z taką osobą. Jest to także jak najbardziej uzasadnione. Przed podjęciem ostatecznej decyzji na pewno trzeba wszystkie te wątpliwości wyjaśnić...

Co będzie chciała wiedzieć?

Nad czym się będzie zastanawiać partnerka? Jakie będzie miała wątpliwości? Przypuszczam że, nawet kiedy nie spyta o to wprost, przynajmniej w duchu zada sobie większość z poniższych pytań:

Pytanie: Czy on jest homoseksualistą albo bisesksualistą?
To pytanie zadaje sobie na pewno wiele osób. Skoro mężczyzna przebiera się w damskie ubrania, może się wydawać, że ma skłonności homoseksualne. A jeśli nie, to przynajmniej biseksualne, i w przebraniu preferować mężczyzn. A może w takim razie z pobudek seksualnych często zmienia partnerów, a może nawet jest groźnym dewiantem pochłoniętym swoją seksualnością.
Odpowiedź: Transwestytyzm nie ma w większości przypadków nic wspólnego z homoseksualizmem. Przynajmniej wyniki dostępnych badań na to nie wskazują. Możemy ponadto przyjąć, że skoro transwestyta jest już w związku z kobietą, prawdopodobnie ma standardową orientację płciową. Zapewne w połączeniu z transseksualizmem, transwestytyzm może objawiać się skłonnościami do biseksualizmu lub homoseksualizmu. Osoba tv może jako kobieta preferować mężczyzn i nawet nie odbierać tego jako homoseksualizm, ale właśnie jako heteroseksualizm (skoro jest kobietą, pragnie mężczyzny). W większości jednak przypadków transwestyta w swojej kobiecej postaci uważa się za lesbijkę. Czasami seks z innym transwestytą postrzega również jako seks z kobietą.

A gdy transwestytyzm przemiesza się z fetyszyzmem? Osobiście znam kilka osób, które mimo małżeństwa spotykają się z mężczyznami, dając upust swoim fantazjom seksualnym. Jednak wielu transwestytów (i takich jest zdecydowana większość) jest heteroseksualnych. Są przy tym wierni swoim żonom, nie myślą o żadnych skokach w bok. Jak wspominałam, naukowcy twierdzą, że nie ma bezpośredniego powiązania pomiędzy homoseksualizmem, a transwestytyzmem. Może więc w grupie osób tv mamy do czynienia z takimi samymi zachowaniami jak w pozostałej „tej normalnej” części społeczeństwa?

Pytanie: Czy on się nie przerobi na kobietę?
Czy przebieranie mu wystarczy? Czy nie będzie chciał drobić sobie piersi i zacząć żyć jako kobieta?
Odpowiedź: W większości przypadków nie. Mimo, że dla większości transwestytów wizja posiadania piersi i brania hormonów jest dość atrakcyjna, nie decydują się na taki istotny krok.

Pytanie: Czy to jest niebezpieczne?
Idąc dalej w obawach o zdrowie psychiczne transwestyty, można sobie zadać pytanie, czy jego skłonności mogą być szkodliwe dla otoczenia? Czy nie jest on przypadkiem jakimś niebezpiecznym bądź maniakalnym zboczeńcem.
Odpowiedź: Nigdy jeszcze nie spotkałam transwestyty, który stanowiłby bezpośrednie zagrożenie dla otoczenia. W większości przypadków transwestyci nie są agresywni, często są raczej zamknięci w sobie, często obarczają się winą za to jacy są, bądź mają o to pretensje do świata. Nigdy jednak nie zetknęłam się z osobami niebezpiecznymi.

Pytanie: Czy on mnie jeszcze kocha?
Niejedna dziewczyna zada sobie pytanie, czy transwestyta może mnie kochać. Jaka jest jego psychika? Może jednak preferuje facetów?
Odpowiedź: Transwestyta może kochać tak samo, jak każda inna osoba na świecie. Ujawnienie partnerce swoich preferencji często właśnie wynika z miłości i potrzeby zrozumienia. Żeby jednak nie było zbyt cudownie, transwestyci mają skłonności do narcyzmu i egoizmu, mogą więc coraz bardziej koncentrować się na sobie, zapominając o żonie i rodzinie.

Pytanie: Czy to jest dziedziczne?
Naturalne jest pytanie, czy dzieci nie odziedziczą przypadkiem od takiej osoby skłonności do transwestytyzmu...
Odpowiedź:Brak jest jakichkolwiek dowodów na dziedziczenie transwestytyzmu.

Pytanie: Jaki to ma wpływ na wychowanie dzieci?
Czy transwestyta potrafi wychować dzieci? Czy nie będą zmanierowane? Czy nie okaże się, że nie mają ojca, tylko dwie matki?
Odpowiedź: Naturalnie zależy to od konkretnego przypadku. Znam transwestytów, którzy przyznają się, że rozpieszczają swoje dzieci; mówią wprost, że dzieci mają po prostu dwie mamy. Znam też osoby tv, które na co dzień są 100% ojcami, a swoje drugie ja ujawniają tylko czasami i to nie przy dzieciach.

W wielu rodzinach dzieci wiedzą o skłonnościach ojca. Nie powoduje to jednak braku akceptacji, a często nawet wzmacnia więzi w rodzinie, ucząc dziecko jednocześnie większej tolerancji.

Pytanie: Czy będzie on potrafił radzić sobie w życiu?
Można się zastanawiać czy transwestytyzm nie wpływa na osobowość w ten sposób, że człowiek przestaje skutecznie sobie radzić w życiu. Czy taka osoba może normalnie funkcjonować w społeczeństwie, czy potrafi znaleźć pracę, odnosić sukcesy zawodowe?
Odpowiedź: Jak najbardziej. Szczerze mówiąc, myślę że w większości przypadków wątpliwość taka nie powinna się pojawić w ogóle. W końcu żyjąc razem przez pewien czas łatwo dostrzec, że osoba tv potrafi sobie radzić w życiu równie dobrze, jak każdy inny.

Z drugiej jednak strony częściej wśród transwestytów można spotkać osoby, które nie akceptują siebie bądź czują się winni swoich skłonności. Życie z takim balastem może prowadzić do depresji i izolacji.

Pytanie: Czy mając takiego partnera mogę prowadzić normalne życie społeczne i towarzyskie?
Nie zachęca wizja męża ubranego w kieckę, serwującego kawkę dla koleżanek z pracy żony... Można obawiać się odrzucenia, napiętnowania wśród znajomych, współpracowników.
Odpowiedź: Wydaje mi się, że tak właśnie będzie. Osoba która będzie identyfikowana jako żona/dziewczyna transwestyty na pewno nie będzie miała łatwego życia. Plotki, uśmiechy za plecami mogą stać się chlebem dnia powszedniego. Na pewno zależy to także od środowiska w jakim się obracamy, są w końcu ludzie bardziej i mniej tolerancyjni. Jeszcze gorzej miałoby potomstwo - jeśli prawda wyszłaby na jaw, zostałyby na pewno napiętnowane przez rówieśników. Dzieci potrafią być okrutne...

Jedyną alternatywą jest chyba utrzymanie transwestytyzmu w tajemnicy. Nie koniecznie przed wszystkimi, niekoniecznie przed najbliższymi znajomymi. Jednak – póki panuje taki brak tolerancji, większość rodzin decyduje się na zachowanie swojej tajemnicy.

Pytanie: Co z seksem?
Czy taki facet sprawdzi się w łóżku? Czy przypadkiem nie będzie chciał się kochać w swoim przebraniu?
Odpowiedź: Po pierwsze transwestyta jest ‘sprawny’ seksualnie. Po drugie większość crossdresserów będzie prawdopodobnie chciała spróbować seksu w przebraniu. Mogą nawet na to nalegać i to może jednym z powodów, dla których przyznali się do swojej odmienności. W wielu przypadkach transwestytyzm ma także podłoże erotyczne. Znane są jednak osoby tv, którym nawet na myśl nie przejdzie seks w przebraniu z żoną. Znam także dziewczyny, którym nie przeszkadza w łóżku facet w bieliźnie, a nawet takie, które to lubią.

Jak to odbiera transwestyta?

Transwestyta może się czuć wewnętrznie rozdarty. Jest w związku lub chce wejść w związek z miłą mu osobą. Wie, że powinien powiedzieć o swoich skłonnościach, jednak na pewno nie chce zrazić do siebie partnerki, nie chce jej w ten sposób skrzywdzić. Boi się że ją utraci, że ona go nie zrozumie. Często dodatkowym obciążeniem jest niska samoocena i niesłuszne przekonanie, że dolega mu wstydliwe wypaczenie. Często ukrywa swoje skłonności mając nadzieję na „uleczenie się” – nie przyjmuje do wiadomości, że transwestytyzmu nie można wyleczyć.

Ujawnienie swoich preferencji często może być postrzegane przez osobę tv jako pewnego rodzaju uwolnienie od tego balastu.

Życie z taką tajemnicą nie jest lekkie. Każdy potrzebuje zrozumienia i możliwości zwierzenia się komuś, komu można zaufać. Nie można przecież mówić o szczęśliwym związku, bez wyjawienia również tej specyficznej skłonności. Tak więc z jednej strony pojawia się pragnienie ujawnienia się, z drugiej obawa przed odrzuceniem, wyśmianiem, potępieniem, a także obawa przed zranieniem swojej partnerki.

Często transwestyta ma nadzieję na pełną akceptację i zrozumienie partnerki, co miałoby mu pozwolić na zintensyfikowanie swoich zachowań. Często nie spostrzega przy tym wielu zagrożeń. Wymienić tu można:

Egoizm - transwestyta chce po prostu mieć więcej czasu dla siebie i dlatego musi się oficjalnie przyznać do swoich skłonności. Wyobraża sobie bowiem, że wówczas będzie mógł poświęcić dla siebie więcej czasu. Nie zauważa przy tym, że musi także poświęcić czas dla swojej rodziny.

Brak wyrozumiałości - przyznanie się do tranwestytyzmu wiąże się naturalnie z oczekiwaniem zrozumienia i akceptacji. Czasami jednak zachodzi bezpodstawna eskalacja oczekiwań. Trudno jest zrozumieć, że partnerka może nie do końca akceptować pewnych zachowań. Trzeba więc uważać, by nie wymagać od niej zbyt wiele w zbyt krótkim czasie. Nie można bowiem uważać, że skoro jej się zaufało i wyjawiło swoją tajemnicę, ona musi to teraz zaakceptować.

Wyolbrzymianie nieszkodliwości - Przecież to nic złego powie niejeden. Czy zastanowi się przy tym, czy poświęca rodzinie wystarczającą ilość czasu. Spotkałam się kilka razy ze stwierdzeniami Jestem w porządku, inni mężowie biją swoje żony. Trzeba być wyczulonym na takie rozumowanie. Czasami pojawia bezpodstawna eskalacja oczekiwań. Trudno jest zrozumieć, że partnerka może nie do końca akceptować pewnych zachowań. Trzeba więc uważać, by nie wymagać od niej zbyt wiele w zbyt krótkim czasie. Nie można bowiem uważać, że skoro jej się zaufało i wyjawiło swoją tajemnicę, ona musi to teraz zaakceptować.

Czy powiedzieć?

To pytanie na pewno zadaje sobie każdy transwestyta. Decyzja jest trudna. Jednak – czy można budować trwały związek bez wzajemnego zaufania, bez wyjawienia o sobie całej prawdy. Kryjąc taką tajemnicą nie da się normalnie żyć.

Jak to się może skończyć?

Na podstawie rozmów z koleżankami, które mają już to za sobą, oraz przypadków opisanych w różnych artykułach, wyszczególniłam kilka schematów odbioru partnera-transwestyty.

Przyznam, że w niektórych przypadkach mam wątpliwości co do wiarygodności oceny związku przez transwestytę. Wydaje mi się, że czasami ocena ta jest po prostu zawyżona, może z nieświadomości, a może przez ukrytą chęć robienia dobrej miny do złej gry. Jednak rozmawiałam z wieloma partnerkami transwestytów, które twierdza że ich związek jest szczęśliwy.

Reakcja jest różna. Wiem, że w każdym przypadku jest inaczej, ale wydaje się, że wyróżnić można pewne wspólne wzorce zachowań. Postaram się je pokrótce omówić.

Absolutna negacja: Partnerka nie chce nawet słyszeć o mężczyźnie-transwestycie. Uważa to za zboczenie i zdecydowanie przeciwstawia się jakimkolwiek zachowaniom transwestytycznym. Często do dochodzi do ostentacyjnego wyrzucania lub palenia ubrań, żądania obietnic że to się nie powtórzy itp. Zmiana takiego radykalnego podejścia wymaga bardzo dużo czasu – konieczne jest przecież przebudowanie wpajanego przez całe życie światopoglądu. Takie zmiany budzą silny wewnętrzny emocjonalny opór. Może się nawet zdarzyć, że napięcie będzie tak duże, że doprowadzi do rozpadu związku.

Odrzucenie: Partnerka całkowicie odrzuca wewnętrznie transwestytyzm partnera. Nie chce o tym wiedzieć, nie chce o tym słyszeć, nie chce o tym rozmawiać. Prawdopodobnie transwestytyzm odbierany jest przez partnerkę bardzo negatywnie. Włącza się u niej pewien mechanizm obronny – nie może połączyć jednocześnie ukochanej osoby i kogoś, kim się prawdopodobnie brzydzi. Transwestytyzm schodzi wówczas do podziemia, a tematu w związku „niby” nie ma.

Niechęć: Partnerka niechętnie odbiera transwestytyzm, jednak jest w stanie zaakceptować mężczyznę, który się przebiera. Oczywiście pod pewnymi warunkami/obostrzeniami. Może to być np. warunek, że nie chce go widzieć w przebraniu, że nie wolno mu depilować nóg itp. Jednak świadomość transwestytyzmu w związku istnieje.

Neutralność: Partnerka nie jest zadowolona z nietypowości męża. Potrafi jednak z nim żyć, lecz do transwestytyzmu zachowuje neutralny stosunek – nie próbuje go zwalczyć, lecz także nie chce stymulować.

Akceptacja: Partnerka potrafi zaakceptować partnera jako transwestytę. Nie ma nic przeciwko okazjonalnym przebieraniom, czasami nawet kupi mężowi jakiś miły prezent. Obawia się reakcji otoczenia. Czasami pojawiają się u partnerki obawy, czy transwestytyzm nie przekształci się w transseksualizm.

Wsparcie: Partnerka wspiera męża w jego transwestytyzmie. Nie ma nic przeciwko wspólnym wyjściom na zakupy czy na dyskotekę. Często pomaga partnerowi w zakupach, makijażu; doradza, czasami sama proponuje, aby się przebrał.

Często wzorce te przenikają się i zmieniają – np. wraz z upływem czasu, bądź wraz ze zmianami emocjonalnymi w związku.

Laura

Opublikowane przez:

xL




Do artykułu dodano 25 komentarzy. Pokaż komentarze.



Powrót do: Pomoc

Logowanie
Nick:
Hasło:

Ankieta
Czy uzyskałeś pomoc od organizacji LGBT ?
Trans-Fuzja
Tęczówka
Lambda
KPH
innej organizacji
nie otrzymałem/am pomocy
nie szukałem/am pomocy
Skomentuj

Wyniki ankiet
Użytkownicy
Zarejestrowanych: 8388
On line: 42
Zalogowani:
Wyszukiwanie
Myśl na tę chwilę
Nie bądź pewny, że masz czas bo pewność niepewna...
ks. Jan Twardowski

Skórka
Organizacje i grupy LGBT


sekcja dla całego środowiska Trans

całe środowisko Trans


głównie Les/Gay

Zaprzyjaźnione strony

Crossdressing ogłoszenia



Trans randki
Trans rande
Transgender dating
Copyright (c) 2004-2015 by crossdressing.pl