close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie. Zgadzam się, nie pokazuj więcej tej informacji
Szczegóły polityki cookie

 Niedziela, 2019-10-20

  Najstarszy w Polsce portal o crossdressingu i transpłciowości
  Istniejemy od 2004 roku

  Ilość odwiedzin: 8255257, ilość odsłon: 65182051
Na skróty
 Familia
 Forum
 Co nowego na forum
 Blog
 Video
 Księga gości
Menu
Strona główna

Ogłoszenia

Aktualności

Nowości w portalu
Nasze projekty
Bieżące wydarzenia
Imprezy i spotkania
Kalendarz spotkań
Od redakcji
Listy do redakcji
Najpopularniejsze

Transpłciowość

Pojęcia
Identyfikacja
Terapia
Pomoc
Przeciw transfobii

Magazyn

Z kraju i ze świata
Zjawiska
Sławni transi
Na granicy płci
Miej świadomość
Prawo
Religia
Moda
Plusy / minusy
Ciekawostki
Na luzie

My i nasi bliscy

LadyLike
Żyć z „nią”
Ja i mój związek

Kultura

Prasa
Teatr
Filmy
Literatura
Grafika
Piosenki

Kawiarenka

Przemyślenia
Moja wielka przygoda
Mój pierwszy raz...
A to ja właśnie...
Transowe przygody
Moje przygody z Anną
Pamiętnik Alex
Wspomnienia Iwony
Opowiadania
Felietony w szpilkach
Biuta Bino

Transformacje

Dbamy o ciało
Makijaż - porady
Ubiór
Włosy i peruki
Dodatki
Tips & tricks
Jak oni to robią!
Makijaż – kurs
Z pomocą medycyny

Poradnik

Przewodnik
Rozmiary
Ciekawy produkt

Katalog

Nasze profile
Specjalnie dla nas
Miejsca i Kluby
Polecamy sklepy
Linki
Pliki do pobrania
Programy

Kontakt

Redakcja
Księga gości
Użytkownicy
Nasza mapa
Najnowsze artykuły
2019.10.22 Katowice. Dyżur psychologa (35328)
„Casa Valentina” w Och-Teatr (6537)
2019.10.15 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (35782)
2019.10.12 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (59191)
Sobota nad morzem. (12159)
Oczami Nowicjuszki (15774)
Do trzech razy sztuka czyli ... (17799)
Wiosenne Plenerowe Trans Party 2019 (30241)
Spostrzeżenia z życia transki (22076)
Trans Sylwester w Tęczówce (28621)
...więcej...
Najczęściej czytane artykuły
Wymiary... idealne (714564)
Tucking&taping, czyli jak pozbyć się wypukłości w kroczu (613581)
Strony prywatne (385779)
Fryzura i makijaż, a kształt twarzy (336904)
Zakupy za granicą (303415)
Wiązanie krawata (281896)
Jaka fryzura? (246033)
Jak zrobić samemu udane zdjęcia? (245731)
Zakupy w Polsce (236864)
Zestawienie rozmiarów obuwia (232147)
...więcej...

Powrót do: Przewodnik

Spostrzeżenia z życia transki
Liczba wyświetleń: 22076


W skrócie:Pokazujcie się światu w jak najlepszej postaci. Zapewne większość ludzi wyobraża sobie transwestytę jako dziwadło, które ucieka w ciemne zaułki na widok człowieka

Brak komentarzy do tego artykułu. Aby dodać komentarz zaloguj się.
Spostrzeżenia z życia transki:

==============

Zakupy:

Idziemy do sklepu i wybieramy co nam potrzeba. Nie róbcie przy tym żadnych podchodów, nie kręćcie się pół godziny przy jednej półce czając się na jakąś rzecz, bo zwrócicie na siebie uwagę innych osób oraz ochrony. Zakupy to zwykła codzienna czynność, a nie coś strasznego. Im pewniej to zrobisz tym mniej podejrzana jesteś. Dla sprzedawcy każdy klient, który daje zysk jest pożytecznym klientem. Nie ważne jak wygląda, nie ważne co i po co kupuje - byle uczciwie zapłacił. Raczej nikt kto prowadzi biznes nie będzie wyśmiewał się z własnego klienta.
Zwróć uwagę, że jest wiele okazji w roku przy których panowie kupują coś dla swoich kobiet lub kobiety mężczyznom - mikołajki, walentynki, dzień kobiet...
Przy takich okazjach dziewczyny grzebią po półkach z męskimi bokserkami, Panowie w dziale z biustonoszami. Są to świetne okazje by nieśmiała transka kupiła coś dla siebie. Sprzedawcy bardzo chętnie pomagają i wiedzą, że nie koniecznie chłopak zna się na rozmiarach np. biustonosza czy rajstop. Jeśli wstydzisz się przymierzyć coś w sklepie - zapytaj sprzedawcy czy w razie czego ciuch będzie można wymienić na inny rozmiar - w 90% nie będzie problemu. Jeśli chcesz coś kupić, a akurat nie wypada żadna znana okazja, to pamiętaj, w są też okazje osobiste jak np. urodziny czy jakaś rocznica. Możesz powiedzieć sprzedawcy, że szukasz czegoś dla dziewczyny lub żony na urodziny - śmiało możesz mówić, które rzeczy Ci się podobają, a które nie - a i tak sprzedawca nie pomyśli, że będziesz w nich chodzić Ty, lecz pomyśli, że chcesz ubrać żonę w coś w czym będzie Ci się podobała jeszcze bardziej:)
Dobrym treningiem na początek jest chodzenie po sklepach w obcym mieście i oglądanie ciuchów tam gdzie masz pewność, że nikt Cię nie zna. Z czasem stanie się to dla Ciebie co raz bardziej normalne, dla otoczenia już jest normalne. Być może na szkoleniach w większych sieciach odzieżowych jest poruszany wątek takich nietypowych kupujących jak transki. A już na pewno jest poruszany wątek - jak doradzać Panom przy zakupie bielizny dla żony, dziewczyny, kochanki.
Na zakup ciuchów dobrym rozwiązaniem mogą być markety - można w nich kupić wiele rzeczy od rajstop i majtek, przez biustonosze i kosmetyki, po buty i sukienki. Nie każdy market ma dział z ubraniami i przymierzalnie, ale np. Tesco, Real itp. mają. Mało kto zwraca uwagę co nosisz w koszyku, więc można ciuch wrzucić do koszyka i udać się do przymierzalni. Do tego w Tescach są kasy bezzałogowe, w których nie ma kasjerek, więc odpada problem ”strachu” przy kasie - produkty kasuje się samemu, a płaci się wrzucając pieniądze do automatu lub kartą. Dodatkowo Tesca czasem są czynne całą dobę, więc można na zakupy pójść w nocy lub w godzinach, gdy jest najmniej ludzi.
Miałem okazję zrobić eksperyment będąc na zakupach z moją Perełką. Perełka chciała kupić jakąś sukienkę i wzięła jedną do przymierzalni. Po przymiarce stwierdziła, że ta sukienka jej nie pasuje i że zobaczy inne. Jako, że była rozebrana, to wysłała mnie abym z działu sukienek przyniósł kolejne suknie do niej do przymierzalni. Poszedłem więc do działu ciuchów damskich grzebać za odpowiednim rozmiarem. Ludzi w sklepie było sporo. Mi automatycznie do głowy wpadła myśl, aby zaobserwować reakcję ludzi na faceta grzebiącego w sukienkach. Dodam, że moje grzebanie było intensywne, gdyż trzeba było powybierać sukienki w odpowiednim rozmiarze, o nie powtarzających się fasonach oraz nie zbyt długie. Zajęło mi to ze 3 chwile. Przeselekcjonowałem wszystko co pasowało i obwieszony w kilka sukienek musiałem dojść na drugi koniec sklepu do przymierzalni. Po drodze patrzyłem na reakcje ludzi oraz sprzedawców, bo zapewne rzucałem się w oczy idąc z takim obładowaniem - nikt nic nie mówił, niczemu się nie dziwował, ani nie obserwował mnie jakoś dziwnie. Szedłem pewnie i zdecydowanie, bo tak sobie pomyślałem, że nawet jeśli wszyscy będą patrzeć się na mnie jak na dziwadło, to za chwilę się przekonają, że idę zanieść te ciuchy kobiecie, a nie że idę ja je ubierać. Później był jeszcze jeden taki kurs, by odnieść wszystkie stroje, których Perełka nie kupowała. Ta oto przypadkowa okazja była sprawdzeniem reakcji otoczenia na faceta przegrzebującego w sukienkach.
Inny przypadek: Jako chłopak idę do sklepu z obuwiem damskim. Wchodzę i widzę, że jest tylko jedna ekspedientka, a poza nią nie ma innych ludzi. Podchodzę więc do niej i od razu mówię, że szukam butów takich a takich. Zaprowadziła mnie do pułki. Mówię, które mi się podobają i że mam rozmiar 41. Nie zczaiła się chyba, że to mają być buty dla mnie, bo mówiła ciągle, że muszę przyjść z dziewczyną. W końcu mówię, że przymierzę jedne, bo może je wezmę, no ale sprzedawczyni znów swoje - ”nawet jak rozmiar masz ten sam, to i tak przyjdź z dziewczyną, bo mogą na nią nie pasować”. Przymierzyłem, ale że nie było odpowiednich, to już nic jej więcej nie mówiłem - jedynie "do widzenia". Dodam, że sprzedawczyni była dość młoda, między 20 a 30 lat, więc tematyka crossdressingu i temu podobnych nie powinna być dla niej nowością. Ja nie ukrywałem, że kupuję dla siebie, a ona albo się nie zorientowała albo nie chciała mi zarzucać, że kupuję dla siebie, bo klient mógłby się obrazić, że został uznany za transcross.
Świetnym rozwiązaniem zadowalającym transkę oraz jej Perełkę mogą być wspólne zakupy. Kup jakiś ciuch dla niej oraz dla siebie, łatwiej będzie wam wybrać to w czym wyglądacie lepiej, a i nikt ze sprzedawców nie będzie się spodziewać, że coś z damskich rzeczy jest dla transki. Możecie nawet kupić sobie dwie identyczne rzeczy - żeby było romantyczniej, żeby się nie kłócić, żeby wyglądać jak bliźniaczki. Wada tego jest taka, że wydacie dwa razy więcej pieniędzy.
Kiedyś miałem śmieszną sytuację kupując ubrania przez portal z ogłoszeniami. Kupowałem ciuch od jakiejś pani. Najpierw parę pytań co do rozmiaru, materiału i takie tam - kilka dni mailowa”łyśmy” luźno jak kobieta z kobietą. W końcu dogada”łyśmy” się i trzeba było dokonać transakcji. Pani podała mi dane do wpłaty i - ku mojemu zdziwieniu - dane zaczynały się: Wojciech ..... Na co ja odpisałem z uśmiechem do ”Pani Wojciech”, że moje dane też będą męskie i podałem swoje prawdziwe dane do wysyłki. Nie wiem czy sprzedawcą był pan czy pani - może po prostu pani chciała, żeby wpłata poszła na konto męża czy coś, ale było mi o wiele raźniej, że nie tylko ja mam męskie dane.

==============

Golenie nóg:
Nie wiem czego wy się boicie - wasze ciało i możecie o nim decydować - tak jak z fryzurą - dlaczego ogoliłeś głowę na łyso? Bo tak chciałem i tak zrobiłem. Ja golę nogi od wielu lat, zacząłem gdy jeszcze się nie znałem z moją Partnerką. Dopiero po kilku latach zapytała przy jakiejś okazji dlaczego pozbyłem się włosków - odpowiedziałem krótko - "bo mnie wkurzają". Więcej nigdy już nie pytała. Teraz gdy mam dłuższe sam czasem powiem ”ojej jakie już kudły mam na nogach, fuj” - chcę sprawdzić jej reakcje co powie - to idź ogolić / zostaw niech sobie rosną. Z reguły nic nie mówi.
Co odpowiedzieć dziewczynie, gdy Cię zapyta dlaczego masz ogolone nogi?
”Takie owłosienie jest fuj! Miałaś kiedyś tak owłosione nogi? Zapuść sobie takie włosy na nogach to sama zobaczysz.”
Z reguły po takim teksie zapadnie cisza...czasem ona powie:
- No, ale ty jesteś facetem.
- No i co z tego?
Raczej już nic więcej nie odpowie i już nigdy o to nie spyta.

Zwróć uwagę, że istnieje pewna grupa facetów, którzy golą nogi. Wcale nie mówię o gejach, lecz z reguły są to Panowie dbający o siebie, chodzący na siłownię czy basen, dbający o zdrowie i wygląd. Tak, to właśnie tacy golą nogi. Natomiast przeciętniacy, tj. siedzący z piwem przed telewizorem, nie będą chętni golić nóg - tak jak nie będzie im się chciało iść pobiegać czy nawet często się myć. Za kilka lat może to się okazać standardem takim samym jak golenie u facetów ptaszka. Jeszcze niedawno wypisywali na forach, że tam się nigdy nie ogolą, bo stracą swoją męskość, a teraz proszę - chwalą się, że mają ogolonego. Istnieją już kremy do depilacji męskie np. Bielenda Vanity For Men, Veet Men.
Cytat: "Ostatnio ogoliłem nogi! To zdumiewające. Tak bardzo się bałem co pomyślą rodzice, znajomi i współlokatorzy z akademika. Okazuje się jednak, że ich to nie obchodzi."
Inna sytuacja - leżę sobie na kocyku w lecie wraz z moją Perełką i jej koleżanką. Ja w środku pomiędzy nimi. Trochę zaczęliśmy się wszyscy przytulać i nagle któraś krzyknęła ”Ojej czyje to nogi tak kłują” - po chwili stwierdziły że moje, stwierdziły że dlatego są kłujące że niedawno były ogolone. I tyle. Szczerze to raczej spodziewałem się pytań dlaczego chłopak ogolił nogi i zdziwienia ze strony niewiast, a jednak stwierdziły to jakby to było coś codziennego i więcej nic nie mówiły. Od tamtej pory nie mam zahamowań, żeby się golić wszędzie gdzie mi się podoba. W lecie na rower czy na plażę wolę mieć ogolone nogi - dużo mniej się pocą, a ja strasznie nie lubię uczucia spoconych ud, bleee. Zimą też golę, bo się lepiej z tym czuję, mimo że nawet ich nie widać.

===================

Otoczenie:

Pokazujcie się światu w jak najlepszej postaci. Zapewne większość ludzi wyobraża sobie transwestytę jako dziwadło, które ucieka w ciemne zaułki na widok człowieka, zachowuje się podejrzanie, a przecież niczego złego nie robimy, pokażmy otoczeniu, że po prostu się bawimy. Jedni ludzie do zabawy potrzebują alkoholu, a inni potrzebują założyć kieckę i szpilki. Gorsze jest jechać z imprezy po alkoholu czy jechać z imprezy w kiecce? Sama od kilku lat doświadczam tego, że jeśli wygląda się jak normalna kobieta, a jeszcze lepiej gdy wygląda się jak atrakcyjna dziewczyna - to przeciętni ludzie nie reagują źle. Fakt, czasem szepczą coś jeden do drugiego, czasem próbują podrywać (przeważnie faceci), a bywa tak, że zatrzymują się zagadać czy pochwalić wygląd (przeważnie są to kobiety). Transka jest dla nich ciekawą postacią, więc często zadają pytania jak to jest wcielać się w płeć przeciwną. Jeśli będziecie odpowiednio ubrane, wystrojone i będziecie zachowywały się jak na księżniczki przystało, to nie będzie powodów by Was krytykować lub chcieć się Was pozbyć z imprezy. Różne dziwaczne ubranie się na ulicach spotyka i większość ludzi ma to gdzieś jak ktoś się ubrał. Na kobiety (lub transki) ubrane zbyt wyuzdanie - chyba większość reaguje z niesmakiem - a niestety są osoby, które psują ogólny wizerunek transek, który zepsuć można dużo szybciej niż go zbudować. Przede wszystkim trzeba dobrać kształt ubrań, żeby dobrze wyglądać.
Każda z nas ma inny styl ubioru - jednym dziewczynom chodzi o pokazanie wszystkiego co mają (lub raczej czego nie mają ), a innym o jak najbardziej realistyczny wygląd zwyczajnej kobiety. Wiadomo, każda chce wyglądać atrakcyjnie i my i te genetyczne, więc wyglądem nie powinnyśmy się odróżniać. Transka ubrana jak przysłowiowa dzi**a szkodzi pozostałym, jako że społeczeństwo tak nas później będzie traktowało...
Wychodząc na dworek zachowuj się normalnie, tak samo jak zachowałabyś się w tej sytuacji będąc facetem idącym sobie ulicą. Na początku nie dla każdego jest to łatwe, ale da się szybko nauczyć. Nawet widząc policję idź dalej normalnie, to nic się nie wydarzy, bo nie robisz nic zakazanego prawem. W przypadku kontroli najlepiej niczego nie zmyślać - mów, że taki masz styl ubioru, ewentualnie że przegrałaś jakiś zakład albo że idziesz na wieczór kawalerski do kolegi. Policjantów nie obchodzi co masz ubrane, byleś prawa nie łamała i tyle. Oni na patrolach już przeróżne dziwactwa widzieli, więc się mało przejmują. A jeśli zachowujesz się podejrzanie, to zatrzymanie masz gwarantowane!
Jednej zasady nauczyłam się, gdy ludzie przyglądają się mojej twarzy - kiedyś mieszałam się, uciekałam wzrokiem w ziemię i wstydziłam się - przez co orientowali się, że coś jest podejrzane. Teraz, gdy ktoś patrzy na mnie, to staram się patrzeć mu cały czas prosto w oczy, aż do momentu gdy przestanie się przyglądać - mówię Wam, metoda nie dla każdego łatwa, ale bardzo skuteczna - moment przyglądania się trwa wtedy bardzo króciutko, bo obserwator się peszy. Jest jakby przegranym i nawet jeśli skuma się, że nie jestem dziewczyną, to wie, że mam jaja i pewność siebie, a nie że jestem jakimś przebranym dziwolągiem.
Pamiętam pewną sytuację będąc na spacerze jako ona. Przechadzałam się alejkami parku, był już późny wieczór, siadłam na ławce, mijali mnie jacyś przechodnie, ja pykałam coś na telefonie. Nagle w moje uszy rzuciły się głosy jakiejś grupki młodzieży, która siedziała nieopodal mnie za żywopłotem. Wcześniej tych ludzi nie widziałam. Uszy mi się wyostrzyły, gdyż zorientowałam się, że mówią coś o mnie. Pamiętam to bardzo dobrze. Najpierw chłopaki zaczęli tekstem ”Patrz jaki koleś, ubrał się w babskie ciuchy, udaje laskę”. Od razu zaczęłam się peszyć i niepokoić, że się zorientowali, że ja to podróbka dziewczyny. Po chwili głosy dziewczyn - ”Co wy chcecie? Ładna jest.” Zdaje się, że dziewczyny swoim tekstem dosłownie zgasiły chłopaków, bo oni nagle przestali już mówić cokolwiek. Przysłuchiwałam się z uwagą co będą mówić dalej. Okazało się, że dalej nie rozmawiali już na mój temat. Ucieszyło mnie to bardzo i uspokoiło. W duchu cieszyłam się bardzo i zastanawiałam się czy zaraz nie przyjdą do mnie... Siedziałam tam jeszcze chwilę, aby nie dać po sobie znać, że to słyszałam i po paru minutach poszłam stamtąd. Ot taka krótka historyjka.
Warszawa jest dość tolerancyjna. Często robię tam wypady i nawet jeśli ktoś zorientuje się, że jestem podróbką dziewczyny, to i tak nie ma jakichś złośliwych reakcji. Jedyne jakie zauważyłam. to oglądanie się za mną lub szemranie przechodniów między sobą. Tyle. Wiele dużych polskich miast jest bezpiecznych dla transek z racji tego, że jest spora tolerancja wykreowana przez media. Zmiana płci w dzisiejszych czasach nie jest już nowością. Nie mówię, że nikt nie będzie w koło Ciebie szeptał czy pokazywał jeden przechodzień drugiemu ”patrz idzie transka”, ale zapewniam Cię, że jeżeli będziesz zachowywać się swobodnie, naturalnie i pewna siebie - bez uciekania w krzaki na widok ludzi, to nikt na ulicy nie będzie próbował zrobić Ci krzywdy. Sprawdziłam to wielokrotnie i od lat nie zdarzyło mi się nic przykrego. Bezpiecznym by nie spotkać swoich znajomych jest oddalić się o 100km od swojego miasta i nie przebywać w znanych na całą Polskę miejscach, bo w nich możesz spotkać ludzi nawet z odległych miejsc np. na Wawelu, Giewoncie czy Krupówkach. Ogólne działa zasada, że im bardziej Ty olewasz otoczenie, tym bardziej i ono będzie olewało Ciebie.

===========

Ubiór:

Małe dzieci nie odróżniają, które z ubrań są dziewczęce, a które chłopięce. Po czym przychodzi ktoś z dorosłych i wpaja im do głowy, że tego ubrania nie możesz nosić, bo ono jest dla innej połowy ludzi. To jest w sumie jedyny powód - bo to nie dla chłopców. A dlaczego nie dla chłopców? No bo nie. Ludzie się jakby umówili, że chłopcy to będą Ci gorsi - im nie będzie można nosić sukienek, malować się, płakać, chodzić za rączkę z kolegą i będą musieli ustępować i pomagać dziewczynkom z ciężkimi przedmiotami. Dziewczynki natomiast mogą nosić chłopięce ubrania, grać w piłkę, malować się mogą, ale jeśli nie chcą to nie muszą, itd.
Chłopak w legginsach? W legginsach czasami wychodzę jeździć na rowerze lub na rolkach, można też do innych sportów zakładać, chłopaki często używają legginsów do sportów.
Kiedyś na wyjeździe z moją Perełką: siedzimy razem na skwerku pewnej turystycznej miejscowości. Ja jako chłopak, ona jako dziewczyna. Jest ciepło, więc ubrani jesteśmy w krótkie spodenki i krótkie T. Zaczynało zachodzić słonko i robić się chłodniej, więc poszliśmy się przebrać. Ja sobie myślę - w krótkich spodenkach będzie za chłodno, a w dżinsach znów za grubo. Ale nagle myśl - mogę ubrać swoje legginsy (obcisłe, czarne, matowe), to będzie w sam raz na tą temperaturę, a do tego luźno i elastycznie. Okazało się, że Perełka też ubrała legginsy (czarne), a ja swoje niemal takie same. Początkowo nieco się zdziwiła i roześmiała, gdy zobaczyła, że ubraliśmy się podobnie. Mówi: ”Idziesz w legginsach na skwerek?” Ja mówię, że tak, że są akurat na taką temperaturę. Powiedziała ”okej, jak chcesz”. Wróciliśmy siedzieć na skwerku. Byliśmy tam do późnego wieczora. Nie było żadnych dziwnych reakcji ludzi na mój strój.
Następnego dnia pod wieczór postanowiliśmy pójść na dłuższy spacer. Ja ponownie ubieram legginsy - tym razem Perełka już nic na to nie mówi. Poszliśmy pochodzić po okolicy, kręciło się trochę osób, jeździły samochody i rodzinki na rowerach. Spacerowaliśmy koło 2-3 godzin i nie było wobec mnie żadnych nietypowych reakcji, że chłopak chodzi w obcisłych legginsach.
Kolejnego dnia inna sytuacja. Siedzimy na ławce przy strumyku, jest ciepły dzień, jesteśmy ubrani zwyczajnie. W pewnym momencie przyjeżdża grupka rowerzystów. Zostawili rowery przy stojaku rowerowym, który był w oddali i przyszli koło nas. Patrzę, a tam faceci wszyscy w legginsach - tych sportowych, ale w sumie nie wiele się różniących od moich. Ich bardziej świecące tj. pewnie z jakiejś lajkry. Nie przepadam za takimi błyskotkami, więc w duchu dumnie stwierdzam, że matowe lepiej wyglądają na facetach. Siedzieli koło nas długo, a że rowery mieli daleko, więc nie koniecznie było wiadomo, że to rowerzyści (można się tylko było domyślać). W poprzednie dni ja, a tego dnia inni faceci kręcili się po miasteczku w obcisłych legginsach. Na ich ubiór też nikt nie zwracał szczególnej uwagi, więc utwierdzam się w myśli, że może nie jest to częsty widok, ale facet w legginsach nie jest dziwnym zjawiskiem. Fakt, gdyby ubrać się tak np. na randkę z dziewczyną (czy chłopakiem) do kina, to zapewne publika byłaby zdziwiona takim strojem, ale np. na wycieczkę z plecakiem, to już można tak się ubrać. Małymi kroczkami można oswoić otoczenie. Teraz będę mieć jeszcze więcej odwagi, by bardziej publicznie się tak ubierać i oswajać całą ludność. Najbardziej sprzyjające warunki są na wycieczkach turystycznych oraz w miejscach, gdzie mało kto nas zna. Jak się wszyscy oswoją, to będzie można wszędzie chodzić tak ubranym/ną. Kiedyś moja Perełka powiedziała, że musi mi kupić jeszcze drugie legginsy, bo chodzę ciągle w jednych.
Zapytałem kosmetyczki z Internetu czy podejmie się ”charakteryzacji” (odpowiednie słowo jest istotne) chłopaka na dziewczynę - zgodziła się. W jakiej postaci pójść do salonu? Była jesień więc, ubrałem spodnie rurki, bluzkę damską i sweterek, a na to kurtkę unisex i czapka kaszkiet też unisex. Wszedłem jako chłopak w nieco pedalskich spodniach, a wyszedłem jako dziewczyna w kaszkiecie. Perukę założyłem u kosmetyczki - mówiąc, że głupio będzie jeśli wyjdę jako chłopak w makijażu - odpowiedziała, że mam rację i żeby wyjść od niej w peruce i makijażu, to nikt się nie zorientuje kim jestem. Później w samochodzie zmieniłem kurtkę na płaszczyk, a spodnie na spódnicę. Wszystkie ubrania pod spodem miałem już wcześniej kobiece.

==================

Ujawnienie:

Przeraża mnie w jaki sposób ujawniły się niektóre transki. Czytając przechodziły mnie dreszcze ze strachu w sytuacjach:
Nasza transka czając się pół dnia, zagubiona jakby sama wokół siebie...w końcu drżącym głosem, ze wzrokiem spuszczonym w podłogę, wydusza z siebie dwa słowa ”jestem transwestytą”...po tym się rozpłakuje. Reakcja perełki zapewne wygląda wtedy tak: SZOK! ... TRANSWESTYTĄ? Przelatują jej myśli: zboczeniec, chodząca pokraka ubrana w wyuzdane, pościągane łachy, straszydło chodzące ciemną uliczką, rozglądające się i uciekające przed ludźmi...obrzydzenie... Ułamki czasu później uświadamia sobie, że jej facet jest właśnie tym czymś. Że ona widziała w nim człowieka, a nagle widzi to zboczone dziwadło. Czuje się oszukana, załamana, zastanawia się dlaczego to spotkało właśnie ją. Reszta ludzi żyje normalnie - przytulają się, kochają, tworzą pary. A ona ma transwestytę zamiast kochającego mężczyzny... Też zaczyna płakać i rozpaczać, rozmyśla czy nie zmienić partnera.
Myślę, że stopniowe kroki są lepsze niż nagłe, szokujące oznajmienie. Stopniowo pokaż Perełce, że interesujesz się spódniczkami. Powiedz jej, że musi fajnie się czuć latem, gdy ma przewiew powietrza pomiędzy nogami. Powiedz, że lubisz widok spódniczek - wtedy stwierdzi u Ciebie męskość i nie wywnioskuje, że jesteś homosexualny. Możesz pokazać, że interesujesz się babskimi ciuchami - przy wspólnych zakupach zwrócić uwagę na jakąś kieckę - ale super kiecka! Wyglądałabyś w niej wystrzałowo. Na pierwszy rzut oka może się zdziwić Twoją reakcją, ale pewnie po chwili pomyśli sobie, że jej facet jest super! Nie marudzi, że ona buszuje po sklepie od kilku godzin, nie pogania jej, pozwala jej kupić jakiś ciuch lub proponuje przymierzenie czegoś. Gdy będzie się prezentowała z nowym ciuchu powiedz, że na taki widok mógłbyś się patrzeć bez końca - znów przekonasz ją, że widok kobiet Cię interesuję, że nie zainteresują Cię geje. Jak już się przyzwyczai, to można przejść do prób ubrania jednej z jej rzeczy.
Najłagodniej zacząć ubierając jeden ciuch - nie od razu stanik czy koronkowe stringi - zacznij od jakiejś niewinnej bluzki, która nie wygląda kobieco - najlepiej zwykły t-shirt, byle jej ulubiony. Załóż i powiedz, że też lubisz tą bluzkę. Przypadkowo leżące jej spodnie można założyć mówiąc:
- Ostatnio w telewizji był spór o kształt produkowanych spodni - jedni sądzili, że dżinsów nie można odróżnić które są damskie, a które męskie, a inni że różnią się kształtem, bo są dopasowane do płci. Założyłem damskie i patrz - przybrały kształt męski.
- Ściągaj moje spodnie, bo mi rozciągniesz! - krzyknie Perełka.
- Okazuje się, że moglibyśmy posiadać wspólne spodnie - odpowiedz z przekonaniem.
Na drugi dzień można połączyć spodnie z bluzką, jeśli Ci pożyczy. Wymyślaj kolejne kroki.
Można też zacząć od żartów - niby że sprawdźmy kto nosi większy rozmiar ubrań, czy ja czy ona. Możesz też wykorzystać każdą okazję, gdy ona założy coś Twojego, a to wcale tak rzadko się nie zdarza - wtedy załóż jakąś jej bluzkę czy spodenki. Ja np. zimą noszę pod dżinsy legginsy damskie, a po przyjściu z dworu zdejmuje spodnie i chodzę sobie w legginsach. Robię tak już od kilku lat i Perełka traktuje to jak coś normalnego.

=============

Opublikowane przez:
Madga
madii

E-mail widoczny tylko dla zalogowanych



Brak komentarzy do tego artykułu. Aby dodać komentarz zaloguj się.



Powrót do: Przewodnik

Logowanie
Nick:
Hasło:

Ankieta
Czy uzyskałeś pomoc od organizacji LGBT ?
Trans-Fuzja
Tęczówka
Lambda
KPH
innej organizacji
nie otrzymałem/am pomocy
nie szukałem/am pomocy
Skomentuj

Wyniki ankiet
Użytkownicy
Zarejestrowanych: 8345
On line: 8
Zalogowani:
Wyszukiwanie
Myśl na tę chwilę
Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło
Oscar Widle

Skórka
Organizacje i grupy LGBT


sekcja dla całego środowiska Trans

całe środowisko Trans


głównie Les/Gay

Zaprzyjaźnione strony

Crossdressing ogłoszenia



Trans randki
Trans rande
Transgender dating
Copyright (c) 2004-2015 by crossdressing.pl