Gosiad88 » Blog na crossdressing.pl
Nick:

Hasło:

Już jestem ;)

Siedzę sobie i myślę ilu obcych ludzi dokoła mnie wiedząc tylko o tym, że jestem TV powiedziałoby "lecz się", "zboczeniec", albo przynajmniej "nie rozumiem Cię". Dobrze,  że dzisiaj mnie to nie przygnębia.

Fajna pogoda jak na tą porę roku, ostatnia szansa na włożenie czegoś lekkiego i wygodnego. Szkoda, że nie ma z kim wyjść...

Pozdrowionka.

Hejka.

Jadąc do pracy już zaczełam narzekać w myśłach na swoje nudne życie, na to co mogło być, ale humor zawsze poprawiają mi zestresowane dzieci i studenci, którzy nadal muszą walczyć o przyszłość. Dobrze, że mam już tą niezależność, nie wiem co bym zrobiła teraz mieszkając z rodzicami, koszmar.

Pozdrowienia dla wszystkich uczących się i zależnych! :)

Cały dzień przesiedziany w biurze ze stertą papierów. Ciężko narzekać na tak dobrą pracę, ale czasami wszystkiego ma sie dosyć. Na szczęście obok jest koleżanka, która zawsze poprawia mi humor ;) No i na szczęście sporo dziewczyn wie już o mojej przemianie, co daje mi wielką radość z bycia tutaj. Ciekawa jestem jak inne dziewczyny radzą sobie w mojej sytuacji, czy już mogę o sobie powiedzieć odważna? Chyba niee, ale nietypowa i szalona pewnie tak. Z tyłu głowy pozostaje jednak czujność i ciekawość co myśłi sobie o mnie otaczający mnie świat. Pewnie to zależy, a może jednak powinnam zawrócić i sporotem wpisać się w ramy obyczaju, prawa?... Wiem, że nie da rady, myśłicie sobie, jak to? Pewnie nie zrozumiecie tego nigdy. Dziękuję Tym, którzy są ze mną. Niedługo koniec...pracy. :) Pora wracać do domu, wykonać kilka rutynowych nudnych czynności i iść spać. Oby tylko udało się cały czas być nią-sobą. Pewnie to zależy od towarzystwa i odwagi, pewnie się nie uda,ale jak będę sama włoże w końcu chociaż na część dnia to co chcę :)

Miłego popołudnia :*

Hej Dziewczyny! :)
Zdecydowałam się napisać o sobie, ponieważ w końcu przestałam walczyć sama ze sobą.
Mam 29 lat i od ok. 15 walczyłam z myślami i sama ze sobą, walczyłam z tym, że jestem w głębi kobietą.
Skutki były różne, czasem mierne, czasem na siłę przestawałam mysleć i czuć, by zwalczyć to coś w sobie.
Ale teraz już wiem, że była to walka bezcelowa i odpuściłam. Jestem z tego szcześliwa, bo w końcu bez oporu mogę być sobą, czyli nieśmiałą sympatyczną Gosią :)
I już niczego sobie nie odmawiam, ciuszki, makijaż, swobodne zachowanie i w końcu....czuję spokój i czuję się sobą, zniknął nawet lęk.
Pewnie minie trochę czasu, aż wszystkim swobodnie o tym powiem, albo aż się dowiedzą. Pewnie wielu ludzi znajomych,czy obcych uzna mnie za wariatkę, ale trudno...
Cieszę się, że odnalazłam taki portal jak ten i mam nadziję, że uda mi się poznać wiele koleżanek, a może przyajciółek, a wtedy już nic nie stanie mi na drodze do bycia w pełni szcześliwą :)
To już tyle o mnie, nie będę się rozpisywać ;)
Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do kontaktu :*
Już jestem ;)

Gosiad88

Najnowsze wpisy