close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie. Zgadzam się, nie pokazuj więcej tej informacji
Szczegóły polityki cookie

 Poniedziałek, 2018-10-22

  Najstarszy w Polsce portal o crossdressingu i transpłciowości
  Istniejemy od 2004 roku

  Ilość odwiedzin: 7941619, ilość odsłon: 63886379
Na skróty
 Familia
 Forum
 Co nowego na forum
 Blog
 Video
 Księga gości
Menu
Strona główna

Ogłoszenia

Aktualności

Nowości w portalu
Nasze projekty
Bieżące wydarzenia
Imprezy i spotkania
Kalendarz spotkań
Od redakcji
Listy do redakcji
Najpopularniejsze

Transpłciowość

Pojęcia
Identyfikacja
Terapia
Pomoc
Przeciw transfobii

Magazyn

Z kraju i ze świata
Zjawiska
Sławni transi
Na granicy płci
Miej świadomość
Prawo
Religia
Moda
Plusy / minusy
Ciekawostki
Na luzie

My i nasi bliscy

LadyLike
Żyć z „nią”
Ja i mój związek

Kultura

Prasa
Teatr
Filmy
Literatura
Grafika
Piosenki

Kawiarenka

Przemyślenia
Moja wielka przygoda
Mój pierwszy raz...
A to ja właśnie...
Transowe przygody
Moje przygody z Anną
Pamiętnik Alex
Wspomnienia Iwony
Opowiadania
Felietony w szpilkach
Biuta Bino

Transformacje

Dbamy o ciało
Makijaż - porady
Ubiór
Włosy i peruki
Dodatki
Tips & tricks
Jak oni to robią!
Makijaż – kurs
Z pomocą medycyny

Poradnik

Przewodnik
Rozmiary
Ciekawy produkt

Katalog

Nasze profile
Specjalnie dla nas
Miejsca i Kluby
Polecamy sklepy
Linki
Pliki do pobrania
Programy

Kontakt

Redakcja
Księga gości
Użytkownicy
Nasza mapa
Najnowsze artykuły
2018.10.30 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (3557)
2018.10.23 Katowice. Dyżur psychologa (3413)
2018.09.7-9 - Plenerowe Trans Party (9313)
2018.08.04 Katowice - Trans Wieczorek w Tęczówce (26247)
2018.07.17 Katowice. Grupa wsparcia dla osób niedokonujących korekty (26452)
2018.07.10 Katowice. Wtorkowe pogaduchy przy kawie (46776)
Wiosenne Plenerowe Tras Party (15934)
2017.12.01 Katowice- Grupa Wsparcia dla Osób Transpłciowych (31352)
Madziulek - mój pierwszy raz (28995)
2017.11.03 Warszawa - Spotkanie dla bliskich osób transpłciowych (24746)
...więcej...
Najczęściej czytane artykuły
Wymiary... idealne (660380)
Tucking&taping, czyli jak pozbyć się wypukłości w kroczu (564275)
Strony prywatne (348209)
Fryzura i makijaż, a kształt twarzy (300482)
Zakupy za granicą (262894)
Wiązanie krawata (246411)
Jaka fryzura? (210154)
Jak zrobić samemu udane zdjęcia? (207185)
Zestawienie rozmiarów obuwia (196755)
Zakupy w Polsce (195674)
...więcej...

Powrót do: Prasa

Wyłazi ze mnie baba
Liczba wyświetleń: 12817


W skrócie:Co czuję, gdy się przebiorę? To mnie nie podnieca seksualnie. To nie jest erotyczne. To jest doznanie estetyczne. Mam 50 lat i pięcioro dzieci. Z synami relacje układają się świetnie, z córką jest gorzej. Zerwała ze mną kontakt. Ma dwoje swoich dzieci. Śmieję się, że jestem Telimena Transbabcia.

Do artykułu dodano 47 komentarzy. Pokaż komentarze.
To jest tak, że albo masz to w sobie, albo nie. U mnie to siedziało przez wiele lat. Zawsze kochałem gabinety kosmetyczne. Mogłem tam przesiadywać godzinami. Chodziłem na wszystkie męskie zabiegi. Ciągnęło mnie, by podejrzeć kobietki. Popatrzeć, jak to robią, jak to wygląda. Ta atmosfera: ściereczki, ręczniczki, dużo zapachów i kolorów. Wchodzi się i jest pięknie. Takie czarodziejskie miejsca. Mam dwie stałe kosmetyczki, ale odwiedzam też nowe gabinety. Henna na brwi, henna na rzęsy. Uwielbiam to. Cenię takie kosmetyczki, które nie tylko zrobią mi zabieg na twarz, ale i pogadają. Przyjemnie jest, jak ktoś cię akceptuje.

Żelowe są trwalsze

Od dawna miałem takie skłonności. Kupowałem żonie kredki do oczu, pomadki. Cieszyłem się, gdy robiłem dla niej zakupy w sklepie kosmetycznym. Prowadzałem ją do kosmetyczki. Dręczyłem, by zawsze była umalowana. W pewnym momencie zacząłem żonie podbierać kosmetyki. Zaczęło jej brakować cieni, znajdowała rozmazaną szminkę. Od razu mnie o to podejrzewała.

Zacząłem przebierać się za kobietę w domu, w ukryciu. Stawałem przed lustrem i oglądałem się. Kiedyś nakrył mnie 17-letni syn. Żona poszła do pracy, dzieci do szkoły, więc zrobiłem sobie sesję w ubraniach żony, użyłem jej kosmetyków i chodzę tak po domu... a tu nagle wraca syn ze szkoły... Powiedział matce. Wtedy się jej przyznałem.

Nie chciała słyszeć o tym, że się przebieram. Ciągle wybuchały awantury. Jak jeździłem na transparty, wyrzucała mi, że jeżdżę na spotkania zboczeńców. Namawiałem ją, żebyśmy poszli razem do specjalisty, który wytłumaczyłby jej moje skłonności, ale ona odpowiadała: „Dość już się wstydu najadłam". Krzyczała przy dzieciach, że wydaję pieniądze na dziwactwa, że „się suczę". Nie wytrzymałem tego i dwa lata temu spakowałem się w swoją furgonetkę i przeprowadziłem do domu po rodzicach, przy którym od 20 lat mam swój zakład. Obróbka metalu, tokarki, frezarki, produkcja gwintów, śrub, złączników. Jestem z wykształcenia technikiem obróbki skrawaniem.

Dobrze, że pracuję na swoim, bo w każdej chwili mogę pójść do kosmetyczki. Ostatnio zrobiłem sobie u niej żelowe paznokcie. Jak chce się naśladować kobietę, trzeba o siebie dbać. Nie wiesz, jakie to żelowe?! To polega na tym, że na paznokieć po usunięciu skórek nakłada się żel, z którego robi się taka skorup­ka. Inaczej niż w tipsach zostaje ona na długość paznokcia. Nie wydłuża go. Potem to się naświetla, tak jak ząb u dentysty, żeby się trzymało. W warsztacie ciężko mi utrzymać ładne paznok­cie. Teraz jest łatwiej. Paznokcie są twardsze. Nie niszczą się.

Rok temu żona zażądała rozwodu. Zapytałem: – A z jakiego powodu? Bo mi się damskie ciuchy podobają? Mogę o tym w sądzie opowiedzieć.

Żona do sądu nie poszła... Chciałem nawet, żeby poszła, bo może znalazłby się tam jakiś psycholog, który by z nią porozmawiał, sprawa by się wyjaśniła.

Mogę być tam i z powrotem

W pierwszym gabinecie, w którym miałem robiony prawdziwy makijaż, przyjęli mnie dopiero za czwartym razem. Jak próbowałem się zapisać, ciągle słyszałem, że nie robią takich makijaży, ale w jednym gabinecie kazali przyjść. Przychodzę o 16, a właścicielka zakładu mówi, że jednak nie. Nie zrobią... Poczułem się strasznie. Jakby mnie ktoś oblał wodą. Odrzucił. Potem zemściłem się i poszedłem do tego gabinetu, który mnie nie przyjął. Poszedłem umalowany i mówię do właścicielki: – Może pani zerknąć, czy jest OK, bo idę do zdjęcia? Była w szoku. Powiedziała, że jest bardzo dobrze.

Na początku wychodziłem na miasto raz, dwa razy w tygodniu. Brałem reklamówkę z damskimi rzeczami, szedłem do kosmetyczki, do fotografa. Żona nie wiedziała, gdzie idę. Dziś wychodzę raz w miesiącu. Kiedy miewam takie potrzeby wyjścia? Nie wiem, nachodzi mnie to po prostu i już.

W domu po rodzicach mam u siebie w piwnicy i na strychu mnóstwo damskich ubrań. Przez osiem lat prowadziłem ciucholand, ale w tamtym czasie damskie ciuszki mnie jeszcze nie kręciły. Gdy po rozstaniu z żoną zamieszkałem w rodzinnym domu, zacząłem je wyciągać, prać, odświeżać. A to sukieneczkę założę, a to buty na obcasie przymierzę. Pobawię się i porobię sobie zdjęcia. Sam sobie robię, bo kogo mam na co dzień prosić?

Co czuję, gdy się przebiorę? To mnie nie podnieca seksualnie. To nie jest erotyczne. To jest doznanie estetyczne. Kręci mnie uczucie, że jestem kobietą. Niesamowita jest ta różnica. Raz jesteś facetem, a raz kobietą. Mogę być tam i z powrotem. To jest świetne.

Kiedy stoję w kolejce, np. w Tesco, przyglądają się z zaciekawieniem, jak kasjerka zwróci się do mnie. Gdy powie: proszę pani, czuję satysfakcję.

Jak dwie przyjaciółki

Żona mnie odrzuciła, więc znalazłem sobie kobietę. Napisałem na portalu randkowym, że jestem mężczyzną i szukam kobiety, która pomogłaby mi w przebieraniu. Odezwało się wielu mężczyzn, pisali, że chcą się ze mną spotkać. Nie zrozumieli, że jestem hetero. Odezwała się jednak i kobieta. Zaprzyjaźniliśmy się i potem byliśmy razem przez trzy miesiące. Ona była po kursie wizażu. Jak wysłałem jej pierwszy raz zdjęcie, odpisała: „Wstrętny makijaż". Tak się zaczęło... Robiła mi makijaż, chodziliśmy razem na miasto. Ona miała syndrom niechcianego dziecka. Nie byliśmy akceptowani i to nas do siebie zbliżyło. Pożyczała mi spódnice, kupowaliśmy razem buty. Jeździła ze mną na spotkania transów.

Gdy raz nowa kobieta przyjechała do domu przy warsztacie, przyszła do mnie żona z synem. Zrobiła awanturę... Po tym incydencie spotkałem się z żoną. Rozmawialiśmy do rana. Ona mówiła, że czuje, że jest mi obojętna. Tłumaczyłem, że to nie tak, że ja jej nie odrzucam, ale już drugi rok walczę o jej akceptację.

No i miałem dylemat: kochałem dwie kobiety. Każda chciała wyłączności. Zostałem przy żonie. Zrozumiała, że ani nie jestem homo, ani nie jestem jej obojętny. Teraz częściej bywam w naszym domu. Mieszkamy jednak cały czas osobno.

Nie chcą pytać

Byłem w „Rozmowach w toku". Sąsiad, który mieszka blisko warsztatu, któregoś dnia powiedział do mnie: – Mój brat chyba cię widział w telewizji. – Nie powiedział, że oglądał mnie przebranego za kobietę, tylko że mnie widział. Odpowiedziałem mu: – Tak, jestem w takiej grupie, mam zacięcie aktorskie... Jeździmy na zloty, jak na zjazdy harleyowców. Może chciałbyś dołączyć? – Nie, nie mam czasu – odpowiedział i uciął rozmowę.

On wie o Telimenie. Wiedzą też moi pracownicy. Zatrudniam kilka osób. Kiedyś zacząłem im opowiadać o crossdressingu. Nie powiedziałem oficjalnie: jestem crossdresserem, ale mówiłem o przebierankach. Na pewno się domyślili. Nie pytają mnie o to. Nie rozmawiamy o tym. Jako szef mam autorytet. Mam doświadczenie, jestem dobrym fachowcem, zawsze miałem szerokie zainteresowania. Znam się na elektronice, fotografii, w wojsku fotografowałem ze śmigłowca, kiedyś byłem też członkiem klubu łączności. Zawsze byłem na bieżąco z nowinkami technicznymi. Myślę, że mnie za to cenią. Może czują dystans i dlatego nie chcą pytać.

Nie mam przyjaciół facetów. Nie lubię barów, gdzie siedzą faceci z piwem. Nigdy nie przyjaźniłem się z mężczyznami, zawsze miałem koleżanki. One wiedzą o Telimenie. Jedna z nich pomogła chyba mojej żonie zrozumieć te moje przebieranki.

Wie o tym także najbliższa rodzina i krewni. Kiedy szedłem do telewizji, bali się oczywiście, żebym nie naruszył wizerunku rodziny. Odetchnęli z ulgą, kiedy wystąpiłem pod zmienionym imieniem i nie powiedziałem o nich nic złego. Poszedłem do telewizji, żeby zrozumieli, że nie jestem zboczeńcem. Poza tym lubię takie telewizyjne show. Lubię być przebrany przed kamerami. Chciałbym zagrać kiedyś kobietę, np. w teatrze. Po przygodzie z telewizją nie rozmawialiśmy o tym w domu. To jest cały czas tabu. Dzieci nie pytają. Kiedy przychodzą do mnie czasem na komputer, proszę je: – Tylko mi tych moich zdjęć nie oglądać! Ale nie ukrywam się z tym jakoś specjalnie. Z synami mam świetną relację, z córką jest gorzej. Zerwała ze mną kontakt. Ma już dwoje swoich dzieci. Jestem już dziadkiem. Śmieję się, że jestem Telimena Transbabcia.

Jako jedyny z rodziny od razu zaakceptował mnie mój brat, który mieszka w Paryżu. Jest artystą po Akademii Sztuk Pięknych, może dlatego? Pokazałem mu swoje zdjęcia, czytał stronę o crossdressingu. Powiedział mi: – Nie przejmuj się, co oni w tym twoim małym mieście na prowincji wiedzą o świecie...

Facet nie ma się czym nacieszyć

O tym, czym jest crossdressing, powiedziała mi kobieta, która pisała o tym pracę doktorską. Zrobiła ze mną eksperyment. Ubrała mnie w żakiecik, umalowała i poszliśmy razem na miasto. Robiła mi zdjęcia i przypatrywała się reakcjom ludzi. Robiła notatki. Od niej tak naprawdę dowiedziałem się, że jestem crossdresserem.

Być może cały ten mój crossdressing bierze się stąd, że kobiety wybierają spodnie. Nie ma dziś zwiewnych sukieneczek, kapeluszy, a taki styl mi się najbardziej podoba. Nie ma kobiecości na co dzień na ulicy. Facet nie ma się czym nacieszyć. Kobieta jest dziś na co dzień często jak facet – nie dość, że w spodniach, to jeszcze niepodszykowana, niepodmalowana.

Za kobietami na ulicy oglądam się tak samo jak każdy mężczyzna. Patrzę, jak są ubrane i jakie mają na sobie detale. Ta ma takie buty, a tamta taką torebkę. Czasem spoglądam przez szyby gabinetów i obserwuję, jak sobie kobietki siedzą z maseczkami, plotkują, farbują włosy, regulują brwi, robią paznokcie. Lubię się temu przyglądać. Taka baba ze mnie wtedy wyłazi!

Żona mnie wyszykowanego jeszcze nie widziała, tylko sukienkę przy niej raz przymierzyłem, ale jedziemy teraz na transparty. Żona trochę się denerwuje. Marzę o tym, żebyśmy wyszli z żoną na kawę na miasto jak dwie przyjaciółki. Może wyjdziemy. Żona się zmienia. Mówi mi teraz: – Musisz mieć coś ładnego, żebym się nie wstydziła. – Ostatnio zabrała mi podkład do makijażu... Jak ktoś kocha, to akceptuje.

Przekłułem sobie ostatnio uszy, żeby nosić biżuterię. Zakładam sobie czasem na noc kolczyki.


Autor: Anna Kamińska
Źródło: polgej.pl za „Zwierciadło” nr 1/2009.


Do artykułu dodano 47 komentarzy. Pokaż komentarze.



Powrót do: Prasa

Logowanie
Nick:
Hasło:

Ankieta
Czy uzyskałeś pomoc od organizacji LGBT ?
Trans-Fuzja
Tęczówka
Lambda
KPH
innej organizacji
nie otrzymałem/am pomocy
nie szukałem/am pomocy
Skomentuj

Wyniki ankiet
Użytkownicy
Zarejestrowanych: 7918
On line: 40
Zalogowani:
Wyszukiwanie
Myśl na tę chwilę
Zawsze wybaczaj swoim wrogom - nic ich bardziej od tego nie zaniepokoi
Oscar Wilde

Skórka
Organizacje i grupy LGBT


sekcja dla całego środowiska Trans

całe środowisko Trans


głównie Les/Gay

Zaprzyjaźnione strony

Crossdressing ogłoszenia



Trans randki
Trans rande
Transgender dating
Copyright (c) 2004-2015 by crossdressing.pl