 |
 |
 |
 |
"Ty fetyszysto!" usłyszałem kobiecy wrzask tuż przed wyładowaniem pary seksy kozaków na ścianie tuż obok mojej głowy.
"Może i fetyszysta..." odpowiedziałem od niechcenia tuż po tym jak te piękne buty z łoskotem opadły na podłogę.
Scena stanowiła punkt kulminacyjny zażartej kłótni, rozpoczętej,
jak już to bywa, z byłe przyczyny. Fakt faktem, lubię wysokie obcasy.
Lubię je na tyle, że nawet moje własna wrodzona wstydliwość nie
przeszkodziła mi w zakupie kilku par - dla kobiety co prawda, tylko
czemu ekspedientki tak dziwnie wtedy patrzą...
W każdym razie zdarzenie owo zrobiło ze mnie właściciela super
seksi skórzanych kozaków na szpilce prawie 14 cm wysokiej. Tak się
składa, że i w moim własnym rozmiarze, gdyż z moją kobietą mamy między
innymi wspólny też rozmiar stopy.
Skoro już mam kozaki, czemu je nie nosić, pomyślałem. Od
pomysłu ro realizacji dzieliło mnie w tedy kilka zakupów; damskie
kozaki same komponują się z męską garderobą dosyć kiepsko. Z tym trzeba było
zrobić porządek. Koniecznie! Za niedługo popatrzyła na mnie z
lustra Mia.
- "Cześć," powiedziała uśmiechnięta...
cdn.
|
 |
 |
 |
 |
|
Kinga_Taruc
 |
pierwszego zdania. |
|
Emma_Peel
 |
Spokojnie to dopiero poczatek
A powaznie...Jak MUSI pisac, to niech pisze tak, na ile umie po polsku, bo jak zacznie pisac w ojczystym jezyku to nic nie zrozumiesz...
A po za tym, Mia, slownik SE kup albo co... |
|
miaalala
 |
hmmm... jak by Ci tu... grzecznie odpowiedzieć
...
Już wiem: TO mój blog jest i TU rządzę JA  |
|
martyna76
 |
A z jakiego kraju pochodzi Mia? |
|
miaalala
 |
...to taka mała tajemnica... Poliszynela  |
|
Lalka
 |
Czepiacie się .
Ja tam rozumiem pierwsze zdanie. Następne też.
Mia, rządź!!! |
|
miaalala
 |
zamierzam się nie poddawać... no... co najmniej na razie  |
|
Freja
 |
| ja tam pierwsze zdanie rozumiem tak: | |
1. ktoś wyładował seksy kozaki na ścianie,
2. seksy kozaki zazwyczaj wyładowuje się jednak na powierzchniach płaskich, poziomych, równoległych do gruntu matki Ziemi,
3. tym razem stało się jednak inaczej,
4. ergo: ego miaalala’li musi tak zakrzywiać czasoprzestrzeń, żeby w jej pobliżu lokalny gradient grawitacji układał się prostopadle do jej pępka nie zaś do środka naszej planety :p |
|
edyta
 |
| Ja tam generalnie rozumiem... | |
całość oraz to, co autorka miała na myśli, aczkolwiek nie do końca zachwycam się konstrukcją poszczególnych zdań  |
|
Isia
 |
| A ja tam się potrafię zachwycić! | |
Co tu rozumieć w tym zdaniu?
Kobiecy wrzask oznajmia autorce słów, że jest fetyszystką (okropnym fetyszystą - jak słyszymy w opowiadaniu). W chwili, kiedy autorka słyszy te słowa, jest już postawiona pod ścianą, po czym lecą kozaki. Najpierw szybują obok jej głowy i po chwili krótkiej, w mgnieniu oka wręcz, lądują na ścianie (dobrze, że na ścianie, a nie np. szpilką w oku autorki relacji). Akt ten niewątpliwie pozwala ukoić wzburzone emocje kobiecie wrzeszczącej i rzucającej. Autorka używa słowa ”wyładowanie” w podwójnej roli: 1. w znaczeniu lądowania, rozpakowania, zdeponowania; jak i 2. w celu opisania wyładunku złej energii czyli złości kobiety wrzeszczącej i rzucającej. Fakt, że ta krzykliwa kozako-miotka ciśnie parą seksownych kozaków, celując jednocześnie w autorkę zdania, daje wyraźnie do zrozumienia, że czuje złość zarówno do celu rzutu, jak i do samych kozaków. Tak rozumiem to zdanie. Proste jak świński ogonek, prawda?
Mia rules!  |
|
miaalala
 |
coś pięknego. Tak fajne tłumaczenie polskiego na polski jeszcze tutaj nie czytałam Naprawdę serdeczne podziękowania ślę. |
|
Mc_Dirk
 |
Mia, na litość boską, nie miałem pojęcia, że TAK TO SIĘ ZACZYNA ! |
|