close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie. Zgadzam się, nie pokazuj więcej tej informacji
Szczegóły polityki cookie

 Wtorek, 2019-06-18

  Najstarszy w Polsce portal o crossdressingu i transpłciowości
  Istniejemy od 2004 roku

  Ilość odwiedzin: 8139384, ilość odsłon: 64804197
Na skróty
 Familia
 Forum
 Co nowego na forum
 Blog
 Video
 Księga gości
Menu
Strona główna

Ogłoszenia

Aktualności

Nowości w portalu
Nasze projekty
Bieżące wydarzenia
Imprezy i spotkania
Kalendarz spotkań
Od redakcji
Listy do redakcji
Najpopularniejsze

Transpłciowość

Pojęcia
Identyfikacja
Terapia
Pomoc
Przeciw transfobii

Magazyn

Z kraju i ze świata
Zjawiska
Sławni transi
Na granicy płci
Miej świadomość
Prawo
Religia
Moda
Plusy / minusy
Ciekawostki
Na luzie

My i nasi bliscy

LadyLike
Żyć z „nią”
Ja i mój związek

Kultura

Prasa
Teatr
Filmy
Literatura
Grafika
Piosenki

Kawiarenka

Przemyślenia
Moja wielka przygoda
Mój pierwszy raz...
A to ja właśnie...
Transowe przygody
Moje przygody z Anną
Pamiętnik Alex
Wspomnienia Iwony
Opowiadania
Felietony w szpilkach
Biuta Bino

Transformacje

Dbamy o ciało
Makijaż - porady
Ubiór
Włosy i peruki
Dodatki
Tips & tricks
Jak oni to robią!
Makijaż – kurs
Z pomocą medycyny

Poradnik

Przewodnik
Rozmiary
Ciekawy produkt

Katalog

Nasze profile
Specjalnie dla nas
Miejsca i Kluby
Polecamy sklepy
Linki
Pliki do pobrania
Programy

Kontakt

Redakcja
Księga gości
Użytkownicy
Nasza mapa
Najnowsze artykuły
Oczami Nowicjuszki (3719)
2019.06.18 Katowice. Dyżur psychologa (22594)
2019.06.11 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (23010)
Do trzech razy sztuka czyli ... (4242)
Wiosenne Plenerowe Trans Party 2019 (17960)
Spostrzeżenia z życia transki (9213)
Trans Sylwester w Tęczówce (15887)
2018.11.24 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (18665)
2018.09.7-9 - Plenerowe Trans Party (29345)
2018.11.24 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (46975)
...więcej...
Najczęściej czytane artykuły
Wymiary... idealne (695076)
Tucking&taping, czyli jak pozbyć się wypukłości w kroczu (596220)
Strony prywatne (371830)
Fryzura i makijaż, a kształt twarzy (323018)
Zakupy za granicą (287993)
Wiązanie krawata (268332)
Jaka fryzura? (232363)
Jak zrobić samemu udane zdjęcia? (231085)
Zakupy w Polsce (221624)
Zestawienie rozmiarów obuwia (218663)
...więcej...

Powrót do: Mój pierwszy raz...

Moja przygoda
Liczba wyświetleń: 17953


W skrócie:Autor: Aga

Do artykułu dodano 89 komentarzy. Pokaż komentarze.
To miało być moje pierwsze wyjście. Długo wyczekiwane, wytęsknione. I muszę powiedzieć, że ten wieczór będę bardzo długo pamiętać. Chociaż nie powiem, że mile...

Plan był prosty. Był już wieczór, zrobiło się ciemno. Udało mi się jakoś przemycić ubrania z domu (mieszkam z rodzicami), wziąłem samochód rodziców, wyjechałem na obrzeża miasta. Dojechałem do parku, no właściwie był to już bardziej las. Dokładnie rozejrzałem się dookoła, wszystko w porządku – nikogo nie ma w pobliżu. Z resztą, kto mógłby się kręcić o zmierzchu po lesie?

Szybko rozebrałem się. Włożyłem majtki, potem gorset. Przeciągnąłem go przez nogi następnie założyłem. Dość mozolnie szło zapinanie haftek – ale udało się. Nad haftkami był zamek błyskawiczny, po chwili był zapięty. Później włożyłem pończochy i dopiąłem do 4 klamerek. Na to sweterek. Teraz przyszła kolej na buty. Trochę cisnęły w palce, ale stwierdziłem że dam radę na te kilka chwil. Włożyłem spódnicę. Po zapięciu zamka i guzika pomimo gorsetu czułem, że spódnica jest dość opięta w biodrach i w pasie. Sięgała do pół łydki, była dość ciężka a pod nią czułem chłód podszewki. Wrzuciłem moje ciuchy do bagażnika, zamknąłem samochód i w drogę.

Czułem olbrzymie podekscytowanie i jednocześnie podniecenie. Pierwsze kroki były dość trudne. Trudno mi było skupić się nad czymkolwiek. To lekkie chwianie na obcasach, a do tego trochę przeszkadzała spódnica. Chyba miała trochę za krótkie rozcięcie z tyłu. Przy każdym prawie kroku czułem opór w kolanach. Obcasy stukały, a w podeszwie czułem każdy kamyk. Przeszedłem tak może z jeden kilometr.

Postanowiłem wrócić do samochodu i się przebrać z powrotem. Po drodze ktoś krzyknął: „Mała co słychać!”. Wtedy poczułem strach. Ten natłok emocji. Miałem już dość. Przyspieszyłem kroku. W końcu dotarłem do auta. Blisko niego stał inny samochód więc stwierdziłem, że przejadę kawałek dalej, gdzie nikt mnie nie zobaczy.

Będąc wciąż en femme zapaliłem silnik i ruszyłem. Po kilku metrach jazdy ujrzałem w oddali radiowóz. Trochę spanikowałem. Postanowiłem się zatrzymać. Zgasiłem silnik i światła. Szybko wysiadłem z auta. Wyszedłem i poszedłem w stronę parku. Właściwie to chciałem biec, ale niestety w tej spódnicy było to niemożliwe. Serce dygotało mi jak nie wiem. Wtedy zobaczyłem, że radiowóz włączył syrenę i jedzie w moją stronę. Zacząłem uciekać. Myślałem tylko o jednym – żeby mnie teraz nikt nie zobaczył.

Nie da się biec w wąskiej spódnicy i na obcasach. Wnet usłyszałem z tyłu: „Proszę się zatrzymać, policja! Gdzie Pani się tak spieszy?”. Po chwili poczułem, że ktoś mnie chwycił za ramię. W chwili paniki myślałem o jednym – wyrwać się, uciec. Po chwili wygięli mi ręce do tyłu, zaraz potem założyli mi kajdanki. Wstyd jak nie wiem. „Jak krzyczymy zatrzymać się, to tak trzeba robić panienko” powiedział jeden z policjantów. Ja nic nie mówiłem – wstydziłem się jak nie wiem. „Imię i nazwisko” krzyknął. Podałem dane – wtedy gliniarz krzyknął do kolegi: „Ty, to facet!”.

„Ale z ciebie laleczka!” krzyknął do mnie. No i zaczęło się. Dokumenty. Alkomat. Dokumenty przecież były w samochodzie. Policjant zdjął mi kajdanki. Wróciliśmy do auta. „Teraz dmuchaj w alkomat”. Nie zgodziłem się, choć widziałem że jestem trzeźwy. Co prawda wypiłem dziś jednego dużego Heinekena, ale to było już jakiś czas temu. Policjant nie chciał dyskutować: „Dobrze, będziemy inaczej rozmawiać na komendzie”. „Panowie naprawdę jestem trzeźwy”. „To dmuchaj”. Dmuchnąłem i wyszło 0,6 promila. „O boże”, krzyknąłem. „Pojedziesz z nami”. Nie, tylko nie to! Za żadne skarby! „Stawiasz opór” krzyknął policjant – po chwili drugi wygiął mi ręce do tyłu. Usłyszałem zgrzyt zamykających się kajdanek.

Zaklinałem się, żeby tego nie robili. Prosiłem, żeby chociaż pozwolili mi się przebrać. Nic z tego, odpowiedź była krótka: „Co tu będziesz striptiz robić? Wsiadaj do radiowozu”. Pomimo stawianego oporu dociągnęli mnie do volkswagena. Nie mogłem wejść. Spódnica była zbyt wąska. Udało się dopiero, gdy jeden z policjantów mi pomógł.

Po chwili zatrzasnęli za mną drzwi samochodu. Na pace nie było nawet ławki żeby usiąść. Wtedy już marzyłem tylko o jednym – żeby się jak najszybciej przebrać. Miałem dosyć mojej przygody. Czułem się strasznie. Nie potrafię nawet tego opisać. Do dziś nie mogę uwierzyć, że to się działo naprawdę. To co przed chwilą jeszcze było źródłem dużej radości, teraz było moim koszmarem. Od szpilek bolały mnie już nogi, a w gorsecie źle mi się oddychało. Jak ruszył samochód z trudem utrzymywałem w tych butach równowagę. W drodze myślałem już tylko o tym żeby się ten koszmar wreszcie skończył...

Na komendzie też nie było miło. Zadzwonili po moich rodziców. Szok, wstyd i upokorzenie. Przyjechała matka. Była w szoku. Na dodatek byłam w jej ciuchach. Dostałam po twarzy...

W końcu wróciłem do domu. Głupie odzywki od domowników. Rodzice niestety nie są tolerancyjni. Na domiar złego – byłem w ubraniach matki, w jej najcenniejszej spódnicy. Nie wiem, czy kiedyś zapomną i czy wszystko wróci do normy.

Miała się jeszcze odbyć rozprawa sądowa. Na szczęście podczas mojego drugiego pobytu na komendzie okazało się, że rozprawy nie będzie. Skończyło się grzywną w wysokości 1.500 zł i zatrzymaniem prawa jazdy na półtora roku za jazdę pod wpływem alkoholu. Trochę się też wtedy wytłumaczyłem policjantom. Powiedziałem, że wracałem z kawalerskiego kolegi, chociaż to akurat nie jest karalne, ale mieszkam w niezbyt dużej miejscowości...

Patrząc z perspektywy czasu – na pewno było to bardzo nieprzyjemne wydarzenie. Ale jednocześnie nietypowe, a czasami nawet komiczne (jak sobie przypomnę, jak usiłowałem wdrapać się do radiowozu). Co tu dużo mówić uważajcie, żebyście się nie wplątali w podobne tarapaty.

Pozdrawiam,
Aga
agatanowa@yahoo.com

P.S. Niestety nie wylogowałam się w kawiarence internetowej i ktoś zmienił mi hasło w moim starym koncie e-mail. Zeleży mi na korespondencji z innymi osobami, dlatego proszę o przesyłanie poczty na mój nowy adres, tj.: agatanowa@yahoo.com


Do artykułu dodano 89 komentarzy. Pokaż komentarze.



Powrót do: Mój pierwszy raz...

Logowanie
Nick:
Hasło:

Ankieta
Czy uzyskałeś pomoc od organizacji LGBT ?
Trans-Fuzja
Tęczówka
Lambda
KPH
innej organizacji
nie otrzymałem/am pomocy
nie szukałem/am pomocy
Skomentuj

Wyniki ankiet
Użytkownicy
Zarejestrowanych: 8201
On line: 12
Zalogowani:
Wyszukiwanie
Myśl na tę chwilę
Mężczyzna - najmilszy ze wszystkich wynalazków, które ułatwiają lub oszczędzają kobiecie pracy
Oscar Wilde

Skórka
Organizacje i grupy LGBT


sekcja dla całego środowiska Trans

całe środowisko Trans


głównie Les/Gay

Zaprzyjaźnione strony

Crossdressing ogłoszenia



Trans randki
Trans rande
Transgender dating
Copyright (c) 2004-2015 by crossdressing.pl