|
Moje życie
 |
 |
 |
 |
Wczoraj nad wieczorem udałam się do siedziby Lambdy Warszawa, gdzie miało się odbyć spotkanie osób trans. Ten pieruński ziąb zniechęcił skutecznie mojego MA i w efekcie poszłam praktycznie bez przebrania :(
Na miejscu okazało się, że jest tylko Wiktor, Oswald i Elena. Tak więc we czwórkę sobie rozmawialiśmy o naszych sprawach (również osobistych), a także udało się Oswaldowi nawiązać połączenie przez skype'a z Anią, która obecnie jest w Tajlandii. Na stole było sporo smakowitości, których nie omieszkałam sobie popodżerać :D
Gdzieś po 21-ej zawitała do nas Weronika, ale krótko z nami pozostała, albowiem trudno i niebezpiecznie jest po nocy wracać komunikacją miejską na Pragę. Myśmy jeszcze troszkę pozostali, ale też wkrótce się zawinęliśmy. I tu ogromne dzięki dla Oswalda, który nas wszystkich popodwoził swoim autem w bliskości zamieszkania.
Te spotkanie było taką swego rodzaju Wigilią - w tym roku następnego nie będzie. Jedynie Sylwester w Ufie, na którym będę i w nowym roku dam opis.
Osobom, które czytają moje wypociny życzę Wesołych Świąt oraz Sczęśliwego Nowego Roku!
Karolina_tv
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Wczoraj w siedzibie Kampanii Przeciw Homofobii był film "Orlando". Akcja rozpoczyna się na początku XVII wieku - Orlando, młodzieniec z arystokratycznego rodu, zostaje obłożony przez królową Elżbietę I klątwą bycia młodym na wieki. Fabuła toczy się przez cztery stulecia, w połowie której młody Orlando staje się kobietą.
Film w reżyserii Sally Potter na podstawie książki Virginii Woolf.
Po filmie zostałam jeszcze na długiej dyskusji.
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Wczoraj, 12 grudnia, w warszawskiej Ufie odbył się występ jedynego w kraju kabaretu lesbijskiego Barbie Girls. Przyszło dużo ludzi, a wśród nich jedna osoba trans, czyli ja. Znajome namówiły mnie, by pojawić się en femme, co też uczyniłam. Gdyby nie zarost na twarzy, to byłabym chyba nie do rozpoznania. Niestety zabrakło mi czasu (mam nadal piekiełko w domu, ale tym razem już poremontowe. Ale i tak się dobrze bawiłam postukując szpileczkami po betonowej posadzce klubu ..
Jutro idę do KPH na film "Orlando".
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
W ostatnią sobotę w klubie Ufa w Warszawie odbyły się warsztaty "Transpłciowa rodzina", prowadzone przez Lalkę i Wiktora. Zaczęły się tuż po dziewiątej rano ("Co za barbarzyńska pora" - powiedziała Lalka), a skończyły blisko pięć godzin później. Uczestniczyło w nich, ze mną włącznie, 14 osób. Byłam bardzo zadowolona..
Obecnie w domku mam piekiełko remontowe, a co za tym idzie, wszystkie rzeczy w pudłach i przykryte folią . Smuci mnie to bardzo, gdyż kilka dni temu kupiłam sobie w ciuchlandzie ładne ubranka i tak bardzo chciałabym troszkę potransować..
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
No i stało się. W sobotę dokonałam pełnej transformacji w domu z pomocą babci i jako 'ona' wyszłam na ulicę. Zresztą moje wyjście en-femme podyktowane było silną wolą oraz niechęcią do przebierania się w miejscu publicznym. Do Rasko szłam na piechotę, bo na szczęście ten klub jest tylko kilka przystanków ode mnie. Jednak musiałam wskoczyć na stację benzynową po papierosy (ech te nieszczęsne nałogi ). Na szczęście nikt się ze mnie nie śmiał..
W klubie jak zwykle full ludzi, ale dla transek wydzielono odrębną salę, gdzie mogłyśmy się dobrze bawić. Przed północą przyszła moja była dziewczyna i to normalne, że mnie na pierwszy rzut oka nie poznała. Jak powiedziałam, że to ja, ona (biologiczna kobieta) mocno się zdziwiła. Powiedziała, że woli mnie w tej wersji, hehe..
W klubie bawiłam się do rana i już nie mogę się doczekać kolejnego Trans Party.
|
 |
 |
 |
 |
|
Moje życie

transKarolina
Najnowsze wpisy
|